Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Komenda: Chcę robić swoje i iść do przodu

Marcin Komenda: Chcę robić swoje i iść do przodu

We wtorkowe popołudnie w Hali pod Dębowcem w Bielsku-Białej nie brakowało emocji. W pierwszym secie zdecydowanie lepsi okazali się gospodarze, w kolejnych natomiast walka była niemal punkt za punkt. Spotkanie zakończyło się tie-breakiem, w którym zwycięstwo odniosła ekipa przyjezdnych, a nagrodą MVP wyróżniony został Maciej Pawliński. – Była to, tak naprawdę, walka z samym sobą. Najważniejsze, że udało nam się wygrać i możemy spokojnie, z bardziej komfortowej pozycji, podejść do czwartkowego meczu – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Marcin Komenda, rozgrywający Effectora Kielce.

Trzecia w tym sezonie batalia z ekipą BBTS-u Bielsko-Biała i trzecia wygrana na waszym koncie, ale już nie taka łatwa.



Marcin Komenda:Jest to decydująca faza rozgrywek, gramy trzeci mecz z drużyną z Bielska-Białej, myślę, że znamy się już dobrze, chyba pod każdym względem. Udało nam się kolejny raz wygrać, na pewno bardzo nas to cieszy, choć ten mecz w naszym wykonaniu nie wyglądał za dobrze. Była to, tak naprawdę, walka z samym sobą. Najważniejsze, że udało nam się wygrać i możemy spokojnie, z bardziej komfortowej pozycji, podejść do czwartkowego meczu z tą myślą, że udało nam się wygrać na wyjeździe. Nie pozostaje nic innego, jak przypieczętować to trzynaste miejsce i w miłych nastrojach zakończyć sezon.

Dziewięć wygranych, dwadzieścia jeden przegranych meczów po fazie zasadniczej. Dla laika taki rezultat byłby jednoznaczny.

Zgadza się. No niestety tak to wygląda, że ktoś musi wygrać, ktoś musi przegrać – nie ma remisów jak w piłce nożnej. Na pewno liczyliśmy, że uda nam się więcej meczów wygrać na przestrzeni całego sezonu, natomiast też musimy znać swoje miejsce w szeregu i musimy być świadomi tego, że tylko ciężka praca może nam dać jakiś rozwój, a co za tym idzie – więcej wygranych spotkań. Musimy robić swoje i mam nadzieję, że w kolejnych sezonach będziemy mogli zaobserwować jakiś postęp i więcej tych wygranych na swoim koncie odnotować.

Jesteście drużyną składającą się zarówno z młodych, jak i bardzo doświadczonych zawodników. Wasze ambicje przed sezonem były chyba nieco wyższe, szczególnie że dla waszego obecnego przeciwnika to utrzymanie w ekstraklasie jest już dobrym rezultatem.

Nie ukrywam, że od kilku kolejek wierzyliśmy, że uda nam się utrzymać to dwunaste miejsce, bo wydaje mi się, że tam około dwudziestej kolejki byliśmy na tej właśnie pozycji. Mieliśmy tę cichą nadzieję, że uda nam się, mimo wszystko, podjąć walkę o tę jedenastą pozycję. Niestety, zweryfikował nas przegrany u siebie w stosunku 2:3 mecz z Espadonem Szczecin. Nie oszukujmy się, ten zespół zasłużył na ten awans, wygrał z nami dwa spotkania, więc był lepszy. Taki jest sport. Nam nie pozostaje nic innego, jak przypieczętować to trzynaste miejsce. Nie ukrywam, że to nie jest szczyt naszych marzeń, ale mogło być gorzej – gra o miejsce piętnaste czy szesnaste, co byłoby bardzo złym wynikiem. Uważam, że gra o miejsca trzynaście-czternaście to nie jest ani dobry, ani zły wynik.

Czy zmianę trenera w trakcie sezonu można poniekąd uznać za winną takiego, a nie innego rozwoju wydarzeń w późniejszej fazie rozgrywek?

Nie chciałbym wskazywać winnego. Uważam, że każdy powinien sobie powiedzieć, co zrobił źle, co zrobił dobrze, żeby na przyszłość było lepiej. Ja tu nie mam zamiaru nikogo winić, bo każdy, kto jest w naszym klubie i kto w nim pracuje, chce dla niego jak najlepiej. Nie ma sensu się na tym rozwodzić, bo jeśli ktoś nie chce działać na naszą korzyść, to już jego sprawa – może zweryfikuje go kiedyś życie za takie nastawienie. Generalnie taka została podjęta decyzja, a my musieliśmy ją zaakceptować i robić dalej swoje. Jesteśmy siatkarzami, sportowcami, którzy robią to dla wielu różnych korzyści, ale przede wszystkim z pasji i chcemy cały czas iść do przodu.

W statystykach nazwisko Komenda figuruje na szóstej pozycji w rankingu najdokładniejszego rozgrywającego.

Cieszy mnie, że udało mi się uplasować tak wysoko, natomiast wiem też, że statystyki to nie jest wszystko. Boisko tak naprawdę weryfikuje umiejętności zawodników. Na pewno cieszy mnie ten fakt, ale jeszcze dużo brakuje mi do tych najlepszych zawodników na pozycji rozgrywającego. Muszę się cały czas rozwijać, robić swoje i jeśli tak będzie i wszystko pójdzie po mojej myśli, to przy odrobinie szczęścia może będę kiedyś dobrym rozgrywającym.

W obliczu tego, że pożegnaliśmy Pawła Zagumnego, wiele mówi się o jego następcach. Pan znalazł już swoje miejsce w szerokiej kadrze. Czym jest takie osiągnięcie na tym etapie pańskiej kariery?

Szeroka reprezentacja to sześćdziesięciu dwóch zawodników. Owszem, najlepszych w Polsce. Ja jednak chcę dalej się rozwijać i iść do przodu. Może kiedyś uda mi się do tej węższej kadry załapać. Na pewno bardzo cieszy mnie fakt, że znalazłem się w tym gronie. Będę starał się nie zawieść tych, którzy we mnie wierzą, tym, którzy we mnie nie wierzą i nie życzą mi zbyt dobrze, będę się starał pokrzyżować plany. Chcę robić swoje i iść do przodu, jak już kilka razy wspomniałem, niemniej jednak – taka jest moja dewiza i tego staram się trzymać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved