Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Maja Tokarska i Milena Radecka o meczu we Wrocławiu

Maja Tokarska i Milena Radecka o meczu we Wrocławiu

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarki Impelu Wrocław po zaciętej walce wyrównały stan rywalizacji półfinałowej z PGE Atomem Treflem Sopot. – To był horror na własne życzenie, zwłaszcza tie-break, gdzie tak wysoko prowadziłyśmy – przyznała po meczu Milena Radecka. – Jest 1:1 i cieszymy się, że mamy jeszcze jedną szansę – twierdzi Maja Tokarska, środkowa sopocianek.

W pierwszym meczu półfinałowym w Sopocie triumfowały gospodynie. W drugim, rozegranym w poniedziałek we Wrocławiu, zwyciężył Impel po zaciętej walce w tie-breaku. – To one miały długą podróż do Wrocławia, teraz jeszcze muszą wrócić. To my miałysmy nóż na gardle i musiałyśmy ten mecz wygrać. W Sopocie mogło się skończyć 3:0 dla nas, bo wszystkie sety były na przewagi. Bardzo się cieszę, że każda z nas zagrała tak dobrze, że wspólnie to wygrałyśmy – mówiła po spotkaniu zmęczona, ale szczęśliwa Milena Radecka.



Wrocławianki miały niemal trzy tygodnie przerwy pomiędzy meczami. – Kalendarz jest tak dziwnie ułożony, że czasem grałyśmy trzy mecze w tygodniu, a teraz miałyśmy trzy tygodnie przerwy. Trochę też na własne życzenie, bo przegrałyśmy z Muszynianką mecz o awans do Final Four Pucharu Polski. Trochę miałyśmy oddechu i przydało się to na taki porządny trening i ogromną pracę wykonałyśmy w tym okresie – przyznaje rozgrywająca wrocławianek.

Siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot po ostatnim gwizdku sędziego nie ukrywały rozczarowania. – Ogromny żal, tym bardziej że było 25:23, 16:14, ale trzeba oddać wrocławiankom to, że są dobrą drużyną, jest 1:1 i cieszymy się, że mamy jeszcze jedną szansę – mówiła Maja Tokarska. Bardzo chciałyśmy dzisiaj wygrać i myślę, że to pokazałyśmy. Wiedziałyśmy, że one w każdym momencie mogą zaskoczyć i dzisiaj zaskoczyły, cała drużyna rywalek grała bardzo dobrze – dodała środkowa zespołu z Sopotu.

Maja Tokarska pytana o przyczyny porażki mówiła o dobrej grze rywalek. – Sprawiały nam problemy swoją skutecznością w ataku, ze wszystkich skrzydeł były bardzo skuteczne. W pierwszym meczu lepiej nam się broniło, teraz jednak miały różne opcje i różne kierunki ataku. Po prostu były bardzo skuteczne – szczególnie Kasia Skowrońska, Costagrande i Hildebrand – stwierdziła Tokarska. Trzecie spotkanie decydujące o awansie do finału odbędzie się w piątek w Sopocie.

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved