Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Marcin Janusz: Potrafiliśmy narzucić swój styl

Marcin Janusz: Potrafiliśmy narzucić swój styl

fot. plusliga.pl

Siatkarze Trefla Gdańsk bez straty seta wygrali swój mecz w 2. kolejce Ligi Mistrzów. Podopieczni Andrei Anastasiego we własnej hali pokonali Berlin Recycling Volleys, co dało im pierwsze miejsce w tabeli grupy D. – Zagraliśmy na swoim, dobrym poziomie i tylko na siebie się patrzymy. To jest dla nas najważniejsze. Teraz jest kwestia tego, żebyśmy utrzymali to przez kolejne spotkania, a ta gra będzie wyglądać dobrze – stwierdził po meczu Marcin Janusz.

Gdańszczanie w grudniowych meczach PlusLigi nie prezentowali najlepszej siatkówki. Po 12. kolejkach podopieczni Andrei Anastasiego z dwunastoma punktami plasują się dopiero na 10. miejscu w PlusLidze. Siatkarze Trefla Gdańsk z zupełnie innej strony zaprezentowali się w środę we własnej hali podczas spotkania przeciwko Berlin Recycling Volleys. Chociaż zdaniem rozgrywającego gdańskiego zespołu mecz nie był łatwy, to gospodarze nie stracili w nim nawet seta. – Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu i taki na pewno był, bo w drużynie z Berlina gra dużo zawodników, którzy są znani na europejskiej arenie. Wiedzieliśmy, że będzie ciężki mecz, ale potrafiliśmy narzucić swój styl i w pewnych momentach przytłoczyć gości swoją grą. Cieszymy się, że wygraliśmy – powiedział po meczu Marcin Janusz.



Zawodnik Trefla Gdańsk podkreślił, że drużyna podeszła do tego meczu ze spokojnymi głowami. – Nie było presji i było to widać. Zagraliśmy na luzie, dobrze weszliśmy w spotkanie, wygraliśmy seta, którego powinniśmy wygrać, bo nie zawsze nam się to udawało. Wyciągnęliśmy przewagę w pierwszym secie i potem już nam się łatwiej grało. Kiedy zaczęliśmy grać swoją siatkówkę, to skończyło się, jak się skończyło i jesteśmy zadowoleni – stwierdził rozgrywający.

Aż 18 punktów w tym meczu zdobył Miłosz Hebda (52% w ataku), chociaż zawodnik był najbardziej obciążony przyjęciem zagrywki (24 próby 42% pozytywnego i 25% perfekcyjnego przyjęcia). O jeden punkt mniej na swoim koncie zapisał Maciej Muzaj (54% skuteczności w ataku). Statystycznie gospodarze górowali nad przeciwnikami w każdym elemencie. – Zagraliśmy na swoim, dobrym poziomie i tylko na siebie się patrzymy. To jest dla nas najważniejsze. Teraz jest kwestia tego, żebyśmy utrzymali to przez kolejne spotkania, a ta gra będzie wyglądać dobrze. Popełniliśmy mało błędów, dobrze funkcjonował system blok-obrona, mieliśmy dużo łatwych kontr. Ta gra naprawdę dobrze wyglądała – stwierdził Marcin Janusz.

źródło: inf. własna, sport.interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved