Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Małgorzata Glinka-Mogentale: Marzy mi się własna akademia siatkówki

Małgorzata Glinka-Mogentale: Marzy mi się własna akademia siatkówki

fot. archiwum

Najbardziej utytułowana polska siatkarka po dwóch latach spędzonych w Chemiku Police postanowiła zawiesić buty na kołku i od tego sezonu udała się na zasłużoną siatkarską emeryturę. – Cieszę się, że drużynie sezon układa się jeszcze lepiej niż poprzedni – powiedziała śledząca poczynania swojego byłego zespołu Małgorzata Glinka-Mogentale.

Kilkanaście medali z lig europejskich oraz te najważniejsze trofeum, czyli zdobycie Ligi Mistrzyń – to dorobek Małgorzaty Glinki-Mogentale. Powrót do Orlen Ligi po 14 latach najpopularniejszej polskiej siatkarki był najgorętszym transferem polskiej ligi. W Chemiku Police Glinka-Mogentale rozegrała dwa sezony, w których zawiesiła sobie na szyi złote medale mistrzostw Polski. Zdobyła wszystko, co było do zdobycia w karierze klubowej, więc postanowiła powiesić buty na kołku. – Kilka takich przemyśleń było, żeby wrócić, ale moja kariera była piękna i może dalej nie byłoby tak dobrze jak kiedyś, więc po co to psuć? Niczego mi nie brakowało jako sportowcowi, a takie jest życie w tym fachu, że kiedyś kariera dobiega końca. Biegam, uprawiam jogę, więc umilam sobie czas aktywnością fizyczną. Ruszam się, ponieważ to poprawia mi samopoczucie – powiedziała w rozmowie z Głosem Szczecińskim Małgorzata Glinka-Mogentale.

Obecnie odpoczywa od siatkówki, ale w planach ma już wielki projekt związany ze sportem, któremu poświęciła całe życie. – Im bliżej jestem tego celu, tym więcej jest spraw organizacyjnych do dopięcia. Jeszcze nie znam się na tym dobrze, dlatego działam małymi krokami. Chcę poszukać siatkarskich talentów w Polsce, bo ostatnio jest z tym kiepsko. Marzy mi się akademia, choć wiem, że trudno będzie znaleźć drugą Małgorzatę Glinkę – przyznaje była zawodniczka.



Glinka-Mogentale wróciła do polskiej ligi z zamiarem dołożenia do swojej kolekcji złota mistrzostw Polski, co ostatecznie udało jej się dokonać już w pierwszym sezonie. W drugim historia się powtórzyła. Nic więc dziwnego, że obecnie śledzi z ciekawością poczynania swojego byłego klubu. – Dwa lata w Chemiku Police były specyficzne, ale pełne chwil wartych zapamiętania. Przyjechałam tu po 14 latach za granicą i musiałam wiele rzeczy sobie przypomnieć. Mamy zupełnie inną mentalność niż inne narody – powiedziała Glinka-Mogentale, która twierdzi również, że policki klub ma szansę w tym sezonie namieszać w europejskich pucharach. – Czuję się częścią Chemika i cieszę się, że drużynie sezon układa się jeszcze lepiej niż poprzedni. Pogratulowałam dziewczynom wyników w Polsce i tak samo jak klub czekam na sukces w Europie. Czy drużyna jest gotowa na taki sukces? Nie jestem już w szatni i nie umiem powiedzieć nic odkrywczego, ale wyniki pokazują, jak duża jest siła Chemika – dodała utytułowana siatkarka.

źródło: Głos Szczeciński, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, inne

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved