Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Magdalena Saad: Udowodniłyśmy, że nie jesteśmy drużyną do bicia

Magdalena Saad: Udowodniłyśmy, że nie jesteśmy drużyną do bicia

fot. Michał Szymański

Enea PTPS Piła zainaugurowała zmagania 13. kolejki Ligi Siatkówki Kobiet. Pilanki dopisały na swoje konto kolejne trzy punkty, a o ich sile przekonała się Wisła Warszawa. Tuż przed meczem przyjezdne mogły być pełne obaw, ponieważ ze składu wypadła Żaneta Baran. – Żaneta robiła dotychczas nie tylko dużo punktów, ale i dbała o atmosferę, dlatego oczywiście wszyscy się zmartwiliśmy. W meczu z Wisłą świetnie spisała się jednak Aleksandra Kazała, za co otrzymała statuetkę MVP, czego jej z całego serca gratuluję – przyznała Magdalena Saad.

Wisła Warszawa dołączyła przed sezonem do ekip rywalizujących w Lidze Siatkówki Kobiet. Stołeczni kibice mieli nadzieję, że starcie z Eneą PTPS Piła będzie tym przełomowym – Wisła ma na swoim koncie tylko 2 oczka i wciąż czeka na ligowe zwycięstwo. Złej passy nie udało się jedna zatrzymać. – Wisła jest beniaminkiem, więc boryka się z tą teoria, że przez to jest w dole tabeli. Nie chcę oceniać indywidualnych umiejętności, tylko same wyniki, a te mówią, że jeszcze trochę pracy przed dziewczynami. Na pewno zespół składa się z młodych siatkarek, więc szeroka kariera jeszcze przed nimi, tylko muszą trenować i konsekwentnie realizować założenia. Pewnie też ucieka im trochę koncentracji, dlatego popełniają błędy – analizowała libero pilanek.



Enea PTPS triumfowała 3:1, choć przed meczem nie było to takie oczywiste. Wszystko z powodu kontuzji Żanety Baran, podstawowej atakującej. – Przed spotkaniem nie spodziewałyśmy się takiego rezultatu, ponieważ na rozruchu wypadła nam podstawowa atakująca – Żaneta Baran. Robiła dotychczas nie tylko dużo punktów, ale i dbała o atmosferę, dlatego oczywiście wszyscy się zmartwiliśmy. Z drugiej strony mamy jeszcze kilka dziewczyn, które jeszcze nie zdążyły pokazać swoich umiejętności, nie tylko dlatego, że nie miały okazji, ale też są bardzo młode i pewnie same jeszcze nie mają świadomości, co potrafią. Cieszymy się, że w meczu z Wisłą tak świetnie spisała się Aleksandra Kazała, za co otrzymała statuetkę MVP, czego jej z całego serca gratuluję. Myślę, że mamy jeszcze kilka zawodniczek, które do końca sezonu będą miały szansę się pokazać – przyznała Magdalena Saad. Aleksandra Kazała pokazała się z bardzo dobrej strony – zapisała na swoim koncie 21 oczek, skończyła 20 z 47 piłek (niespełna 43 proc. skuteczności).

Siatkarki z Piły mają na swoim koncie 12 oczek i 4 zwycięstwa. Tym samym zajmują 9 miejsce w tabeli. – Jakby ktoś mi powiedział wcześniej, że będziemy mieć cztery wygrane mecze, pewnie wzięłabym to w ciemno, ale teraz, kiedy wiem, że gramy ciekawie, dużo bronimy i nawet jeśli różnie z atakiem jeszcze wygląda, to plasy czy mocniejsze ataki są dość mądre. Nie wiem, czy to wystarczy na medale i inne cele, ale na pewno to wystarczy na fajną, ambitną grę i urywanie punktów faworytom, co już zresztą udowodniłyśmy. Myślę, że niektóre mecze nam uciekły, jak np. starcia z MKS-em Kalisz czy Legionovią Legionowo. Jesteśmy tu, gdzie jesteśmy, ale uważam, że sporo możemy jeszcze pokazać. Aktualnie mamy 12 punktów, z czego się bardzo cieszę, bo nie jesteśmy drużną do bicia, co wszyscy zakładali przed sezonem. Gratuluję całemu zespołowi, że pokazałyśmy innym, że się pomylili – zakończyła Magdalena Saad,

źródło: opr. własne, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved