Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Maciej Ptaszyński: Jesteśmy pewni tego, co robimy

Maciej Ptaszyński: Jesteśmy pewni tego, co robimy

fot. Kinga Grzonkowska / KG Photo

Siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk po dwóch zwycięstwach nad Resovią Rzeszów zapewnili sobie udział w Final Four Młodej Ligi, który odbędzie się w pierwszy weekend marca. Tydzień wcześniej zespół rozegra turniej ćwierćfinałowy mistrzostw Polski juniorów, czyli teraz zaczyna się najważniejsza część sezonu. – Zawsze staramy się wyjść na boisko i niezależnie od tego kto stoi po przeciwnej stronie siatki, chcemy pokazać naszą najlepszą siatkówkę. W naszej drużynie panuje bardzo dobra atmosfera, wszyscy są mocno skoncentrowani na celach – powiedział Strefie Siatkówki Maciej Ptaszyński, przyjmujący gdańszczan.

Można powiedzieć, że rundę zasadniczą przeszliście jak burza, przegraliście tyko 1 spotkanie, wygraliście – 11. Było to dobre przetarcie przed najważniejszymi meczami w sezonie?



Maciej Ptaszyński:W rundzie zasadniczej naszym celem było zgranie się i stworzenie ducha drużyny. W tym okresie zespół przekonuje się, jakie ma mocne i słabe strony oraz nad czym musi pracować na treningach. Dawaliśmy z siebie wszystko na sali i myślę, że ta praca jest widoczna na podstawie naszego bilansu zwycięstw i porażek. Uważam, że przy takiej współpracy, jaka panuje w naszej drużynie, mamy dużo pewności siebie, wkraczając w Final Four.

Długo musieliście czekać na poznanie rywala w play-off, bo ostatnie spotkanie w grupie B odbyło się na początku lutego, a 4 dni później graliście już ćwierćfinał w Rzeszowie. Bardzo emocjonujący mecz, mimo że przegrywaliście 1:2 i w czwartym secie mogło być różnie, ale wygraliście tę i następną partię. Co było kluczem do zwycięstwa?

Walka. My nigdy się nie poddajemy i zawsze gramy do końca. Być może zespół Resovii miał już w głowach wygrany mecz i to przeszkodziło mu w zwycięstwie. My wiedzieliśmy, po co przyjechaliśmy do Rzeszowa i nie chcieliśmy jechać takiego kawału drogi na marne.

Rewanż przynajmniej z boku wyglądał zdecydowanie inaczej, bo wygraliście w trzech setach. Czy tak też to wyglądało na boisku?

Myślę, że w naszej sali żadna drużyna nie czuje się pewnie. My wyszliśmy i pokazaliśmy tę teorię w praktyce. Zdecydowanie lepiej gra się przed swoją publicznością, nie mając w kościach 10-godzinnej podróży. Po prostu wyszliśmy i postawiliśmy kropkę nad i.

Waszym rywalem w półfinale będzie zwycięzca rywalizacji Jastrzębski Węgiel – Indykpol AZS Olsztyn, którego rywala wolelibyście?

Uważam, że oba zespoły są mocne, lecz drużyna z Olsztyna to nasz rywal z grupy A i widzieliśmy się już dwukrotnie. Zdecydowanie lepiej gra się z drużyną, którą w pewnym stopniu znasz i możesz się spodziewać pewnych zagrań, dlatego w naszej sytuacji lepszym rywalem byłby zespół AZS-u.

Zanim zagracie w Final Four Młodej Ligi, czeka was ćwierćfinał mistrzostw Polski juniorów, jesteście faworytem do awansu, a jak wy czujecie się w tej roli?

Jesteśmy pewni tego, co robimy. Zawsze staramy się wyjść na boisko i niezależnie od tego kto stoi po przeciwnej stronie siatki, chcemy pokazać naszą najlepszą siatkówkę. Do ćwierćfinałów jeszcze trochę czasu, ale w naszej drużynie panuje bardzo dobra atmosfera, wszyscy są mocno skoncentrowani na celach i myślę, że to nam pomoże w walce w kolejnych etapach rozgrywek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved