Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Maksim Michajłow: Sięgnęliśmy dna

Maksim Michajłow: Sięgnęliśmy dna

fot. Klaudia Piwowarczyk

W sobotnim finale Ligi Mistrzów pomiędzy Cucine Lube Civitanovą i Zenitem Kazań lepsi okazali się podopieczni Ferdinanda De Giorgiego, którzy wygrali spotkanie 3:1. Sensacje wzbudził nie wynik, ale styl w jakim Rosjanie przegrali sety, odpowiednio do 15, 12 i 19. – Srebrny medal w Lidze Mistrzów to normalny rezultat, nic strasznego. Byłem bardziej zaniepokojony stylem, w jakim przegraliśmy oba te finały – stwierdził trener zespołu z Kazania Władimir Alekno. 

Do meczu o miano najlepszego klubu w Europie Zenit Kazań przystępował po sensacyjnej porażce w finale ligi rosyjskiej z Kuzbassem Kemerowo. Zwycięstwo podopiecznych Toumasa Sammelvuo zakończyło pięcioletnią serię dominacji zespołu z Tatarstanu na krajowym podwórku. Podopieczni Władimira Alekny wygrali także cztery ostatnie edycje Ligi Mistrzów, ale także w tych rozgrywkach ich seria została przerwana. Tym razem pogromcami Zenita Kazań okazał się zespół Cucine Lube Civitanova, który wprawdzie wyraźnie przegrał pierwszą odsłonę spotkania, lecz w kolejnych partiach zdominował rywali. – Nikt nie mógł nic zrobić w żadnym z elementów. Taka różnica w wyniku występuje tylko wtedy gdy jedna z drużyn gra, a druga tylko stoi. Sięgnęliśmy dna, nie mogliśmy jeszcze bardziej upaść – powiedział atakujący rosyjskiej drużyny Maksim Michajłow.



Mistrzowie Włoch prezentowali się lepiej od rywali praktycznie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Wyjątkiem było statystycznie lepsze przyjęcie zespołu z Kazania, którego jednak nie potrafili przełożyć na skuteczny atak. Dla klubu Cucine Lube Civitanova to pierwszy triumf w Lidze Mistrzów po długiej przerwie, ostatni tytuł w tych rozgrywkach zdobyli w 2002 roku. – Srebrny medal w Lidze Mistrzów to normalny rezultat, nic strasznego. Byłem bardziej zaniepokojony stylem, w jakim przegraliśmy oba te finały. Nie wskazuję palcem konkretnych graczy, ale zespół. Widzieliście twarze moich graczy?  Zagraliśmy w obu tych meczach finałowych takimi z twarzami jakby ktoś umarł – zakończył Władimir Alekno.

źródło: inf. własna, sport.business-gazeta.ru, worldofvolley.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-05-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved