Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Magdalena Stysiak: Miałyśmy momenty lepsze i gorsze

Magdalena Stysiak: Miałyśmy momenty lepsze i gorsze

fot. fivb-org

– Mogłyśmy wygrać 3:0, wiadomo, ale 3:2 też jest fajne i ważne, że po walce to my wychodzimy z tego zwycięsko – mówiła po meczu z Dominikaną Magdalena Stysiak. – Nie możemy w tak głupi sposób robić błędów, które tyle kosztują – dodała przyjmująca reprezentacji Polski. – Trochę siadłyśmy, ale najważniejsze, że wygrałyśmy – mówiła Julia Nowicka.

Reprezentacja Polski pokonała Dominikanę po pięciosetowym boju, zbliżając się do awansu do turnieju finałowego Ligi Narodów. – Takie były emocje, że ja nawet nie wiem, co się działo. Mogłyśmy wygrać 3:0, wiadomo, ale 3:2 też jest fajne i ważne, że po walce to my wychodzimy z tego zwycięsko. Zespół Dominikany pokazał dobrą siatkówkę, my miałyśmy momenty lepsze i gorsze – mówiła po meczu Magdalena Stysiak.



Młoda przyjmująca reprezentacji Polski była bohaterką tie-breaka, kończąc w nim wiele ataków. – W piątym secie myślałam tylko o następnej akcji. Byłam pewna, że piłka pójdzie do mnie, ja musiałam to skończyć, niestety, w końcówce zdarzył się błąd, który mógł zadecydować o meczu. Chciałam to jakoś zrekompensować i pomyślałam sobie, że w następnej akcji choćby nie wiem co muszę tę piłkę skończyć. Nie możemy w tak głupi sposób robić błędów, które tyle kosztują. W końcówce mieliśmy bardzo dobre przyjęcie, Julka też dobrze rozgrywała, więc miałam idealne okazje do skończenia ostatnich piłek – przyznała Stysiak.

Dla Julii Nowickiej z kolei był to piąty z rzędu występ od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego.  – Siły są, zawsze się biorą z głowy, nawet o tym nie myślę, po prostu staram się walczyć do końca. Fajnie, że dzisiaj udało się wygrać to spotkanie, bo było już bardzo ciężko – mówiła rozgrywająca reprezentacji Polski, która przyznała, że nie wie, co się stało z zespołem w trzecim secie, gdy prowadząc 2:0 i 22:18 biało-czerwone nagle stanęły. – Nigdy nie można myśleć, że to już koniec, dopóki piłka w grze, trzeba grać do końca. Każda z nas zdaje sobie z tego sprawę i ma tego świadomość. Trochę nam odcięło prąd, cały czas szukamy przyczyny. Trzeba też przyznać, że Dominikana w pewnym momencie zaczęła podbijać niesamowite piłki i bardzo ciężko było zdobyć punkt. Zaczęły też lepiej przyjmować, nie wiem, czy to dlatego, że my słabiej serwowałyśmy. My trochę siadłyśmy, ale najważniejsze, że wygrałyśmy – mówiła Julia Nowicka.

Zaraz po meczu Polki nie znały jeszcze wyniku reprezentacji Japonii, która przegrała z Koreą Południową, nie mogły też wiedzieć o porażce Belgii z Brazylią. Te dwa wyniki spowodowały, że biało-czerwone bez względu na wynik ostatniego meczu zakwalifikowały się już do turnieju finałowego. Zanim jednak w nim zagrają, w czwartek czeka je mecz z gospodyniami turnieju w Boryeong. – Będzie to ostatnie spotkanie, ale bardzo ważne. Trzeba podejść do niego z pełną koncentracją. Ostatnie spotkania zawsze są ciężkie, bo myśli uciekają i krążą wokół urlopów. Nie chcemy kalkulować, chcemy wyjść na ten mecz i zagrać swoją siatkówkę i wygrać, albo powalczyć, bo Korea to też ciężki przeciwnik. Bardzo chcemy dostać się do Final Six i powalczymy o to. Pokazałyśmy zespołowość w trudnych momentach, to na pewno buduje drużynę i będziemy mocne – zapewnia Magdalena Stysiak. – Teraz jest czas żeby cieszyć się z wygranej, ale już jutro przechodzimy do meczu z Koreą Południową – dodała Julia Nowicka.

źródło: inf. własna, TVP Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved