Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Magdalena Grabka: Jesteśmy jednym teamem i tym wygrywamy mecze

Magdalena Grabka: Jesteśmy jednym teamem i tym wygrywamy mecze

fot. wtssolna.pl

Siatkarki 7R Solnej Wieliczka to jedyny niepokonany dotąd zespół na parkietach I-ligowych. Podopieczne Ryszarda Litwina w miniony weekend pokonały na wyjeździe zespół Wisły Warszawa, przez większość meczu dominując na parkiecie. To siódma wygrana tygrysic z rzędu. – Wychodzimy z tej konfrontacji z tarczą tylko dlatego, że mamy niesamowitą drużynę. Teraz po meczu widać, jakie emocje towarzyszą naszej grze. Jesteśmy jednym teamem i tym wygrywamy mecze – mówiła po spotkaniu kapitan Solnej, Magdalena Grabka.

Początek sezonu w waszym wykonaniu jest naprawdę imponujący. Siódme zwycięstwo z rzędu stało się faktem, ale tak naprawdę biorąc pod uwagę fakt, że w minionych sezonach regularnie plasowałyście się w pierwszej czwórce rozgrywek, tak wysoka pozycja Solnej w tabeli nie powinna być chyba aż tak dużym zaskoczeniem…



Magdalena Grabka:To już nasz siódmy wygrany mecz w sezonie. Nie ukrywam, że bardzo się cieszę z tego, że kolejny raz udaje nam się wyjść z pojedynku zwycięsko. Jednak wychodzimy z tej konfrontacji z tarczą tylko dlatego, że mamy niesamowitą drużynę. Teraz po meczu widać, jakie emocje towarzyszą naszej grze. Jesteśmy jednym teamem i tym wygrywamy mecze. Trenujemy bardzo mocno, żadna z nas nie obija się, nie odpuszcza. Na treningu wylewamy litry potu i to właśnie procentuje w każdym kolejnym meczu.

Waszą siłą jest również to, że niewiele zmian zaszło podczas przedsezonowego okienka transferowego. Ile w tym prawdy?

Z większością dziewczyn gramy razem już kolejny rok razem i to jest nasz duży atut. „Czujemy się” wzajemnie na boisku, wiemy, która z nas odpowiada za jaką piłkę. Bez dwóch zdań jest to ogromny plus naszej drużyny.

Na boisku jesteś wulkanem emocji, bardzo żywiołowo reagujesz na to, co dzieje się na boisku. Dobrze czujesz się w roli kapitana?

Taki chyba mam charakter wulkaniczny (uśmiech), taka po prostu jestem. Staram się dać drużynie to, co powinnam i wypełniać tę rolę najlepiej jak się da. Dziewczyny mi zaufały, zaufał mi też sztab. Ja już kolejny sezon będę chciała udowodnić, że mają ku temu jakieś podstawy.

Zdeklasowałyście doświadczone siatkarki Wisły niemal w każdym elemencie. Co ciekawe także w bloku, który biorąc pod uwagę wasze parametry fizyczne, zwykle nie jest waszą najmocniejszą stroną. Jak udało wam się tak dobrze zneutralizować wszystkie atuty rywalek?

Muszę kolejny raz powiedzieć, że duża część zasługi za to zwycięstwo należy się naszemu sztabowi za rozpracowanie taktyczne przeciwnika. Wychodząc na boisko, dokładnie wiemy, jakie są mocne i słabe strony rywalek i to potwierdza się już w trakcie meczu. To, co mamy na papierze, przekłada się na boisko. Podchodzimy do przygotowania taktycznego bardzo profesjonalnie, a asystent naszego trenera Marcin (Nowakowski – przyp. red.) robi statystyki bardzo rzetelnie. Myślę, że te bloki, o których wspomniałeś, czy zagrywki na przyjmującą, która jest akurat słabsza w tym elemencie, to wszystko są efekty tej pracy. Dzięki takim niuansom wygrywamy mecze, a są to kwestie typowo techniczno-taktyczne.

Przed wami pojedynek z zawodniczkami SMS-u Szczyrk. To bardzo młody zespół, który podobnie jak wy charakteryzuje się dużą ofiarnością w obronie i walką do ostatniego punktu, gryząc parkiet.

Teraz cieszymy się bardzo ze zwycięstwa, z dobrymi humorami wracamy do Wieliczki, ale już od jutra zaczynamy myśleć o kolejnym meczu, o dziewczynach ze Szczyrku. To na pewno nie będzie łatwy mecz. Zgodzę się z tym, że jest to zespół bardzo waleczny. Jest to po części taki przywilej młodości, dziewczyny mają w sobie mnóstwo werwy. Nam tego, jak widać, również nie brakuje. Mam nadzieję, że nasza mieszanka młodości i doświadczenia, bo tym dysponujemy, pozwoli nam wygrać to spotkanie.

W 6. kolejce spotkań I ligi miałyście zmierzyć się z zespołem MKS-u Dąbrowa Górnicza. To miało być starcie dwóch ekip z absolutnego topu ligowej tabeli, jednak zostało ono przełożone na późniejszy termin. Ten mecz będzie dla was ostateczną weryfikacją tego, na co was stać?

Mecz został przełożony ze względu na to, że miałyśmy wtedy dość spore problemy zdrowotne. Dziękuję zespołowi z Dąbrowy za to, że zachował się w sposób fair play i zgodził się na przełożenie tego meczu. My natomiast nie podchodzimy do tego spotkania w jakiś wyjątkowy sposób czy z myślą, że jest to przeciwnik inny niż wszyscy. Oczywiście jest to bardzo dobry zespół, jak kilka innych w tej lidze. W tym roku stawka jest tak wyrównana, że nie należy nikogo wyróżniać. Do każdego spotkania przygotowujemy się, by zagrać na 150% naszych możliwości. Nie chciałabym robić jakiejś sztucznej otoczki wokół starcia z dąbrowiankami, bo nie jest to nam do niczego potrzebne.

Solna jest jednym z nielicznych zespołów, który w tak dużej mierze stawia i ufa dziewczynom, które nie mają jeszcze przeszłości ekstraklasowej. Świadomość tego, że macie cel, którego wielu z was nie udało się jeszcze zrealizować daje wam dodatkową motywację?

Gra w LSK jest marzeniem każdej z nas, pewnie sportowo w głębi ducha niektórym z dziewczyn zazdrościmy tego, że mogły tego doświadczyć. Nie przywiązywałabym jednak takiej wagi do nazwisk. Mamy bardzo dużo walecznych zawodniczek, które reprezentują bardzo wysoki poziom sportowy. To, że nigdy nie zagrały one w ekstraklasie, w żaden sposób nie jest widoczne na boisku. Akurat te zawodniczki nie dostały szansy pokazania się w tej elicie, ale chcą tę szansę wywalczyć. Każdy sportowiec chce piąć się do góry po szczeblach kariery i wierzę, że wielu z nas uda się kiedyś wspiąć się na ten szczyt i udowodnić, że już zasługujemy na to, by znaleźć się w LSK.

Mecz z Wisłą odbył się w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Nie żałujesz chyba jednak, że celebrowałyście ją właśnie w taki sposób?

Nie, absolutnie. Ten mecz i wygrana również były dla nas i kibiców elementem uczczenia tego święta. Poprzez nasze biało-czerwone wstążki we włosach chciałyśmy pokazać, że mamy szacunek i pamięć dla tych, którzy dla nas o tę niepodległość walczyli. Bardzo się cieszymy, że mogłyśmy dołożyć swoją cegiełkę do świętowania tak okrągłej rocznicy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved