Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Marcin Kantor: Brakowało nam odwagi i śmiałości w ataku

Marcin Kantor: Brakowało nam odwagi i śmiałości w ataku

fot. Paweł Guzik

– To zwycięstwo rodziło się w bólach, ale takie wygrane jeszcze lepiej smakują. Co prawda nie zdobyliśmy trzech punktów, ale jesteśmy bardziej usatysfakcjonowani niż po szybkim zwycięstwie 3:0 – powiedział po triumfie w Wałbrzychu Marcin Kantor, przyjmujący Aluronu Virtu Warty Zawiercie, który przegrywał już 0:2 z Victorią, a zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Trudną przeprawę w Wałbrzychu mieli siatkarze Aluronu Virtu Warty Zawiercie. Wystarczy wspomnieć, że po dwóch setach przegrywali z Victorią 0:2, ale w następnych odsłonach znaleźli patent na przeciwstawienie się gospodarzom i odwrócenie losów całego spotkania. – To zwycięstwo rodziło się w bólach, ale takie wygrane jeszcze lepiej smakują. Co prawda nie zdobyliśmy trzech punktów, ale jesteśmy bardziej usatysfakcjonowani niż po szybkim zwycięstwie 3:0 – skomentował Marcin Kantor. – Pierwsze dwa sety były bardzo wyrównane. Pojedyncze akcje w końcówkach zaważyły na wyniku. Popełniliśmy kilka błędów w ataku, kilka razy przeciwnicy nas wyblokowali, lepiej zagrali w kluczowych momentach i prowadzili 2:0. Dzięki naszej konsekwentnej postawie zdołaliśmy odwrócić losy tego spotkania, graliśmy swoją siatkówkę, a przeciwnik nie wytrzymał tempa narzuconego przez nas – dodał przyjmujący zespołu z Zawiercia.



W poprzednich kolejkach podopieczni Dominika Kwapisiewicza potracili sporo punktów, przegrywając praktycznie wygrane sety. Tak było chociażby w Krakowie i Katowicach, gdzie w końcówkach nie potrafili oni postawić kropki nad i, co wykorzystywali przeciwnicy. W drugiej partii spotkania w Wałbrzychu również zawiercianie przegrali końcówkę, w której batalia toczyła się na przewagi. Według przyjmującego Warty przyczyn takiego stanu rzeczy trzeba by upatrywać w aspektach psychologicznych. – W ciągu kilku minut nikt nie jest w stanie oduczyć się gry w siatkówkę. Jeśli przy stanie po 15 ktoś kończy ataki, a nie robi tego w kluczowych momentach, to znaczy, że wszystko tkwi w głowie. Może brakowało nam odwagi i śmiałości w ataku oraz wzięcia odpowiedzialności za zdobywanie punktów w końcówkach. Graliśmy zbyt asekuracyjnie, bo nie chcieliśmy popełniać błędów, co odwróciło się na naszą niekorzyść, ponieważ oddawaliśmy piłki przeciwnikowi, a on wyprowadzał kontry i zdobywał punkty – podkreślił Kantor.

W najbliższy weekend zawiercian czeka konfrontacja przed własną publicznością ze Stalą AZS PWSZ Nysa. Wprawdzie ekipa z Opolszczyzny znacznie lepiej spisuje się w nyskim kotle, ale wciąż walczy ona o awans do play-off, więc jakiekolwiek punkty wywiezione z Zawiercia znacznie poprawiłyby jej sytuację w tabeli. Gospodarze sobotniej konfrontacji zdają sobie sprawę, że muszą pokazać dobrą siatkówkę, aby odnieść kolejne zwycięstwo. – Wracamy do Zawiercia po dłuższej nieobecności i liczymy, że zgarniemy komplet punktów. Chociaż Stal będzie trudnym przeciwnikiem, który już wyżej notowanym rywalom urywał punkty. Dzieli nas bodajże tylko sześć punktów, więc jeśli oni wygraliby u nas za komplet punktów, to mielibyśmy nad nimi tylko trzy oczka przewagi. Jesteśmy na bardzo podobnych pozycjach. Na każdy mecz trzeba wyjść maksymalnie skoncentrowanym, bo to dla nieskoncentrowanej drużyny może skończyć się porażką – zakończył zawodnik Warty.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved