Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Magdalena Stysiak: Chcemy pojechać do Ankary

Magdalena Stysiak: Chcemy pojechać do Ankary

fot. Łukasz Krzywański

Reprezentacja Polski kobiet rozpoczyna walkę w mistrzostwach Europy. Polki w fazie grupowej zmierzą się ze Słowenkami, Portugalkami, Ukrainkami, Belgijkami i Włoszkami. – Mamy dosyć korzystną grupę, w której najgroźniejsze są Włoszki, ale nikogo nie możemy lekceważyć. Musiałby się wydarzyć cud, byśmy nie wyszły z grupy. Nasz cichy cel to wyjazd do Turcji, czyli gra w półfinale – powiedziała Magdalena Stysiak.

W pierwszym sezonie w kadrze seniorek jesteś już po dwóch dużych imprezach, Lidze Narodów i turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk. Teraz przed tobą trzecia – mistrzostwa Europy. Jak znosisz obciążenia?



Magdalena Stysiak: – Gra w kadrze to nowość dla mnie, ale bardzo mi się w niej podoba, atmosfera jest znakomita. Co do obciążeń, to plan treningowy jest ułożony dla każdej z nas, więc nie ma z tym problemu. Przed nami kolejny fajny turniej, czuć pewną presję kibiców, skoro gramy u siebie, ale musimy zagrać dobrze i osiągnąć swój cel…

… którym jest?

– Zagrać dobrą siatkówkę. Mamy dosyć korzystną grupę, w której najgroźniejsze są Włoszki, ale nikogo nie możemy lekceważyć. Musiałby się wydarzyć cud, byśmy nie wyszły z grupy. Nasz cichy cel to wyjazd do Turcji, czyli gra w półfinale. Będzie medal, czy nie będzie medalu, ale chcemy pojechać do Ankary, żeby walczyć z najlepszymi i bić się o wszystko.

Z kim może być ta bitwa o wszystko?

– W grupie najgroźniejsze będą Włoszki, a później mogą to być Rosjanki i Serbki. Rosja to specyficzny i trudny przeciwnik dla nas, bo to mieszanka doświadczonych i młodych utalentowanych zawodniczek. Mimo że Serbki są bardziej utytułowane w ostatnich latach, to Rosjanki stawiam na równi z nimi. Fajnie się gra przeciwko takim zespołom, ze względu na naukę i zdobywanie doświadczenia.

A propos Serbek, jakie było twoje odczucie po pechowej porażce z nimi w olimpijskim turnieju kwalifikacyjnym?

– Na początku był smutek i niedosyt. Gdybyśmy przegrały gładko 0:3, nie byłoby sprawy, ale walczyłyśmy jak równy a równym i nie wytrzymałyśmy presji w końcówkach. Teraz, po trzech tygodniach, cieszę, się, że taki mecz był i trzeba go potraktować jak lekcję na mistrzostwa Europy. Dla mnie zresztą to szczególna impreza, bo mieszkam blisko Łodzi, więc przyjedzie rodzina i wielu znajomych.

Rozmawiał Jerzy Chwałek – więcej w Super Expressie.

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved