Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Marcin Ernastowicz: Tie-break przejdzie do historii

Marcin Ernastowicz: Tie-break przejdzie do historii

fot. mlodaliga.pl

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla zdobyli pierwszy w historii medal w rozgrywkach Młodej Ligi i to od razu złoty. Spotkanie było pełne emocji, podopieczni Jarosława Kubiaka obronili dwie piłki meczowe w tie-breaku i ostatecznie wygrali. – Nasi przeciwnicy doprowadzili do stanu 14:12 i wiele osób myślało, że wynik meczu jest już przesądzony, ale my nadal wierzyliśmy, że uda nam się wygrać i tak się stało. Kiedy Radek Gil rozegrał do mnie ostatnią piłkę, wiedziałem, że muszę podjąć ryzyko i opłaciło się – powiedział Marcin Ernastowicz, przyjmujący jastrzębian.

Jakie mieliście założenia, jadąc na turniej finałowy Młodej Ligi?

Marcin Ernastowicz:Na turniej finałowy Młodej Ligii nie jechaliśmy w roli faworyta, ale chcieliśmy udowodnić, że potrafimy grać w siatkówkę i tak się stało.



Półfinał z Treflem Gdańsk to wasza dobra gra, dwa pierwsze sety były wyrównane, trzeci już toczył się pod wasze dyktando. Czy faktycznie było to łatwe spotkanie, jak wyglądało z boku?

Mecz półfinałowy nie był wcale łatwy. W dwóch pierwszych setach poziom gry był bardzo wyrównany, ale w decydujących fragmentach to my popełniliśmy mniej błędów i dzięki temu udało nam się wygrać. Od początku trzeciej partii zrobiliśmy sporą przewagę i nie daliśmy szansy rywalom na odrobienie strat, ostatecznie wygraliśmy do 14.

W finale spotkaliście się z Czarnymi Radom, graliście dobrze, ale przegrywaliście 0:2. Co sobie powiedzieliście przed trzecim setem, którego wysoko wygraliście?

– Przed trzecim setem trener Kubiak powiedział nam, że jak wygramy tego seta, to wygramy cały mecz (i miał rację). Również Kuba Popiwczak po wyjściu na boisko zawołał zawodników naszej drużyny i mocno nas zmotywował. Po takich słowach wyszliśmy maksymalnie skupieni i w bojowym nastawieniu.

W tie-breaku walka o złoto zaczęła się na nowo, obroniliście dwie piłki meczowe, a ty zakończyłeś kontrę na 16:14. Wróciliście z dalekiej podróży, jak wam się to udało?

– Tie-break przejdzie do historii! Na początku decydującej partii zdobyliśmy kilka punktów przewagi, lecz rywale szybko nas dogonili i po udanej zagrywce Łukasza Zugaja mieli już nad nami przewagę. Nasi przeciwnicy doprowadzili do wyniku 14:12 i wiele osób myślało, że wynik meczu jest już przesądzony, ale my nadal wierzyliśmy, że uda nam się wygrać i tak się stało. Kiedy Radek Gil rozegrał do mnie ostatnią piłkę, wiedziałem, że muszę podjąć ryzyko i opłaciło się.

Czasu na świętowanie nie jest dużo, bo już w piątek zaczynacie turniej półfinałowy mistrzostw Polski juniorów i jednym z rywali będą radomianie, znowu będzie tie-break?

– Na pewno nie możemy teraz spocząć na laurach. Dostaliśmy dzień wolnego i przygotowujemy się do kolejnych zawodów, które są już w najbliższy weekend. Jednym z naszych rywali będą radomianie, a jak ten mecz będzie wyglądał, to nie mam pojęcia. Oczywiście wyjdziemy skoncentrowani i gotowi na ciężką walkę.

Dzięki zwycięstwu w Młodej Lidze jesteście stawiani w roli faworyta do złota w juniorach, bo praktycznie gracie tym samym składem, czujecie presję?

Presja będzie teraz na każdym meczu. Bardzo chcemy powtórzyć wynik sprzed roku (Jastrzębski Węgiel zdobył MP juniorów – przyp. red.). Jeśli tak się stanie, będzie to najlepszy sezon w mojej dotychczasowej karierze.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved