Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Marcin Chudzik: Postawimy się każdemu

Marcin Chudzik: Postawimy się każdemu

fot. Arkadiusz Buczyński

Budowlani Łódź miniony sezon Orlen Ligi zakończyli na 5. miejscu, pokonując w bezpośredniej rywalizacji Muszyniankę Muszyna. – Generalnie to dobry wynik, zwłaszcza gdy porównamy budżety drużyn, które były za nami – stwierdził prezes klubu, Marcin Chudzik. Łodziankom zabrakło niewiele, aby bić się o medale, ale o tym w drużynie już się nie myśli. Włodarze skupiają się na skompletowaniu optymalnego składu, który w przyszłym sezonie spróbuje pokusić się o dobry wynik w europejskich pucharach.

Drużyna skończyła sezon na piątej pozycji. Czy to dobry wynik, czy też przed sezonem miał pan większe ambicje?

Marcin Chudzik: Generalnie to dobry wynik, zwłaszcza gdy porównamy budżety drużyn, które były za nami. Przede wszystkim Muszyniankę, finansowo znacznie silniejszą od Budowlanych. Także BKS Bielsko-Biała miał spore aspiracje. Ale niedosyt jest, ponieważ mecze z czwartym w Orlen Lidze MKS-em Dąbrowa Górnicza pokazały, że wcale nie byliśmy gorsi. Przypominam, że w końcówce sezonu wygraliśmy z nim 3:1 w lidze i 3:0 w Pucharze Polski. Gdyby obowiązywały stare zasady, a więc mecze play-off między czwartym i piątym zespołem, to my awansowalibyśmy do najlepszej czwórki.



Czego Budowlanym brakuje, by dołączyć do ścisłej czołówki i nawiązać do najlepszych tradycji łódzkiej siatkówki?

– Najprościej powiedzieć, że bogatego sponsora i sprowadzenia trzech bardzo dobrych zawodniczek. Uważam jednak, że potrzeba nam trochę więcej czasu. Jeśli uda nam się utrzymać osiem czy dziewięć siatkarek, to nasz zespół w przyszłym sezonie powinien być jeszcze silniejszy. Nie wiem, czy już wystarczy na Wrocław i Sopot, ale z pewnością będziemy silniejsi.

Mówi się wiele o powiększeniu Orlen Ligi, a o grę w niej stara się ŁKS Commercecon. To jeszcze bardziej skomplikuje sytuację w Łodzi.

– Decyzja o powiększeniu jeszcze nie zapadła, jednak większość prezesów klubów jest temu przeciwna. U nas brakuje zawodniczek, bo w szkoleniu od kilku lat jest kryzys i młodzież nie napływa do ligi. Jeśli dołożymy dwa kluby, to potrzeba przynajmniej 24 siatkarek. Tylu nie mamy, bo w zespołach, które są w dole tabeli, już teraz ich brakowało. Powiększenie jeszcze obniży poziom sportowy Orlen Ligi.

Skoro przeszliśmy na sprawy personalne, to zapytam o zmiany w Budowlanych. W którą stronę pójdziecie: w odmłodzenie czy też sięgnięcie po siatkarki o znanych nazwiskach?

– W jedną i drugą. Zostają z nami cztery najzdolniejsze młode zawodniczki: Grajber, Twardowska, Tobiasz i Gromadowska, dojdą też kolejne. Wzmocnią nas też dwie siatkarki o głośnych nazwiskach, mam nadzieję, że do połowy maja będę mógł powiedzieć, o kogo chodzi.

Czy Heike Beier i Pavla Vincourova zostaną w Łodzi?

– Pavla na pewno, a z Heike trwają rozmowy, bo ma oferty z kilku klubów. Jestem jednak dobrej myśli, bo jest bardzo zadowolona z sezonu spędzonego w Budowlanych.

A kto na pewno odchodzi?

– Dorota Medyńska, Muresan i raczej Ola Liniarska. Trzon drużyny powinien więc zostać.

A co z trenerem? Trwają spekulacje, że dojdzie do zmiany?

– W tym sezonie nasz zespół prowadzili wspólnie Jacek Pasiński i Błażej Krzyształowicz. Ten drugi zajmował się treningami, a Jacek – meczami. Błażej jest w Łodzi czwarty sezon, więc przyszedł chyba czas, by dostał szansę samodzielnej pracy. I chyba tak się stanie.

Cały wywiad Jarosława Bińczyka przeczytasz w serwisie sport.pl

źródło: lodz.sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved