Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Maciej Naliwajko: Były ciężkie momenty, ale pokazaliśmy charakter

Maciej Naliwajko: Były ciężkie momenty, ale pokazaliśmy charakter

fot. KS Norwid Częstochowa

– Pokazaliśmy w tym meczu charakter. Były w nim ciężkie momenty, ale drużynowo pociągnęliśmy ten mecz. Udawało nam się przejąć inicjatywę na początku setów, oprócz pierwszego, w którym siedlczanie solidnie zagrywali. Musieliśmy to przeczekać – powiedział po wygranym meczu z KPS-em Maciej Naliwajko, przyjmujący AGH AZS Kraków.

Po ważne punkty w miniony weekend sięgnęli siatkarze AGH AZS Kraków, którzy wygrali u siebie w czterech setach z KPS-em Siedlce. Oba zespoły znajdują się poza ósemką, więc punkty obu były bardzo potrzebne. Nie ma więc się co dziwić, że nie obyło się bez nerwowych zagrań. – Spotkanie było trochę szarpane. Siedlczanie mieli zrywy, szczególnie przy zagrywce Gulaka i Sawickiego, którzy potrafili seriami zagrywać. Ich serwis naprawdę był mocny,a my mieliśmy dużo popsutych zagrywek, bez większych zysków punktowych. Ale jak zaczęliśmy ją wprowadzać do gry, to okazało się, że mimo lepszego przyjęcia u rywali, jesteśmy w stanie wyblokowywać ich ataki, podbijać je w obronie i później kontrować. Nawet jak dawaliśmy im piłkę praktycznie za darmo, to zdobywaliśmy krótkimi seriami punkty – zaznaczył Patryk Łaba, przyjmujący krakowskiej drużyny, który był jej liderem w meczu z KPS-em.



Gospodarze wiedzieli, że waga pojedynku z siedlczanami jest bardzo duża. Wygrana pozwoliła im utrzymać się w grze o czołową ósemkę, choć wciąż mają do ósmego Mickiewicza kilka oczek straty. – Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że jest to mecz za sześć punktów, tym bardziej, że w tabeli robi się bardzo ciasno. Widać było, że graliśmy nerwowo. W pierwszym secie pozwoliliśmy sobie na dużo popsutych zagrywek. Ale cieszy mnie, że naprawdę nieźle funkcjonował system blok-obrona. W dół ciągnęły nas zepsute zagrywki oraz proste sytuacje, w których popełnialiśmy błędy lub nie potrafiliśmy wypracować sobie w nich przewagi – ocenił po meczu szkoleniowiec gospodarzy, Andrzej Kubacki.

Mimo że AGH AZS nie uniknęła trudnych momentów w potyczce z KPS-em, to potrafiła wyjść z nich obronną ręką. – Pokazaliśmy w tym meczu charakter. Były w nim ciężkie momenty, ale drużynowo pociągnęliśmy ten mecz – podkreślił Maciej Naliwajko, który nie ukrywał radości z faktu, że gospodarze przetrwali początkowy napór przeciwników, a później sami przejęli inicjatywę na boisku. – Udawało nam się przejąć inicjatywę na początku setów, oprócz pierwszego, w którym siedlczanie solidnie zagrywali. Musieliśmy to przeczekać, bo wiedzieliśmy, że przez całe spotkanie nie będą w stanie tak serwować. Jednak często gubiliśmy koncentrację. Nie potrafiliśmy w ważnych momentach szybko zrobić przejścia. Nad tym musimy popracować, żeby utrzymywać przewagę i grać cały czas swoją siatkówkę, nawet na chwilę nie pozwalając przeciwnikowi nie odpuszczać – dodał przyjmujący ekipy z Małopolski.

W gorszych nastrojach byli siatkarze KPS-u Siedlce, którzy punktów potrzebują jak tlenu, bowiem plasują się w dolnej części tabeli. Wygrana pierwsza partia w Krakowie mogła dawać im nadzieję na wywiezienie z Małopolski korzystnego wyniku, ale goście popełnili za dużo błędów, by myśleć choćby o podziale łupów. – Było to spotkanie pełne błędów. My popełniliśmy ich 35, więc to jest liczba, która nie pozwala na to, aby wygrywać mecze. To było kluczowe. Zagraliśmy słabo. Na początku setów rywale zyskiwali przewagę, a my potem musieliśmy ich gonić. Niestety, nie udało nam się ich dogonić, przez co przegraliśmy 1:3 – zakończył Mateusz Grabda.  

źródło: opr. własne, siatka.ksagh.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved