Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Marcelina Nowak: Mamy świetny zespół

Marcelina Nowak: Mamy świetny zespół

fot. Mirosław Stroński

Bardzo dobrze sezon w I lidze kobiet rozpoczęły siatkarki Wisły Warszawa, które obecnie plasują się na drugim miejscu w tabeli. – Będziemy starać się ze wszystkich sił utrzymać tę pozycję, a nawet grać o wyższą – otwarcie mówi atakująca zespołu ze stolicy, Marcelina Nowak.

Za Wisłą trzecie zwycięstwo z rzędu. Tym razem zwyciężyłyście 3:1 w Murowanej Goślinie. Chyba innego wyniku się nie spodziewałyście?

Marcelina Nowak:Z terminarza ułożyło się tak, że przez kilka meczów trafiamy na, jak się okazało, nieco łatwiejszych przeciwników. Cała drużyna ma świadomość, że z takich spotkań musimy wyciągać po trzy punkty. Każda strata, nawet seta, może w kontekście miejsca w tabeli w przyszłości obrócić się na naszą niekorzyść. Środowa wygrana była zatem ważna. Boli jednak ten niepotrzebnie przegrany set.



No właśnie. W trzeciej partii miałyście pięć piłek meczowych, a ostatecznie przegrałyście tę odsłonę 24:26. Co się stało?

Widząc na tablicy wynik 24:19, wydaje się, że mecz jest już wygrany. Sama wiem po sobie, że w głowie miałam tylko jedną dobrą akcję. Myślałam: „co to dla nas, na pewno się uda”. Pojawiło się jednak kilka nieskończonych ataków, nieporozumienie na boisku i w kilka minut, bez żadnej naszej reakcji przegraliśmy seta. To z drugiej strony jest piękno naszego sportu, zawsze należy walczyć do końca. To była dla nas kolejna lekcja na przyszłość.

Na szczęście po przegranym secie drużyna zareagowała dobrze.

Tak. Po tej partii każda z nas miała dużą złość w sobie, chęć pokazania na boisku, kto jest lepszy. Chciałyśmy udowodnić nawet samemu sobie, że potrafimy i gramy świetną siatkówkę. I tak było, set zakończony spokojniej niż poprzednie, bez przestojów i nerwowej końcówki.

Pani w środę grała sporo, zdobyła kilka punktów. Z taką rozgrywającą jak Elena Nowgorodczenko chyba każdej atakującej gra się prościej?

To prawda, czuję na parkiecie dużą swobodę i komfort. Gra z takimi doświadczonymi zawodniczkami jak Elena jest zdecydowanie łatwiejsza. Każde wejście na boisko sprawia mi radość. Odczuwam sporą chęć przyczynienia się do sukcesu, choćby w najmniejszym stopniu. Początek sezonu jest dla mnie jak najbardziej udany. Zadowolenie z wygranej i to jeszcze ze swoim udziałem cieszy podwójnie.

W sobotę Wisłę czeka kolejne spotkanie wyjazdowe. Tym razem z Silesią Volley Mysłowice. Jak ocenia pani szansę na czwarte zwycięstwo w pierwszej lidze?

Ten mecz będzie ważny dla całej drużyny, a dla mnie jeszcze bardziej. Jedziemy do Mysłowic, a więc na Śląsk, skąd pochodzę. Dobrze znam zespół Silesii i jego trenerów. Na trybunach pojawi się moja rodzina i znajomi. Dlatego też chęć zwycięstwa będzie jeszcze większa. Chcemy umocnić pozycję w tabeli, więc wygrana za trzy punkty jest konieczna.

Po pięciu kolejkach Wisła jest na drugim miejscu w tabeli. Jak pani to odbiera?

Tak właśnie miało być. Ten widok cieszy oko. Chciałoby się jeszcze udowodnić na boisku, że drużyna z Warszawy faktycznie panuje w tym sezonie w I lidze kobiet. Zdecydowanie zasługujemy na to miejsce. Mamy świetny zespół i będziemy starać się ze wszystkich sił utrzymać tę pozycję, a nawet grać o wyższą.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved