Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Maciej Muzaj: Organizowanie igrzysk na siłę jest bez sensu

Maciej Muzaj: Organizowanie igrzysk na siłę jest bez sensu

fot. Katarzyna Antczak

Maciej Muzaj przedwcześnie powrócił do kraju po sezonie w lidze rosyjskiej. Atakujący reprezentacji Polski ze względu na koronawirusa zakończył swoją przygodę z Gazpromem-Jurga Surgut bez finalnych rozstrzygnięć i obecnie przebywa na 14-dniowej kwarantannie. Pandemia krzyżuje nie tylko plany ligowe, ale coraz mocniej odbija się też na rozgrywkach, które mają się toczyć w kolejnych miesiącach, chociażby na igrzyskach olimpijskich. – Nad tym niech myślą tęgie głowy. Na pewno jest to gigantyczny problem – mówi o ewentualnym przeniesieniu turnieju olimpijskiego w rozmowie z Polsatem Sport Muzaj.

Po przerwaniu rozgrywek w Rosji Maciej Muzaj utknął w Surgucie, ale nie na długo. Reprezentantowi Polski udało się wrócić do kraju w ramach akcji „Lot do domu” i obecnie przebywa już w Polsce, poddając się przymusowej kwarantannie. W rosyjskiej Superlidze jego Gazprom-Jugra Surgut w rundzie zasadniczej uplasował się na dziewiątym miejscu, natomiast kolejną fazę sezonu rozpoczął od porażki z Dinamem Moskwa. Sam Muzaj brylował na parkiecie po stronie swojej drużyny i z dużymi nadziejami patrzył w reprezentacyjną przyszłość. Chwilowo wszystko jednak stoi pod wielkim znakiem zapytania, a największą niewiadomą są igrzyska olimpijskie w Tokio. Obecnie pod rozważania poddawane jest również przełożenie tego wydarzenia. – Nad tym niech myślą tęgie głowy. Na pewno jest to gigantyczny problem. Z jednej strony – ze względu na bezpieczeństwo, niedokończone kwalifikacje, wciąż niewiadomy czas zakończenia pandemii – najlepiej byłoby przełożyć igrzyska. Z drugiej, gdyby igrzyska miały się odbyć np. za rok, dla wielu zawodników, zwłaszcza tych starszych, którzy szykowali się cztery lata, by właśnie teraz zakończyć kariery, może to będzie koniec marzeń. Bo za rok już nie będą w stanie wystartować – mówi Maciej Muzaj w rozmowie z Polsatem Sport. – Nie ma dobrego rozwiązania. Organizowanie turnieju na siłę jest bez sensu. Igrzyska bez ducha, publiczności, ze sportowcami bez formy i bez wielkich wyników nie będą igrzyskami. Nie wierzę, że uda się je przeprowadzić w terminie – dodaje.



Na tę chwilę nie wiadomo jak potoczy się cały sezon reprezentacyjny. Mimo wszystko Muzaj chce walczyć o miejsce w kadrze narodowej. – Wracam z Rosji z jednym celem – osiągnąć sukces z reprezentacją. Będę walczył o miejsce w kadrze na igrzyska. Ale chcę też podkreślić, że najważniejszy jest wynik całej grupy – naszym celem jest medal. A kto i jak ma o niego walczyć – to już będzie decydować trener. Vital przyzwyczaił nas do tego, że wszyscy jesteśmy w drużynie. Walczymy jako team. Nieważne kto jest w szóstce, dwunastce, czy osiemnastce – stwierdza.

Muzaj sezon w Surgucie – mimo że nie został on dograny do końca –  może zaliczyć do bardzo udanych. To sprawiło, że zainteresowanie jego osobą na rynku transferowym jest ogromne. W swoich szeregach polskiego atakującego widziałyby liczne kluby, m.in. z Włoch, a także Rosji. Chrapkę na niego mają też plusligowcy. – Nie wykluczam żadnej opcji. Dziś bardzo trudno powiedzieć, co się wydarzy. Nie wiadomo, jak kluby zniosą kryzys związany z koronawirusem. Ważne jest też to, gdzie będą wolne miejsca na mojej pozycji. Na pewno chcę występować w klubie, który zapewni mi grę na wysokim poziomie – o mistrzostwo kraju i walkę w Lidze Mistrzów. To będzie najważniejsze przy wyborze nowego miejsca pracy – zdradza atakujący reprezentacji Polski.

Rozmawiał Robert Małolepszy, więcej w serwisie Polsatu Sport.

źródło: opr. własne, polsatsport.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved