Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Maciej Muzaj: To zupełnie inny moment obu zespołów

Maciej Muzaj: To zupełnie inny moment obu zespołów

fot. Katarzyna Antczak

Każdy ma w pamięci efektowne zwycięstwa w Final Six jakie reprezentacja Polski odnosiła nad Brazylijczykami. Niespełna miesiąc później obie te ekipy spotkały się w rozgrywanym w Krakowie Memoriale im. Huberta Jerzego Wagnera. Tym razem górą byli wicemistrzowie świata, którzy po niezłym widowisku pokonali biało-czerwonych 3:1. O ich zwycięstwie zdecydowała przewaga w ofensywie, gdyż w piątkowe popołudnie nasza reprezentacja miała spore problemy ze zdobywaniem punktów w tym elemencie.

Maciej Muzaj miał okazję wystąpić zarówno w turnieju rozgrywanym w Chicago, jak i w Krakowie, dlatego mógł porównać obie ekipy Canarinhos. Choć w zespole tym zaszły niewielkie zmiany forma drużyny znacznie wzrosła. – Mimo, że to nie było tak dawno to jest zupełnie inny moment obu zespołów. Zarówno my jak i Brazylijczycy gramy niedługo turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich i dlatego nie byli w Final Six w swojej optymalnej formie. Niemniej wciąż dwukrotne ich pokonanie cieszy. Teraz są inną drużyną, gdyż są w innej fazie przygotowań i łapią świeżość – stwierdził atakujący reprezentacji Polski.



Podopiecznym Renana dal Zotto udał się rewanż na siatkarzach występujących z orzełkiem na piersi i to oni mogli się cieszyć po końcowym gwizdku sędziego. – Brazylia jest dla naszej drużyny wymarzonym przeciwnikiem sparingowym i bardzo się cieszę, że ktoś był w stanie zorganizować taki turniej z takimi świetnymi zespołami, żebyśmy przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich mogli się zmierzyć z najlepszymi. Niestety nie udało się nam wygrać, ale będzie to dla nas jakaś lekcja. Myślę, że gładkie zwycięstwo 3:0 nie dałoby nam tyle, co przegrana 1:3. Będziemy to sobie analizować najpierw szybko w szatni, a pewnie na spokojnie później. Trener obejrzy to spotkanie dwu-, trzykrotnie i przedstawi nam swoje wnioski i co musimy zmienić – dodał atakujący Polaków. Wskazał też, który element jako jeden z nielicznych funkcjonował w tym spotkaniu bez zarzutu: – W spotkaniu z Brazylią system blok i obrona funkcjonowały dobrze i po raz kolejny pokazaliśmy, że jest to nasza silna strona, którą musimy wykorzystywać, ale to nie było wystarczające – ocenił.

Za tydzień w Gdańsku zawodnicy Vitala Heynena rozpoczną zmagania o prawo gry na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Zarówno siatkarze, jak i sztab szkoleniowy zdają sobie sprawę, że nie prezentują jeszcze maksymalnej formy, jednak z każdym dniem ma ona rosnąć, aby jej apogeum przyszło podczas wspomnianego turnieju. Ile jeszcze można zmienić? – Myślę, że przez ten tydzień dużo już nie będziemy w stanie zmienić. Na pewno jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie, technicznie i taktycznie, a przez pozostały okres będziemy jeszcze to szlifować. Za tydzień w piątek wszystko powinno być już perfekt – wskazał Maciej Muzaj.

Ocenił też jak podchodzi do rywalizacji w składzie w wyjściowej ,,szóstce”, gdzie poza Dawidem Konarskim brany jest pod uwagę Aleksander Śliwka i Wilfredo Leon. – Nie patrzę na to w kategorii rywalizacji, czy zagrożenia. Jest nas 14-stu zawodników, którzy patrzą w stronę kwalifikacji olimpijskiej i nieważne jest kto gra – może nawet atakować Damian Wojtaszek (śmiech). Jeżeli wygramy w takim ustawieniu to nie ma problemu. To nie jest czas na myślenie kto jest pierwszy, drugi, czy trzeci tylko musimy walczyć razem o ten wspólny cel – zakończył Muzaj.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved