Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Marcin Komenda: Przed turniejem mało kto się tego spodziewał

Marcin Komenda: Przed turniejem mało kto się tego spodziewał

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Dla mnie każdy rywal tutaj będzie super. Zrobiliśmy coś fajnego i niezależnie od tego, z kim zagramy w półfinale, to będziemy się dalej cieszyć z gry i robić swoje, a co to da, to czas pokaże – mówi rozgrywający reprezentacji Polski na turniej finałowy Ligi Narodów, Marcin Komenda. – Pokonaliśmy już pierwszą i druga drużynę fazy zasadniczej – dodaje Norbert Huber.

Biało-czerwoni nie zwalniają tempa w Chicago i po zwycięstwie z Brazylią pokonali 3:1 Iran.  Przegrany pierwszy set nie załamał Polaków. – Pierwszy set był właśnie taki… może zbyt sztywno weszliśmy w ten mecz i troszkę nas Irańczycy odrzucili od siatki, to był główny problem. Na wysokiej piłce grało nam się ciężko, rywale dobrze bronili i nie był to łatwy moment. Potem przejęliśmy kontrolę, to my zaczęliśmy dobrze zagrywać, Irańczycy mieli problem z przyjęciem i myślę, że to był klucz do tego, że ten mecz się potoczył właśnie tak, jak się potoczył – twierdzi rozgrywający naszej reprezentacji, Marcin Komenda.



– Jesteśmy zbiorem takich osób, które chcą dla siebie jak najlepiej, które starają się robić wszystko, by ta drużyna grała dobrze. Mamy świetny kolektyw, świetną atmosferę – to jest klucz do tego, że gramy tak, jak gramy. Przed turniejem mało kto się tego spodziewał, a my tu pokazujemy, że jesteśmy świetnym teamem i robimy coś wspaniałego. To jak się bawimy na boisko, jak się wspieramy, to jest coś wspaniałego i życzę każdemu sportowcowi, by w takie drużynie był – dodaje Komenda. Piątkowy mecz pomiędzy Rosją a reprezentacją USA wyłoni sobotniego półfinałowego rywala naszych siatkarzy. – Dla mnie każdy rywal tutaj będzie super. Zrobiliśmy coś fajnego i niezależnie od tego, z kim zagramy w półfinale, to będziemy się dalej cieszyć z gry i robić swoje, a co to da, to czas pokaże – mówi nasz rozgrywający.

– Klucz tkwi w tym, że się bawimy. Nie mieliśmy żadnej presji jeśli chodzi o ten turniej, naszym celem było dobre zaprezentowanie się. Zaskoczyliśmy wszystkich, b nie byliśmy stawiani w roli faworyta, tylko raczej kopciuszka. Postawiliśmy się Brazylii, postawiliśmy się Iranowi. Jestem przeszczęśliwy i trochę w szoku... – mówił tuż po meczu z Iranem Norbert Huber.

Co ciekawe zarówno w meczu z Brazylią, jak i w spotkaniu z Iranem biało-czerwoni zaczynali lepiej grać po… czerwonej kartce dla Vitala Heynena. To nie jest umówione. Trener próbuje, my gramy na boisku, on gra poza boiskiem. Na początku trochę zagotowaliśmy się, sędzia nie pomógł, ale potem wróciliśmy do naszej dobrej gry. Zaczęliśmy się jeszcze bardziej bawić i nakręcać no i wygraliśmy. Jest naprawdę super, zostawiliśmy serducho, pokazaliśmy się z dobrej strony, teraz trzeba odpocząć i w sobotę mam nadzieję, że znowu będziemy nastawieni na zwycięstwo. Pokonaliśmy pierwszą i druga drużynę fazy zasadniczej – dodaje środkowy reprezentacji Polski.

źródło: inf. własna, sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-07-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved