Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Magda Jagodzińska: Ani na moment nie spuściłyśmy głów

Magda Jagodzińska: Ani na moment nie spuściłyśmy głów

fot. orlenliga.pl

– Pierwszy raz w tym sezonie potrafiłyśmy wyjść obronną ręką z takiego wyniku. Do tej pory kilkakrotnie zdarzało nam się stracić tak dużą przewagę – powiedziała po wygranym meczu w Bydgoszczy Magda Jagodzińska, atakująca Developresu SkyRes Rzeszów, który w czwartym secie odrobił jedenastopunktową stratę do przeciwniczek.

Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów prowadziły w Bydgoszczy z miejscowym Pałacem 2:1, ale w czwartej partii to gospodynie wygrywały 17:6 i chyba już szykowały się do tie-breaka. tymczasem zmiany dokonane przez trenera Skroka sprawiły, że rzeszowianki złapały wiatr w żagle i przechyliły na swoją korzyść szalę zwycięstwa praktycznie w przegranym secie, a co za tym idzie – odniosły zwycięstwo w całym pojedynku. – Ani na moment nie spuściłyśmy głów. Bardzo się z tego cieszę, bo pomimo kilku błędów, jakie popełniłyśmy, goniąc wynik, wierzyłyśmy w zwycięstwo. Widziałam, że każda z dziewczyn była bardzo zdeterminowana. Mimo trudnej sytuacji potrafiłyśmy sobie pomagać – podkreśliła Magda Jagodzińska, która w meczu w Bydgoszczy zdobyła 20 oczek. – Pierwszy raz w tym sezonie potrafiłyśmy wyjść obronną ręką z takiego wyniku. Do tej pory kilkakrotnie zdarzało nam się stracić tak dużą przewagę – dodała atakująca rzeszowskiej ekipy.



Radości po odwróceniu losów czwartej odsłony nie ukrywał trener przyjezdnych. – To, że wyszliśmy z takiego dołka, powinno dać nam siły, żeby u siebie dokończyć dzieła – podkreślił Jacek Skrok.Nie ukrywam, że w czwartym secie już zacząłem myśleć o tie-breaku. Nawet powiedziałem dziewczynom, że mają skupić się na grze do przodu i przygotować pod piątą partię – skomentował trener Developresu.

Powodów do optymizmu nie miał szkoleniowiec bydgoszczanek, które straciły szansę na tie-breaka, a w konsekwencji na zwycięstwo. Straty będą musiały odrabiać w Rzeszowie, ale wydaje się, że kluczowe będzie ich podejście mentalne i zapomnienie o tym, co stało się w niedzielę. – Czy jesteśmy w stanie podnieść się po takim meczu? Skoro w Pucharze Polski w Pile po fatalnym meczu, bo tu niemoc była tylko w niektórych momentach, potrafiliśmy w lidze ograć PTPS 3:0, to odpowiedź jest oczywista. Jesteśmy. Pytanie jest tylko – czy chcemy? Bo tym razem wygrał zespół, który bardziej chciał – zakończył Adam Grabowski.

źródło: developres.rzeszow.pl, inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved