Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Janusz: Nie wszystko było idealne

Marcin Janusz: Nie wszystko było idealne

fot. Łukasz Krzywański

Do podziału punktów doszło w starciu Asseco Resovii z PGE Skrą Bełchatów, a dwa oczka z Podkarpacia, pomimo sporych problemów, wywieźli wicemistrzowie Polski. – Walczymy o to, żeby zachować to drugie miejsce i te dwa punkty na pewno nam się przydadzą. Nie wszystko było w tym meczu idealne, co było widać. Tym bardziej więc cieszy zwycięstwo na trudnym terenie – podsumował niedzielny pojedynek rozgrywający bełchatowian, Marcin Janusz.

Siatkarze PGE Skry Bełchatów zarówno w pierwszej, jak i czwartej odsłonie spotkania z zespołem z Podkarpacia wyszli ze sporych opresji. W każdym z setów przegrywali, gonili wynik, by ostatecznie dobrymi serwisami rozstrzygnąć je na swoją korzyść. – Dobrze zagrywaliśmy, a potem fajnie graliśmy w obronie i w kontrataku. Cieszymy się bardzo, że nam się udało, bo Asseco Resovia zagrała dobrze i mocno nas naciskała, ale w tych najważniejszych momentach bardzo dobrze serwowaliśmy i dzięki temu wygraliśmy – ocenił Marcin Janusz. Gra jego drużyny momentami pozostawiała wiele do życzenia. – Ja jestem bardzo niezadowolony ze swojej gry, ale najważniejsze jest zwycięstwo – podkreślił jednak rozgrywający bełchatowian i dodał: – Na pewno presja jest duża, bo Grzegorza Łomacza nie będzie jeszcze przez dłuższy czas. Jesteśmy sportowcami i od tego jesteśmy, żeby w takich sytuacjach sobie radzić i ja będę się starał grać jak najlepiej – zapewnił siatkarz.



Bełchatowianie nadal są wiceliderami tabeli PlusLigi, ale po 19. kolejce mają na swoim koncie tyle samo punktów w klasyfikacji, co ONICO Warszawa, wyprzedzając stołeczny zespół jedynie lepszym bilansem setów. – Walczymy o to, żeby zachować to drugie miejsce i te dwa punkty na pewno nam się przydadzą. Nie wszystko było w tym meczu idealne, co było widać. Tym bardziej więc cieszy zwycięstwo na trudnym terenie – podsumował Marcin Janusz. Jego zespół miał ostatnio spory natłok meczów. Puchar Polski, Liga Mistrzów i PlusLiga sprawiły, że na przestrzeni kilkunastu ostatnich dni podopieczni Roberto Piazzy byli mocno obciążeni. Teraz jednak będą mieć więcej czasu na spokojne przygotowanie się do kolejnego pojedynku. – Rzadko się zdarza, że mamy taką duża przerwę, w której wreszcie będziemy mogli dłużej spokojnie potrenować. Na pewno nam się to przyda, bo później znów czeka nas pewnie jakiś maraton – mówił rozgrywający PGE Skry Bełchatów. Swój kolejny mecz bełchatowianie rozegrają w najbliższy piątek, a ich rywalem będzie Indykpol AZS Olsztyn.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved