Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Mierzejewski: Powinniśmy walczyć, a nie czekać aż rywale nas dobiją

Marcin Mierzejewski: Powinniśmy walczyć, a nie czekać aż rywale nas dobiją

fot. Aleksandra Twardowska

– To nie jest czas ani miejsce na podłamywanie się w trudnych momentach. Przegraliśmy siódmy mecz z rzędu, ale dalej musimy grać i walczyć. A z takim nastawieniem nie uda nam się przełamać, kiedy jesteśmy w dołku – powiedział Marcin Mierzejewski, drugi trener Indykpolu AZS-u Olsztyn.

Siatkarzom Indykpolu AZS-u Olsztyn nie udało się przełamać złej passy. W środowe popołudnie musieli uznać we własnej hali wyższość Asseco Resovii Rzeszów. Olsztynianie podjęli walkę, ale stać było ich tylko na urwanie seta zespołowi z Podkarpacia, a porażka 1:3 sprawiła, że obecnie znajdują się na pograniczu ósemki. – Widzę postawę zespołu. To nie jest czas ani miejsce na podłamywanie się w trudnych momentach. Przegraliśmy siódmy mecz z rzędu, ale dalej musimy grać i walczyć. A z takim nastawieniem nie uda nam się przełamać, kiedy jesteśmy w dołku – powiedział Marcin Mierzejewski, według którego olsztynianie powinni walczyć od pierwszej do ostatniej piłki. – Niezależnie od tego czy jest dobrze, czy jest źle cały czas powinniśmy walczyć, trzymać gardę, a nie czekać aż rywale, w tym przypadku Asseco Resovii nas dobiją – dodał drugi szkoleniowiec akademików z Olsztyna.



Ostatnie tygodnie nie są udane dla podopiecznych Paolo Montagnaniego, którzy po dobrym początku sezonu zaliczyli dołek formy. Słabą mieli końcówkę minionego roku, a styczeń zaczęli także od dwóch porażek – z Aluron Virtu CMC Zawiercie oraz wspomnianą już Asseco Resovią Rzeszów. – Jesteśmy zespołem. Wszyscy razem wygrywamy i przegrywamy. Ponieśliśmy siódmą porażkę z rzędu jako drużyna – stwierdził członek sztabu akademików, na grze których cieniem na pewno kładą się kłopoty zdrowotne. Szczególnie uraz Jana Hadravy, który był jednym z filarów drużyny, dał im się we znaki. Czeski atakujący w ostatnim meczu był już na ławce rezerwowych, ale na parkiecie się nie pojawił. Być może stanie się tak w kolejnym meczu. – Nie ma co szukać usprawiedliwienia słabszej gry w urazach zawodników. Każdy zespół ma jakieś swoje problemy. Resovia też takie ma. Nie ma co na to patrzeć i wykorzystywać to, co mamy najlepsze w danym momencie. Bardzo liczymy na Janka, na to, że będzie zdrowy. Najważniejsze jest jego zdrowie, dlatego na pewno nie będziemy niczego przyśpieszać, nic robić na siłę, bo Janka noga jest najważniejsza – zakończył Marcin Mierzejewski.

źródło: inf. własna, Radio UWM FM

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved