Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Maciej Muzaj: Troszeczkę odetchnąłem po dwóch asach Leona

Maciej Muzaj: Troszeczkę odetchnąłem po dwóch asach Leona

fot. Katarzyna Antczak

W ostatnim meczu turnieju w Gdańsku biało-czerwoni zmierzyli się ze Słoweńcami. Podopieczni Vitala Heynena potrzebowali tylko seta, żeby zapewnić sobie awans na igrzyska. Ostatecznie po zaciętym i pełnym emocji spotkaniu to Polacy okazali się lepsi i wygrali to spotkanie 3:1. – Pierwszego seta nie udało się wygrać, drugi też był ciężki i gdzieś w końcówce udało się zdobyć te najważniejsze punkty – stwierdził atakujący reprezentacji Polski, Maciej Muzaj.

Po sobotnim zwycięstwie Polaków nad Francuzami bez straty seta biało-czerwoni znaleźli się blisko awansu do Tokio. Podopieczni Vitala Heynena potrzebowali tylko jednej wygranej partii w meczu ze Słowenią, żeby znaleźć się na najważniejszej imprezie czterolecia. Ostatni pojedynek turnieju w Gdańsku rozpoczął się po myśli siatkarzy prowadzonych przez Alberto Giulianiego, którzy prezentowali się lepiej od swoich rywali i zwyciężyli w pierwszej odsłonie spotkania. – Myślę, że byliśmy skoncentrowani i pełni woli walki. Chcieliśmy po prostu wygrać ten mecz, ale Słoweńcy zaczęli bardzo dobrze serwować, napadli trochę na nas i nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Nie graliśmy tak dobrze blokiem. Nie wiem czy to kwestia tego ogromu energii, którą poświęciliśmy w sobotę – przyznał Muzaj.



Drugi set także miał wyrównany przebieg, a wynik cały czas oscylował wokół remisu. Dopiero w końcówce biało-czerwoni uzyskali przewagę dzięki dwóm asom serwisowym Wilfredo Leona, które zaważyły na wyniku tej partii. Podopieczni Vitala Heynena zwyciężyli w tej odsłonie spotkania 25:23 i mogli cieszyć się z awansu do Tokio. – Na pewno nie wyglądało to tak, że mamy wszystko pod kontrolą, ale Słoweńcy popełnili kilka błędów na zagrywce, także sami gdzieś wbili sobie gwóźdź do trumny. Troszeczkę odetchnąłem po dwóch asach Leona. Siedziałem wtedy na ławce, była podwójna zmiana. To zawodnik, który potrafi zrobić naprawdę wielką różnicę i cieszę się, że w takim momencie turnieju, seta tę różnicę zrobił. Tego właśnie wszyscy oczekiwali i spełnił swoją rolę w stu procentach – powiedział Muzaj.

W trzeciej oraz czwartej odsłonie pojedynku trener Vital Heynen zdecydował się dokonać kilku roszad w składzie. Biało-czerwoni także wygrali te dwa sety, a całe spotkanie 3:1. – Na pewno mieliśmy świadomość, że nie można lekceważyć Słoweńców. Gdzieś od początku mówiliśmy, że Francja będzie najtrudniejszym przeciwnikiem, na nią się nastawialiśmy. Wiedzieliśmy, że Słoweńcy są dla nas niewygodnym rywalem. Pierwszego seta nie udało się wygrać, drugi też był ciężki i gdzieś w końcówce udało się zdobyć te najważniejsze punkty. To już za nami, nie ma czego rozpatrywać. Zrobiliśmy swoje – zakończył Muzaj.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved