Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Maciej Zendeł: Ta drużyna wymaga dużo od siebie, ale również od trenerów

Maciej Zendeł: Ta drużyna wymaga dużo od siebie, ale również od trenerów

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentacja polski juniorów nadal jest niepokonana, w ostatnim spotkaniu drugiej rundy mistrzostw świata po pełnym emocji spotkaniu pokonała Iran 3:2 i tym samym awansowała do półfinału z pierwszego miejsca w grupie E. – Rywale mieli nóż na gardle, a my podeszliśmy do meczu na większym luzie, mając już zapewniony awans do czwórki. Chcieliśmy jednak za wszelką cenę wyjść z pierwszego miejsca – powiedział Strefie Siatkówki drugi trener polskiej kadry, Maciej Zendeł.

Pojedynek z Iranem chyba na długo zostanie w waszej pamięci?



Maciej Zendeł:To było kolejne fajne spotkanie w naszym wykonaniu – z charyzmą i charakterem. Wyszliśmy z dużej opresji i z tego się bardzo cieszymy. To świadczy o kształcie i charakterze tej drużyny. Ten zespół chce walczyć o najwyższe cele i to mu się do tej pory udaje. Jesteśmy zadowoleni, że znaleźliśmy się w najlepszej czwórce turnieju, nie przegraliśmy 46. meczu z rzędu i chwała za to chłopakom.

Czyli gdzieś tam jednak liczycie, jak długo trwa wasza świetna passa?

Te liczby i statystyki to jednak jest fajna rzecz. Miło jest policzyć, że aż tylu oficjalnych spotkań nie przegrało się na arenie międzynarodowej. Kiedyś ta passa z pewnością się skończy, ale oby nie w tych mistrzostwach świata.

Passa utrzymana, jesteście w półfinale, ale jeszcze przed starciem z Iranem pana podopieczni zapowiadali, że zależy im też na tym, żeby nie tylko wygrać, ale i wyrzucić reprezentację Iranu z pierwszej czwórki.

Nie będę ukrywał, że nie chcieliśmy za bardzo Iranu w półfinale. To jest zespół nieobliczalny i ciężko się z nim gra, co było widać chociażby w tym spotkaniu.

Z Iranem rywalizowaliście też w poprzednim sezonie. Na ile ta drużyna i polska kadra zmieniły się od tamtego czasu?

Moim zdaniem po jednej i po drugiej stronie widać większą dojrzałość gry. Rywale mieli nóż na gardle, a my podeszliśmy do meczu na większym luzie, mając już zapewniony awans do czwórki. Chcieliśmy jednak za wszelką cenę wyjść z pierwszego miejsca, bo to było dla nas bardzo ważne. Myślę, że to się udało. Mamy oczywiście jeszcze elementy do poprawy i wiadomo, że nie da się wszystkiego poprawić z dnia na dzień, ale mam nadzieję, że na półfinał nam to wystarczy.

MŚJ: Polska – Iran (galeria)

Rozegraliście do tej pory sześć meczów w mistrzostwach świata. Który pana zdaniem był najlepszy w waszym wykonaniu?

Jeśli mówimy o taktyce, o boiskowym rozsądku czy grze na punkty, to dla mnie zdecydowanie był to mecz z reprezentacją Kuby. Zespół pokazał w nim pełen profesjonalizm, w pełni zrealizował założenia taktyczne. Chłopaki mieli odpowiednie podejście do gry, wiedzieli, o co grają i z tego pozostaje nam się tylko cieszyć.

Chociaż pierwsza szóstka pozostaje niezmieniona w porównaniu do poprzedniego sezonu, to jednak w składzie znajduje się kilku nowych siatkarzy. Co wnieśli oni do drużyny?

Wszystkich 12 zawodników wnosi coś do tego zespołu. To nie jest tak, że gra szóstka czy siódemka siatkarzy. Każdy ma jakieś dobre wejście. W meczu z Iranem dobre wejście zaliczył Damian Domagała, a także Szymon Jakubiszak spełnił swoje zadanie, wchodząc na podwyższenie bloku. Każdy w tej drużynie coś wnosi i na tym polega jej siła.

Pana podopieczni często wspominają, że motywują się sami. Czy to faktycznie tak wygląda ze strony sztabu szkoleniowego?

To nie jest zespół łatwy do prowadzenia dla trenera Pawlika czy dla mnie. To drużyna walczaków, która wymaga dużo od siebie, ale jednocześnie wymaga dużo od trenerów. Jest jednak między nami ta chemia, która daje ten pożądany efekt i to jest naprawdę świetna sprawa.

Brazylijczycy i Rosjanie walczyli o to, żeby uniknąć Polaków w półfinale. Która z tych reprezentacji bardziej wam „leży”?

Nie chcę wypowiadać się za chłopaków, ale ja osobiście preferuję w półfinale zagrać z kadrą Brazylii. Sprawa jest prosta, przegrany spotkania Rosja – Brazylia zagra z nami, a zwycięzca w półfinale zmierzy się z reprezentacją Kuby. My na pewno będziemy walczyć.

Który z rywali Polaków zrobił na panu największe wrażenie?

Powiem szczerze, że największe wrażenie zrobiła na mnie reprezentacja Kuby. To jest jednak zespół bardzo nieobliczalny. Może zagrać tak, że pokona każdego. Dla mnie to jest drużyna z niesamowitym potencjałem i motoryką. Jej małym problemem jest taktyka gry, ale moim zdaniem jest to spowodowane jej mentalnością. W najlepszej czwórce nie ma już słabych zespołów i uważam, że w półfinałach znalazły się cztery najlepsze na ten moment drużyny na świecie w tej kategorii wiekowej.

Po trzech meczach z rzędu wreszcie nadszedł dzień przerwy. Jest on potrzebny pana podopiecznym?

Myślę, że tak. Już wspominaliśmy, że mamy swoje problemy. To jest ciężki turniej, do którego mieliśmy ciężkie przygotowania. Każdy mecz powinien być w naszym wykonaniu lepszy. Do końca nie mieliśmy wszystkich chłopaków w treningu. Nie było Tomasza Fornala czy Jakuba Ziobrowskiego, swoje problemy miał też Mateusz Masłowski. Tutaj każdy mecz działa na naszą korzyść. Cieszymy się bardzo, że jesteśmy w tym półfinale i mamy nadzieję, że zagramy w finale.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved