Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Małgorzata Glinka-Mogentale: Pierwsze miejsce jest chyba poza zasięgiem

Małgorzata Glinka-Mogentale: Pierwsze miejsce jest chyba poza zasięgiem

fot. archiwum

Spotkaniem z Rosjankami już dziś biało-czerwone rozpoczną rywalizację o bilet na igrzyska olimpijskie. – Trzymam kciuki za to, żeby dziewczyny pojechały do Rio – przyznała Małgorzata Glinka-Mogentale. Wielokrotna reprezentantka Polski przyznała jednak, że przed Polkami, nie będącymi faworytkami, trudne zadanie. – Pierwsze miejsce jest chyba poza zasięgiem naszej drużyny, ale na podium może uda jej się wdrapać. A wtedy w turnieju interkontynentalnym będzie już o awans trochę łatwiej.

Turniej kwalifikacyjny do IO w Ankarze będzie sporym wyzwaniem dla reprezentacji Polski. O pozycji polskich siatkarek w swoim felietonie dla „Przeglądu Sportowego” pisała wieloletnia reprezentantka Polski i liderka kadry. – Reprezentację Polski czeka w Ankarze bardzo trudna przeprawa, ale nie tracę nadziei, że dziewczyny odniosą sukces. Pierwsze miejsce jest chyba poza zasięgiem naszej drużyny, ale na podium może uda jej się wdrapać. A wtedy w turnieju interkontynentalnym będzie już o awans trochę łatwiej. Właśnie z takiego turnieju wywalczyłyśmy awans do Pekinu w 2008 roku – zaznaczyła Glinka-Mogentale, nawiązując do wcześniejszych turniejów kwalifikacyjnych.



Uwadze doświadczonej siatkarki nie umknęło powołanie do kadry doświadczonych zawodniczek, przez wiele lat razem z Glinką-Mogentale walczących o najwyższe cele. – Cieszę się z powrotu do kadry Oli Jagieło, mojej koleżanki z Chemika Police, z którą zdobywałyśmy kiedyś mistrzostwa Europy. Ola jest bardzo ambitną dziewczyną i na pewno będzie dla zespołu dużym wsparciem – zaznaczyła zawodniczka, zwracając jednak uwagę na drugą stronę takiego rozwoju wypadków. – Ten powrót jest jednak potwierdzeniem smutnej prawdy, że w polskiej siatkówce brakuje talentów. Jak długo selekcjonerzy będą musieli ratować się Złotkami? Dobrze, że już skończyłam karierę, bo też pewnie dostałabym powołanie – dodała siatkarka.

Odnosząc się do składu kadry, jaki ma walczyć o kwalifikację, zawodniczka wspomniała również o nieobecnych. – Serce mnie boli, gdy patrzę na to, co się dzieje z naszą żeńską siatkówką. Nie rozumiem, dlaczego nie wszystkie najlepsze polskie siatkarki są w składzie na turniej. Przecież to jest bardzo ważna impreza i każda powinna zacisnąć zęby i pazurami wydrapać sobie miejsce w składzie. Przecież brak olimpijskiego awansu będzie oznaczał budowanie żeńskiej kadry od nowa – podkreśliła była reprezentantka Polski.

*więcej na przegladsportowy.pl

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved