Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Maciej Pawliński: Potrafili nas złamać w ważnych momentach

Maciej Pawliński: Potrafili nas złamać w ważnych momentach

fot. Klaudia Piwowarczyk

W niedzielę drużyna Dafi Społem Kielce rozegrała spotkanie w ramach 25. kolejki PlusLigi z Treflem Gdańsk. Zespół prowadzony przez Andreę Anastasiego, byłego selekcjonera polskiej kadry nie miał większych problemów z pokonaniem gości i odniósł pewne zwycięstwo.

W dwóch pierwszych setach gospodarze od początku do końca dyktowali warunki na boisku. Kielczanom grało się ciężko, ponieważ  siatkarze Trefla Gdańsk zagrywali bardzo mocno, odrzucając ich od siatki. – Na pewno wykorzystali atut własnej hali, bo grali bardzo dobrze w przyjęciu i lepiej zagrywali –  mówił po meczu Szymon Biniek. – Zespół z Gdańska zagrał bardzo konsekwentnie w każdym elemencie, od pierwszej do ostatniej piłki. Zagrywał bardzo dobrze, sprawiając nam mnóstwo problemów w przyjęciu. Z drugiej strony bardzo dobrze przyjmował, co przekładało się na skuteczność w ataku, którą miał w granicach 60%. Konsekwencja i koncentracja były z nimi od pierwszej do ostatniej piłki – dodał szkoleniowiec Dafi Społem, Dariusz Daszkiewicz.



Trzecia partia była najbardziej wyrównana ze wszystkich i kielczanie kilkukrotnie wychodzili na prowadzenie. W końcówce gospodarze zachowali więcej zimnej krwi, włączyli „piąty bieg” i rozstrzygnęli losy meczu na swoją korzyść. – My nie popełnialiśmy dzisiaj dużo błędów, zagraliśmy naprawdę niezłe spotkanie, natomiast dyspozycja zespołu z Gdańska nie pozwoliła nam nic więcej ugrać – komentował Daszkiewicz.

Trefl Gdańsk pokonując drużynę ze stolicy województwa świętokrzyskiego, zapisał na swoim koncie dziesiątą wygraną z rzędu. – Widać, że mają bardzo dużą pewność siebie, to jest ich dziesiąta wygrana z rzędu. Są mocni mentalnie i potrafili nas złamać w ważnych momentach. Trefl Gdańsk pokazał, że jest w dużej formie i kontrolował to spotkanie od początku do końca, w każdym secie robił sobie przewagę i ją utrzymywał – ocenił kapitan zespołu z Kielc, Maciej Pawliński. – Nie ma co ukrywać, że siatkarze z Gdańska po Pucharze Polski „odpalili” i trzymają tę formę. Grają bardzo dobrze na zagrywce, trzymają przyjęcie i radzą sobie świetnie na wysokich piłkach, nie robiąc przy tym dużo błędów – uzupełnił libero, Mateusz Czunkiewicz.

Z powodu urazu nadgarstka w składzie na niedzielny mecz zabrakło Jakuba Szymańskiego. Na pozycji przyjmującego mogliśmy zatem oglądać nominalnego libero, Szymona Bińka, który pokazał się z dobrej strony. – Z powodu kontuzjowanego Kuby Szymańskiego Szymon Biniek zagrał dzisiaj na przyjęciu. Poradził sobie bardzo dobrze, przyjął dwie trudne piłki – mówił trener kielczan. – Zaczynałem karierę na tej pozycji, co nie znaczy, że cały czas chciałbym być przyjmującym. Jednak wolę wchodzić na boisko i pomagać drużynie właśnie w ten sposób niż w ogóle – dodał Szymon Biniek.

Zarówno dla rozgrywającego kielczan – Przemysława Stępnia, jak i libero Mateusza Czunkiewicza spotkanie w Gdańsku było sentymentalne, bowiem oboje mieli przyjemność reprezentowania barw tej drużyny. W czasie meczu jednak cała sympatia została poza boiskiem. – Kiedy już wychodzę na mecz, przekładam sentyment w to, żeby wygrać z byłą drużyną, pokazać się z dobrej strony i zrobić im „pod górkę” – podsumował Mateusz Czunkiewicz.

źródło: siatkakielce.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved