Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Marcin Kukulski: Przeważyło nasze doświadczenie

Marcin Kukulski: Przeważyło nasze doświadczenie

fot. Piotr Sumara - vispolska.pl

W niedzielę zakończyły się mistrzostwa Polski kadetów, turniej był bardzo wyrównany, a po złote medale sięgnęli siatkarze Jastrzębskiego Węgla. – Myślę, że w finale wyszło nasze ogranie, 2 lata temu graliśmy finały MP młodzików także w Człuchowie i też wygraliśmy, więc to nasze szczęśliwe miejsce – powiedział przyjmujący jastrzębian, Marcin Kukulski.

Turniej finałowy zaczęliście od porażki z Treflem Gdańsk, mimo że przegrywając 0:2, doprowadziliście do tie-breaka, czego zabrakło w piątym secie?



Marcin Kukulski:Można powiedzieć, że w pierwszym dwóch setach nie było nas na boisku, nie graliśmy swojej siatkówki. W dwóch następnych partiach zagraliśmy lepiej, przede wszystkim popełniliśmy mniej błędów. W tie-breaku graliśmy punkt za punkt i w decydującym momencie drużyna Trefla odskoczyła nam na 3 punkty i już nie udało nam się jej dogonić.

Z Wifamą Łódź graliście z nożem na gardle, bo tylko dzięki zwycięstwu pozostawaliście w walce o medale. Pierwszego seta przegraliście na przewagi, ale nie poddaliście się, bo kolejne padły już waszym łupem. Co sobie powiedzieliście po pierwszym secie?

To był dopiero pierwszy set, wiadomo, że lepiej byłoby go wygrać, ale wygrała go Wifama. Przechodząc na drugą stronę boiska, powiedzieliśmy sobie, że nic się nie stało i następne trzy sety już wygrywamy i to się udało.

Trzeciego dnia musieliście wygrać z AKS-em Rzeszów i tym razem to wy prowadziliście 2:0, a rywale doprowadzili do piątego seta…

Można powiedzieć, że mecz z rzeszowianami był odbiciem spotkania z Treflem, tylko że to nam w pierwszych dwóch setach wszystko wychodziło. Graliśmy dobrze, a chłopaki z Rzeszowa popełnili dużo błędów, a potem wszystko się odwróciło. W końcówce czwartego seta trener posadził naszą pierwszą szóstkę na ławce, żebyśmy złapali trochę oddechu i na tie-breaka wyszli z większymi siłami. I to się udało, od początku narzuciliśmy swój styl gry i pewnie wygraliśmy piątego seta.

W półfinale wydawało się, że też będzie tie-break, ale udało wam się wygrać czwartego seta na przewagi – 31:29, co o tym zadecydowało?

Myślę, że zdecydowało to, że zachowaliśmy większy spokój, może wyszło nasze doświadczenie, bo graliśmy już w wielu finałach, a zespół Chemika grał swój pierwszy turniej finałowy tym rocznikiem.

W finale ponownie zmierzyliście się z rzeszowianami, walka była ostra, ale zakończyła się w trzech setach, co było kluczem do zwycięstwa?

Mecz finałowy rządzi się swoimi prawami. Myślę, że w finale też wyszło nasze ogranie, 2 lata temu graliśmy finały MP młodzików także w Człuchowie i też wygraliśmy, więc można powiedzieć, że to nasze szczęśliwe miejsce. A wracając do samego finału, to od początku graliśmy swoją siatkówkę i nie daliśmy dojść do słowa drużynie z Rzeszowa.

Przyznasz, że w tym roku poziom turnieju finałowego był bardzo wyrównany?

Zgodzę się z tym, każdy mecz był zacięty, niejednokrotnie niuanse decydowały o tym, która drużyna wygrywała, dlatego złoto tym bardziej cieszy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved