Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Małgorzata Lis: Taki mecz był nam potrzebny jak tlen

Małgorzata Lis: Taki mecz był nam potrzebny jak tlen

fot. Cezary Makarewicz

– Bardzo się cieszymy, nam taki mecz był potrzebny jak tlen po tych porażkach w złym stylu. Wiedziałyśmy, że ciężko będzie wygrać z zespołem z Polic, ale chciałyśmy pokazać się z dobrej strony. Udało nam się to, byłyśmy bardzo waleczne, grałyśmy całym zespołem – mówiła po wygranej z Chemikiem Police kapitan BKS-u Bielsko-Biała, Małgorzata Lis. – Jeśli chodzi o naszą grę, to mogę tylko powiedzieć, że to był najsłabszy mecz w naszym wykonaniu w tym sezonie – przyznała Aleksandra Jagieło.

Siatkarki Chemika Police sensacyjnie przegrały 0:3 w Bielsku-Białej z BKS-em, który ostatnio nie prezentował zbyt wysokiej formy. – Przede wszystkim gratuluję zespołowi z Bielska postawy i zwycięstwa. Jeśli chodzi o naszą grę, to mogę tylko powiedzieć, że to był najsłabszy mecz w naszym wykonaniu w tym sezonie. Przepraszam tych kibiców, którzy przyjechali i nas wspierali, bo na pewno to nie tak miało wyglądać – mówiła po spotkaniu kapitan Chemika, Aleksandra Jagieło.



Zagrałyśmy słaby mecz, popełniałyśmy dużo błędów. Bielsko z kolei grało równo, utrzymywało swój rytm. Za często myliłyśmy się w ataku. Przeciwniczki dobrze ustawiały blok i nie potrafiłyśmy skończyć akcji na siatce – mówiła środkowa Chemika, Katarzyna Gajgał-Anioł. Policzanki nie mają czasu na rozmyślanie o porażce w Orlen Lidze, ponieważ dwa dni później czeka je spotkanie rewanżowe Ligi Mistrzyń z Fenerbahce Grundig Stambuł. – Nie mamy czasu na rozpamiętywanie porażki z Bielskiem. Teraz w głowach widnieje tylko Fenerbahce. Trzeba się spiąć, oddać na parkiecie całe serce i walczyć o zwycięstwo – zapowiada Gajgał-Anioł.

Gratuluję zawodniczkom i sztabowi trenerskiemu BKS-u dobrej gry. Powiedziałem zawodniczkom, że dla nas ten mecz jest częścią przygotowań do spotkania w Lidze Mistrzyń z Fenerbahce Stambuł. I faktycznie zawodniczki chyba tak potraktowały ten mecz. Gdy popatrzymy na statystyki pierwszego i drugiego seta, to rzuca się w oczy ogromna liczba naszych błędów. Mieliśmy lepszą skuteczność w ataku, blok też wyglądał dobrze, a wygrał zespół przeciwny – przyznał po spotkaniu trener mistrzyń Polski, Giuseppe Cuccarini.

Po serii słabych spotkań ligowych i odpadnięciu z Pucharu Polski po porażce z pierwszoligowym ŁKS-em Commercecon Łódź bielszczanki w końcu pokazały, że stać je na dobrą grę. – Bardzo się cieszymy, nam taki mecz był potrzebny jak tlen po tych porażkach w złym stylu. Wiedziałyśmy, że ciężko będzie wygrać z zespołem z Polic, ale chciałyśmy pokazać się z dobrej strony. Udało nam się to, byłyśmy bardzo waleczne, grałyśmy całym zespołem. W końcu zaczęłyśmy skutecznie atakować. Zagrałyśmy dobrze pod każdym względem, również w bloku. Każda z nas dołożyła swoją cegiełkę i w końcu wyglądało to tak, jak na treningach. Przełożyłyśmy to w stu procentach na mecz i dlatego wygrałyśmy – cieszyła się po spotkaniu Małgorzata Lis.

Mieliśmy kilka spotkań, w których prezentowaliśmy się bardzo słabo. Wiedzieliśmy, że czeka nas trudne spotkanie, bo graliśmy z mistrzem Polski. Mieliśmy bardzo bojowe nastawienie na to spotkanie – stwierdził na pomeczowej konferencji trener Mariusz Wiktorowicz.Zespół zrealizował taktykę meczową, zagrał bardzo mocno w każdym elemencie, uważnie w zagrywce, skutecznie w kontratakach. Co jest ważną sprawą, zrobiliśmy bardzo mało własnych błędów. Utrzymaliśmy przyjęcie, mogliśmy też lepiej pograć w bloku. Zagraliśmy zespołowo, pokazaliśmy, że możemy grać na wysokim poziomie i dalej będziemy pracować, od dzisiejszego meczu zaczęliśmy nowy rozdział, poprzednie spotkania oddzieliliśmy grubą krechą – dodał szkoleniowiec BKS-u.

źródło: bks.bielsko.pl, chemik-police.com, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved