Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Komenda: Może po sezonie będzie łatwiej ocenić to na chłodno

Marcin Komenda: Może po sezonie będzie łatwiej ocenić to na chłodno

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Asseco Resovii po raz pierwszy od drugiej połowy stycznia mogli cieszyć się ze zwycięstwa w PlusLidze. W Zawierciu podopieczni Emanuele Zaniniego pokonali w tie-breaku gospodarzy, ale to i tak niewiele poprawiło sytuację rzeszowian w tabeli. – Chcielibyśmy po prostu walczyć, tak jak w meczu w Zawierciu. Chcemy to zrobić dla kibiców, bo oni dużo cierpieli w tym wszystkim, są jednak przyzwyczajeni do innych wyników. Chcielibyśmy dać im jeszcze trochę radości, sobie również – mówił na kilka kolejek przed końcem sezonu zasadniczego rozgrywający Asseco Resovii, Marcin Komenda. 

Ostatni raz Asseco Resovia Rzeszów w PlusLidze wygrała z Indykpolem AZS-em Olsztyn 22. stycznia. Od tamtego momentu gracze ze stolicy Podkarpacia nie mogli się przełamać, udało im się to dopiero w starciu z Aluronem Virtu CMC Zawiercie. – Spadł mi kamień z serca. Szkoda tylko, że nastąpiło to tak późno. Gdybyśmy zaczęli wygrywać wcześniej, możliwe, że walczylibyśmy o fazę play-off. Ważne jednak, że teraz możemy sprawić trochę radości naszym kibicom, którzy jeżdżą za nami i nas wspierają, mimo że w tym sezonie graliśmy fatalnie. Jestem bardzo wdzięczny – przyznał Marcin Komenda. Przed jego zespołem jeszcze tylko dwa spotkania, a szanse na play-off rzeszowianie zaprzepaścili już wcześniej. – Chcielibyśmy po prostu walczyć, tak jak w meczu w Zawierciu. Chcemy to zrobić dla kibiców, bo oni dużo cierpieli w tym wszystkim, są jednak przyzwyczajeni do innych wyników. Chcielibyśmy dać im jeszcze trochę radości, sobie również, bo jednak zawsze lepiej kończyć sezon w dobrym stylu, inaczej rozjeżdża się wtedy do domów czy na wakacje. Chcemy zagrać dobrze i przede wszystkim walczyć – zapowiedział rozgrywający ekipy z Podkarpacia.



Ten sezon od początku nie układał się po myśli rzeszowian, którzy aktualnie zajmują dopiero przedostatnie miejsce w tabeli. Oczekiwania były z pewnością większe, ale już pierwsze rundy PlusLigi zweryfikowały zespół z Rzeszowa, który praktycznie do tej pory nie jest w stanie dokładnie zdiagnozować w czym tkwi problem. – Ciężko jest odpowiedzieć po porażkach o ich powody. Gdybyśmy znali ich przyczyny, to szybciej byśmy to wyeliminowali. Pewnie wiele czynników złożyło się na to wszystko. Może po sezonie będzie łatwiej to ocenić na chłodno, bo naprawdę był to ciężki okres i ciężki do zdiagnozowania problem – mówił Marcin Komenda.

W drużynie szykuje się sporo zmian na kolejny sezon, o czym raz ciszej, raz głośniej mówi się już w kuluarach. – Zgodnie z umową mam kontrakt na przyszły i jeszcze następny rok. Rozmawiałem z prezesem – chcemy dalej współpracować. Chcę pomóc drużynie i klubowi, by osiągane wyniki były lepsze. Nie przystoi nam tak grać. Rzeszów to miasto, które żyje siatkówką. Nie powinna ona wyglądać tak, jak w tym sezonie. Mam nadzieję, że w kolejnych wyniki będą inne – zapowiedział Marcin Komenda. Na razie jednak rzeszowianie muszą dokończyć trwające rozgrywki, przed nimi jeszcze starcia z wyżej notowanymi zespołami z Bełchatowa i Gdańska.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved