Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Komenda: Być może rywale trochę nas zlekceważyli

Marcin Komenda: Być może rywale trochę nas zlekceważyli

fot. Tomasz Tadrała

– To jest niesamowite, co udało nam się zrobić. Ze stanu 0:2 i końcówki trzeciego seta wyszliśmy obronną ręką. W tie-breaku była wojna nerwów. Być może rywale trochę nas zlekceważyli, ale to już ich sprawa – powiedział po wygranej nad Cuprum Lubin rozgrywający Effectora Kielce, Marcin Komenda, którego wejście na parkiet pozwoliło świętokrzyskiej ekipie odwrócić losy spotkania.

Po raz kolejny w tym sezonie siatkarze Effectora Kielce pokazali charakter i ogromną chęć wygrywania. Mimo że w meczu z Cuprum Lubin zagrali między innymi bez jednego z liderów – Mateusza Bieńka, to nie przeszkodziło im to w odniesieniu zwycięstwa. Chociaż początkowo niewiele na to wskazywało. Wydawało się, że podopieczni trenera Cretu mają pod kontrolą boiskowe wydarzenia. Prowadzili już nawet 2:0, a w trzecim secie również dyktowali warunki gry. Być może zbyt szybko uwierzyli w to, że mecz jest już wygrany, a kiedy kielczanie zwietrzyli szansę na odrobienie strat, od razu z niej skorzystali. – To jest niezwykłe, co udało nam się zrobić. Ze stanu 0:2 z końcówki trzeciego seta wyszliśmy obronną ręką i wygraliśmy cały mecz. Podobnie było w Bełchatowie. Tam się nam nie udało wygrać, ale u siebie już nie odpuściliśmy – podkreślił Marcin Komenda.Spotkanie nie układało się po naszej myśli. Dopiero w drugim secie coś drgnęło w naszej grze. Potem była ta końcówka trzeciego seta, w tie-breaku była wojna nerwów. Być może rywale nas trochę zlekceważyli, ale to już ich sprawa – dodał rozgrywający Effectora Kielce.



Tradycyjnie pierwszoplanową postacią w szeregach świętokrzyskiej ekipy był Sławomir Jungiewicz, który zdobył ponad 30 punktów w całym spotkaniu. Ale inni zawodnicy również dołożyli swoją cegiełkę do wygranej. W ofensywie kieleckiego atakującego wspierał Sławomir Stolc, a grę Effectora odmieniło pojawienie się na boisku Komendy. To właśnie młody rozgrywający został wyróżniony statuetką MVP. – Był to bardzo dobry mecz w wykonaniu Marcina. Kiedy tylko pojawił się na boisku, motywował nas do gry, za co należą mu się podziękowania – skomentował Igor Witiuk.Uwierzyliśmy, że wygramy praktycznie przegrany mecz – zakończył ukraiński przyjmujący.

źródło: effectorkielce.com.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved