Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Magdalena Śliwa: W reprezentacji mamy problem z lewym skrzydłem

Magdalena Śliwa: W reprezentacji mamy problem z lewym skrzydłem

fot. Łukasz Krzywański

– Z lewym skrzydłem mamy w reprezentacji od jakiegoś czasu problem, stąd próba sprawdzenia na tej pozycji Malwiny. Gołym okiem widać jednak, że najbardziej efektywna jest na prawej stronie, więc niech gra właśnie tam i zdobywa w każdym meczu po 30 lub więcej punktów – powiedziała 359-krotna reprezentantka Polski Magdalena Śliwa.

 



Chcąc nie chcąc żeńska siatkówka w ostatnich latach przyzwyczaiła nas do stałych pytań typu: „A dlaczego było tak źle?”, „A dlaczego się nie udało?”. Natomiast w meczu z Chinkami wszystko zagrało perfekcyjnie, wobec tego pytam: „Dlaczego było tak dobrze”?

Magdalena Śliwa: – Wielokrotnie trener Jacek Nawrocki apelował o cierpliwość, ponieważ nigdy wyniki nie przychodzą od razu i na to potrzeba czasu. Obserwując dziewczyny w tym sezonie reprezentacyjnym, było widać, że z ich twarzy zaczyna bić pewność siebie, a zespół powoli „się czuje”. W moim odczuciu grupa zyskała również na stabilności, ponieważ w najbliższej przyszłości reprezentacja kobiet będzie bazowała właśnie na grających obecnie zawodniczkach. Teraz pozostało jedynie szlifowanie tego, co mamy.

To, co jest krzepiące, to z pewnością fakt, że dzisiejszy występ nie był jednorazowym wyskokiem, gdyż pozytywy widzieliśmy już wszak w meczu z Włoszkami (3:2). Była jednak pewna niewiadoma, czyli postać Marleny Pleśnierowicz, która zajęła miejsce dotychczasowej kapitan „reprezentacyjnego statku” Joanny Wołosz. Co sądzisz o rozgrywającej, która nawet w klubie nie zawsze ma miejsce w pierwszym składzie?

– Wołosz była liderką w trakcie ostatnich sezonów, a Pleśnierowicz na ten moment ma papiery, by kimś takim w przyszłości się stać. Potrzebuje jeszcze trochę czasu, gdyż widać, że momentami zwyczajnie „się zawiesza”, jednak myślę, że doświadczenie, jakie zbierze, zastępując teraz pierwszą rozgrywającą, na pewno zaprocentuje. Widać też, że nie boi się grać szybko i nieobliczalnie, czyli w sposób, w jaki robi się to teraz na całym świecie.

Jak widać nasza liga nie zalicza się do najmocniejszych, wszystkie dziewczyny grające w reprezentacji na co dzień grają w Lidze Siatkówki Kobiet i  nie prezentują się w klubach najlepiej. Widać, że nasze siatkarki lepiej grają w meczach międzypaństwowych niż w lidze, z czego to wynika?

– Nie wiem, z czym się to wiąże, czy to jest nowa przygoda i nowa grupa dziewczyn, które chcą się pokazać. Z drugiej strony mamy bardzo dobre przyjęcie, w lidze polskiej mamy bardzo mały procent dziewczyn, które dobrze przyjmują zagrywkę natomiast w kadrze to wystarczy. Mamy dobre, wysokie środkowe, mamy niezłe dziewczyny na prawym skrzydle, na lewym skrzydle też punktują, ale nie są to zawodniczki od zdobywania punktów. Zagrywka w tym meczu w znaczny sposób ustawiła naszą grę.

Na swoje miejsce na parkiecie wróciła też Malwina Smarzek… Widać, że najlepiej czuje się ona na prawej stronie i chyba nie ma sensu eksperymentować z ustawianiem jej na lewym skrzydle.

– Z lewym skrzydłem mamy w reprezentacji od jakiegoś czasu problem, stąd próba sprawdzenia na tej pozycji Malwiny. Gołym okiem widać jednak, że najbardziej efektywna jest na prawej stronie, więc niech gra właśnie tam i zdobywa w każdym meczu po 30 lub więcej punktów.

 

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved