Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Magda Żochowska: Jesteśmy na dobrej drodze, ale sezon jest długi

Magda Żochowska: Jesteśmy na dobrej drodze, ale sezon jest długi

fot. Ryszard Tatomir

– Od początku wiedziałyśmy, po co przychodzimy do klubu. Nie po to, by sobie pograć w siatkówkę, tylko powalczyć o pierwszą ligę, odnieść sukces dla klubu z Wieliczki, który zasługuje na ten awans – mówi atakująca WTS-u Solna Wieliczka, Magda Żochowska.

Po pięciu meczach w drugiej lidze macie komplet punktów i ani jednego straconego seta. Wasza drużyna przed sezonem była typowana jako faworyt, ale czy spodziewałyście się aż tak mocnego otwarcia?

Magda Żochowska:Jesteśmy bardzo dobrze przygotowane do sezonu, cała drużyna ciężko trenowała. Miałyśmy jednak trochę problemów zdrowotnych i było trochę stresu, jak się to poukłada. Wszystkie stanęłyśmy na wysokości zadania. Pierwsze mecze są tak na dotarcie się drużyny, te najtrudniejsze dopiero przed nami. W następnej kolejce (7 listopada – przyp. red.) zagramy z AGH Kraków, najgroźniejszym rywalem, który dodatkowo ostatnio wzmocnił się Agnieszką Starzyk-Bonach. Zresztą z AGH zmierzymy się wkrótce dwukrotnie, bo także w Pucharze Polski. Na tych rozgrywkach bardzo nam zależy, bo to okazja do sprawdzenia się z mocniejszymi rywalami, jak ostatnio z Karpatami Krosno (Solna pokonała 3:1 drużynę z I ligi – przyp. red.). W lidze wszystko wygrywamy, nie straciłyśmy seta i ten piękny wynik chcemy utrzymać jak najdłużej.



Kilka dość łatwych zwycięstw z rzędu nie uśpi waszej czujności?

Trochę się tego obawiałyśmy przed meczem Pucharu Polski z Karpatami, gdy po słabszych „na papierze” rywalach przyszło się zmierzyć z zespołem teoretycznie mocniejszym od nas. To był prawdziwy sprawdzian naszych umiejętności, udało się wygrać. Wydaje mi się, że jesteśmy na dobrej drodze, ale sezon jest długi i nie możemy myśleć, że już jesteśmy najlepsze. Pewnie przyjdzie moment, gdy opadniemy z sił, wtedy trzeba będzie zagrać „z głową”. Mam nadzieję, że będziemy na to przygotowane.

Jak określiłaby pani styl gry drużyny? Zazwyczaj to na atakującej spoczywa największa odpowiedzialność.

U nas nie ma zdecydowanej liderki, raz punktuje jedna, raz druga. Mamy bardzo mocne środkowe Król i Świerczyńską. Na przyjęciu są trzy dziewczyny i trenerka, a tak naprawdę żadna nie może być pewna gry w wyjściowym składzie, bo prezentują podobny poziom.

Przed sezonem postawiono przed wami cel awansu, a na parkiecie na razie potwierdzacie, że jesteście mocne. Trzeba tylko pójść za ciosem.

Od początku wiedziałyśmy, po co przychodzimy do klubu. Nie po to, by sobie pograć w siatkówkę, tylko powalczyć o pierwszą ligę, odnieść sukces dla klubu z Wieliczki, który zasługuje na ten awans. Chcemy pójść za ciosem, ale samo wygranie naszej grupy nie daje awansu. Trzeba jeszcze powalczyć w kolejnych turniejach. Kilka z nas grało już w takim finale i dobrze wiemy, że wtedy nie decydują tylko doświadczenie i umiejętności, ale także dyspozycja dnia.

Więcej w Dzienniku Polskim

źródło: Dziennik Polski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved