Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Małgorzata Glinka-Mogentale: Nie jest łatwo „żyć po życiu”

Małgorzata Glinka-Mogentale: Nie jest łatwo „żyć po życiu”

fot. Katarzyna Antczak

– Nie jest łatwo „żyć po życiu”, ponieważ wyjątkowo trudno jest znaleźć rzecz, która będzie dostarczać tych samych emocji i poziomu adrenaliny, co zawodowy sport. Mam nadzieję, że w tej „normalnej” codzienności uda mi się odnaleźć coś porównywalnego – powiedziała podczas meczu gwiazd w Spodku Małgorzata Glinka-Mogentale, wypowiadając się w sprawie zakończenia kariery.

Przy okazji końca kariery reprezentacyjnej Pawła Zagumnego trudno nie zapytać pani – jak tam „życie po życiu”?



Małgorzata Glinka-Mogentale:Dobrze, nawet bardzo dobrze, niemniej jednak niezwykle miło jest mi spędzić trochę czasu z ludźmi, z którymi na boisku grałam przez całe życie. Cieszę się, że mogłam pojawić się na meczu gwiazd, który był pożegnaniem Pawła Zagumnego z reprezentacją Polski i muszę przyznać, że było to zakończenie wymarzone. Jestem szczęśliwa, że mogłam być w Spodku z moim wieloletnim przyjacielem i bardzo gratuluję mu przebiegu kariery.

Przez lata swojej kariery realizowała się pani w siatkówce. Jak łatwo przyszło pani znalezienie płaszczyzny, na której można się rozwijać, w momencie gdy sportu w profesjonalnym wydaniu już nie ma?

Nie jest łatwo „żyć po życiu”, ponieważ wyjątkowo trudno jest znaleźć rzecz, która będzie dostarczać tych samych emocji i poziomu adrenaliny, co zawodowy sport. Mam nadzieję, że w tej „normalnej” codzienności uda mi się odnaleźć coś porównywalnego.

Cel jest?

Cel jest.

Jaki?

Jestem teraz w czasie robienia warsztatów z młodzieżą w szkołach w całej Polsce, a kolejnym krokiem byłoby stworzenie cyklu obozów sportowych dla dzieciaków. Chciałabym postawić w nich na dobrą kadrę i wszystko co najlepsze dla najmłodszych. Bardzo pragnę przekazywać swoje doświadczenie i pokazywać, że sport może stać się świetnym sposobem na życie.

Była pani wzorem dla młodszych koleżanek z boiska, a teraz chce pani wpłynąć i na najmłodszych. Spodobało się pani bycie mentorem?

Tak, bycie wzorem dla kogoś jest super – to naprawdę jest najważniejsze. Do tego dążyłam przez całe życie, więc cieszę się, że teraz mogę występować w podobnej roli.

Kim się pani stała bez profesjonalnego sportu?

Jestem cały czas tą samą osobą, choć może trochę bardziej kobietą i matką. Nie zmienia to faktu, że cały czas żyje we mnie duch sportowca i chcę to wykorzystać w moim „przyszłym” życiu.

Dwie gwiazdorskie imprezy na północy i w Katowicach – to naprawdę widowiskowe zakończenie kariery. Brakuje takich pożegnań reprezentantów?

Wydaje mi się, że tak, ponieważ utytułowani zawodnicy na to zasługują. Pracowali na sukces swoich drużyn bardzo ciężko przez wiele lat, więc podobne imprezy są nagrodami – nie tylko dla nich samych, ale także dla kibiców, zaproszonych sportowców, dziennikarzy…

Które zawodowe wspomnienie związane z Pawłem Zagumnym zapadło pani najbardziej w pamięć?

Na pewno zdobyte dwa lata temu mistrzostwo świata i jego niebagatelny wkład w wywalczenie trofeum. Niemniej jednak wspominam wszystkie obozy szkoleniowe, kiedy mieliśmy po kilkanaście lat i ćwiczyliśmy w pocie czoła… Nie mieliśmy siły na to, żeby wieczorem pójść na dyskotekę i trochę potańczyć, ponieważ dostawaliśmy takie „wciry”, że ciężko było znaleźć energię do czegokolwiek. Teraz jest czas, by to nadrobić! (śmiech)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved