Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Maciej Pawliński: Zmiany nie nastąpią z dnia na dzień

Maciej Pawliński: Zmiany nie nastąpią z dnia na dzień

fot. mksbanimex.bedzin.pl

– Spotkanie z Lotosem Treflem pokazało, że w naszej grze są jeszcze momenty, kiedy nie wygląda ona dobrze. Mogliśmy się o tym przekonać szczególnie w drugim secie – powiedział po meczu z wicemistrzami Polski przyjmujący MKS-u Będzin, Maciej Pawliński. Dwa dni po tym pojedynku, bo już w nadchodzący piątek podopieczni Stelio DeRocco we własnej hali podejmą Łuczniczkę Bydgoszcz.

Szybkie 3:0 i radość gdańszczan ze zdobycia cennych punktów – tak przedstawiał się obraz po meczu MKS Będzin – Lotos Trefl. Zarówno 2016 rok, chwila przerwy, jak i pojawienie się w zagłębiowskim teamie nowego trenera, Stelio DeRocco, miały być czynnikami sprzyjającymi poprawie obrazu gry będzińskich tygrysów. Na przeszkodzie do osiągnięcia satysfakcjonującego rezultatu stanęły im jednak lepsza skuteczność rywali w ataku (42 procent gospodarzy do 58 przyjezdnych), a także aż dziewięć bloków, które postawili im siatkarze Andrei Anastasiego (miejscowi zanotowali tylko jeden). Maciej Pawliński pytany o to, kiedy można oczekiwać pierwszych owoców współpracy z kanadyjskim szkoleniowcem, odpowiedział, że życzy sobie, by nastąpiło to jak najszybciej. – On jest z nami dopiero kilka dni i za sobą mamy zaledwie parę treningów. Wiadomo, że jeśli chcemy, by nastąpiły zmiany, to nie stanie się to z dnia na dzień. Zobaczymy, czy to przyniesie jakieś owoce – przyznał siatkarz, dodając, że nie wszystko jest jednak tak, jak było dotychczas. – Trener DeRocco na pewno poprawił naszą organizację na boisku, ale za mało było czasu, by mówić o wielkich zmianach – powiedział Pawliński.



Kiedy włodarze MKS-u Będzin podawali do wiadomości informację o zatrudnieniu nowego „głównodowodzącego”, dodali także, że nie oznacza to, że kończy się ich współpraca z dotychczasowym szkoleniowcem zespołu. – Kanadyjczykowi w prowadzeniu będzińskiego zespołu będzie pomagał Tomasz Wasilkowski – można było przeczytać na stronie internetowej klubu. Jak się jednak okazuje, w meczu z gdańszczanami gospodarze grali bez niego. – Trenera Wasilkowskiego nie ma już z nami skomentował krótko przyjmujący zagłębiowskiej drużyny.

Czasu na zastanawianie się nad tym, co było, tygrysy nie mają jednak za wiele. W piątek we własnej hali zmierzą się z Łuczniczką Bydgoszcz, która w ostatniej kolejce wygrała z akademikami z Warszawy i w nowym roku z pewnością będzie chciała poprawić bilans swoich zwycięstw. – Może lepiej byłoby jeszcze na spokojnie potrenować kilka dni, ale nie mamy wpływu na to, że gramy już teraz, choć mogę obiecać, że będziemy się starać, by wypaść lepiej niż w meczu z gdańszczanami. Spotkanie z Treflem pokazało, że w naszej grze są jeszcze momenty, kiedy nie wygląda ona dobrze. Mogliśmy się o tym przekonać szczególnie w drugim secie – zakończył Maciej Pawliński.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved