Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Magdelana Kowalczyk: Zmobilizowałyśmy się w trudnych momentach

Magdelana Kowalczyk: Zmobilizowałyśmy się w trudnych momentach

fot. AZS Gliwice

– Mecze z ostatnimi drużynami nie należą do łatwych, w trudnych momentach potrafiłyśmy się zmobilizować. W takich spotkaniach trzeba dać z siebie jeszcze więcej – powiedziała zawodniczka AZS-u Politechniki Śląskiej Magdalena Kowalczyk.

Od początku przyjezdne robiły wszystko, aby tak się stało. W pierwszym i trzecim secie grano na przewagi. Większe doświadczenie przeważyło na korzyść podopiecznych Krzysztofa Czapli. – Mecze z ostatnim drużynami w tabeli nigdy łatwe nie są, a wręcz przeciwne. Przeważnie trzeba dać z siebie więcej niż w normalnym spotkaniu – tak też było i tym razem. Na dodatek zdarzyły nam się niepotrzebne przestoje. Pojawiła się nawet taka myśl, że będzie trzeba rozegrać jeszcze jeden set, ale udało się zakończyć to na trzech – oceniła Magdalena Kowalczyk.



Nie po raz pierwszy w tym sezonie po okresach dobrej gry przychodziły słabsze momenty, po których robiło się nerwowo na parkiecie i trybunach. Szczególnie miało to miejsce pod koniec trzeciej partii, kiedy to przy prowadzeniu 24:18 torunianki zdołały doprowadzić do remisu. – Wydaje mi się, że za szybko uwierzyłyśmy w to, że mecz jest już wygrany, a niestety trzeba od pierwszej do ostatniej piłki być w pełni zmobilizowanym i grać na maksymalnych obrotach – przyznała atakująca.

W tych końcowych fragmentach pierwszego i trzeciego seta to po zagraniach Kowalczyk akademiczki wygrywały akcje, które dały im ostatnie, decydujące punkty. – Pomyślałam sobie, że nie trzeba cały czas iść mocnym atakiem, tylko czasem kiwnąć, jak miało to miejsce w tej ostatniej akcji. Przeciwnik nastawił się na obronę uderzenia, a udało się go zaskoczyć i dało to korzyść – opisała ostatnią akcję była siatkarka Uni Opole.

Hala przy ul. Kaszubskiej wciąż pozostaje w tym sezonie niezdobyta. Szczególnie dobrze na parkiecie czuła się Sylwia Pelc, która zdobyła sporo punktów bezpośrednio z zagrywki. – Mam nadzieję, że tak będzie do końca. Trenujemy tu codziennie, czujemy więc dobrze tę halę – przyznała Magdalena Kowalczyk. W sobotę podopieczne Krzysztofa Czapli zmierzą się na wyjeździe ze spadkowiczem z LSK – MKS Dąbrowa Górnicza. Jeszcze niedawno dąbrowianki wygrywały mecze jak chciały, ale w ostatnich spotkaniach pogubiły punkty i spadły się na 6. miejsce w tabeli. Akademiczki nie wydają się więc być bez szans. – W tabeli jest bardzo ciasno, więc zapowiada się ciekawy mecz. Myślę, że nie jesteśmy bez szans. Dąbrowa, jak wszystkie zespoły, jest do ogrania – stwierdziła Kowalczyk.

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved