Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Maciej Muzaj: Czułem, że zagramy dobry mecz

Maciej Muzaj: Czułem, że zagramy dobry mecz

fot. Aleksandra Twardowska

Reprezentacja Polski pokonała w sobotę Francję 3:0, tym samym odnosząc drugie zwycięstwo w kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich w Tokio. Jednym z filarów polskiego zespołu był Maciej Muzaj. – Czułem, że zagramy dobry mecz, gdyż byliśmy do niego przygotowani. Pytanie, jakie się nasuwało, to jak zagrają Francuzi. Okazało się, że nie byli oni od nas lepsi nawet w jednym secie – powiedział siatkarz.

Przed spotkaniem z Francją sporo ludzi wyrażało obawy, jakoby biało-czerwoni mogliby zejść z parkietu pokonani. Polacy udowodnili jednak, że stać ich na bardzo dobrą grę przeciwko klasowym rywalom. Zdaniem Macieja Muzaja jednym z kluczy do takiej postawy jest praca nad ilością popełnianych błędów. – Wiedziałem, że będzie to ciężkie spotkanie, w którym damy z siebie wszystko. Czułem, że zagramy dobry mecz, gdyż byliśmy do niego przygotowani. Pytanie, jakie się nasuwało, to jak zagrają Francuzi. Okazało się, że nie byli oni od nas lepsi nawet w jednym secie. Redukcja liczby błędów to plan Vitala Heynena na wszystkich i to wychodzi, gdyż popełniamy mało błędów i wygrywamy. Ja starałem się pomóc drużynie, jak mogłem. Zagraliśmy niesamowicie w bloku, w ataku, na serwisie, w obronie. To była przyjemność walczyć dzisiaj na boisku – ocenił 25-latek.



W sobotnim spotkaniu pomiędzy Polską a Francją trener Vital Heynen zaskoczył decyzją personalną. Mianowicie do gry w pierwszej szóstce desygnował on Muzaja. Atakujący wytrzymał jednak presję, rozgrywając dobre spotkanie, w którym atakował ze skutecznością 54%, dokładając do tego asa serwisowego i punktowy blok. – O tym, że zagram w pierwszym składzie, dowiedziałem się wczoraj rano. Nie byliśmy jednak do końca pewni, gdyż wiadomo, że trener może zmienić zdanie – skomentował decyzję trenera siatkarz. Ponadto zawodnik wykorzystał kolejną okazję do tego, by zerwać z siebie „łatkę” gracza, który w kluczowych momentach nie wytrzymuje ciśnienia. – Sam pozbyłem się łatki dawno temu, tylko ludzie jeszcze o tym mówili. Ciężko mówić na ten temat, gdyż jest to opinia ludzi z zewnątrz. Nie mam na to wpływu. Były też takie momenty, w których po dwudziestym punkcie ludzie tylko patrzyli, aż coś mi nie wyjdzie. Ja staram się robić swoje i poprawiać swoje umiejętności – dodał reprezentant Polski.

By w pełni udanie zakończyć kwalifikacje do igrzysk olimpijskich, polska kadra musi w niedzielę wygrać co najmniej jednego seta. Sam Muzaj zaznacza jednak, że ostatecznie nic nie jest przesądzone. – Nie ma jeszcze pewności awansu. Teraz najważniejszy był dla nas mecz z Francją, ale od ostatniego gwizdka kluczowy stał się dla nas pojedynek ze Słowenią, przynajmniej ten jeden set. Po prostu trzeba iść po swoje. Nie myślimy, że jesteśmy już bardzo blisko. Faktycznie, nie trzeba wiele, ale trzeba to jeszcze zrobić. Jak najszybciej wracamy zatem do hotelu, regenerujemy się i odpoczywamy. Na pewno dojdzie do wideo odprawy przed Słowenią. Koncentrujemy się na tym meczu, odcinamy się od świata zewnętrznego i jutro idziemy po swoje. Jako drużyna nie ma też mowy o nadmiernych emocjach, gdyż jesteśmy zbyt dojrzali, żeby coś przeszkodziło nam w przygotowaniu do następnego starcia – powiedział atakujący.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved