Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Malwina Smarzek-Godek: Było troszeczkę nerwowo

Malwina Smarzek-Godek: Było troszeczkę nerwowo

fot. Michał Szymański

W drugim poniedziałkowym meczu rozgrywanym w łódzkiej Atlas Arenie Polki zmierzyły się z Ukrainkami. Biało-czerwone odniosły swoje trzecie zwycięstwo w tych mistrzostwach Europy, jednak tym razem straciły seta. – Było troszeczkę nerwowo, ale na to się przygotowywałam, ponieważ Ukrainki wprawdzie dostały dwa razy lanie po 0:3, ale nie zagrały tego, co normalnie potrafią – stwierdziła atakująca reprezentacji Polski, Malwina Smarzek-Godek.

Po dobrym początku spotkania biało-czerwone obniżyły loty. Ukrainki świetnie prezentowały się w defensywie oraz w polu serwisowym, co pozwoliło im odnieść zwycięstwo w premierowej odsłonie pojedynku. – W pierwszym secie rywalki wywierały na nas presję swoją zagrywką i to było widać. My wyglądałyśmy trochę, jakby zabrały nam powietrze. Zaczęły bardzo dobrze grać w obronie, właśnie tym się nakręciły. Prezentowały się dobrze także w zagrywce, a my zupełnie odwrotnie. W tym meczu bardzo ciężko mi się grało i to było widać. Ten set mógł być przegrany nie do 20, a nawet do 15, ponieważ ta nasza postawa naprawdę źle wyglądała – wyznała atakująca reprezentacji Polski.



W kolejnych setach podopieczne Jacka Nawrockiego powróciły do wysokiego poziomu gry z poprzednich spotkań. Wygrały następne partie i w konsekwencji zwyciężyły w całym spotkaniu 3:1. – Pomijając ten pierwszy set i trzeci w końcówce, kiedy Ukrainki zaczęły nas doganiać, to miałyśmy to spotkanie pod kontrolą. Było troszeczkę nerwowo, ale na to się przygotowywałam, ponieważ Ukrainki wprawdzie dostały dwa razy lanie po 0:3, ale nie zagrały tego, co normalnie potrafią. Tam nie ma zawodniczek z przypadku, grały w dobrych klubach i spodziewałam się tego, że po tych dwóch słabszych spotkaniach będą chciały się odgryźć. Myślę, że też im na to trochę pozwoliłyśmy w tym pierwszym secie, ale dobrze się skończyło – powiedziała atakująca.

W tym spotkaniu, po raz pierwszy w tych mistrzostwach Europy, w podstawowym składzie biało-czerwonych znalazła się Magdalena Stysiak. Młoda zawodniczka zagrała dobry mecz, zwłaszcza w ofensywie, co przyczyniło się do odniesienia zwycięstwa przez podopieczne Jacka Nawrockiego. – Miałam odciążenie na skrzydle. Są plusy i minusy tego, że Magda gra. Na pewno zaprezentowała się w poniedziałek dobrze na tej wysokiej piłce, ale gdzieś tam to powoduje, że musimy czasami zmienić swoje ustawienie w przyjęciu. W tym pierwszym secie miałam bardzo duże problemy, a ona też mi pomogła dużo – przyznała Malwina Smarzek-Godek.

Dla biało-czerwonych wtorek będzie dniem przerwy. W środę Polki zmierzą się z Belgijkami, a dzień później czeka ich starcie z jednymi z faworytek do medalu, z zawodniczkami z Półwyspu Apenińskiego. – Teraz zagramy te dwa mecze, na które wszyscy tutaj czekali, jakby w ogóle nie mówiąc o tych starciach, które już tutaj zagrałyśmy. Bardzo się cieszę, że do tych spotkań przystępujemy po trzech wygranych za 3 punkty. Nie powiem, że się obawiałam, bo się nie obawiałam, ale to tylko turniej i wiele takich turniejów już pokazało, że faworyci potrafili przegrywać z zespołami, z którymi teoretycznie nie powinny tego robić. Dobrze, że wygrałyśmy te trzy mecze i wszystkie założenia zostały spełnione, pomijając tego jednego secika, który przepadł w spotkaniu z Ukrainą. To jednak niczego nie zmienia. Dobrze, że zagramy te dwa mecze ze spokojną głową, a nie jesteśmy z jakąś porażką, bo różnie mogłoby być – zakończyła atakująca.

Zobacz również:
Galeria z meczu Polska – Ukraina

Na co twoim zdaniem stać polskie siatkarki w ME

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved