Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Maciej Muzaj: Cieszę się, że mogę grać w Jastrzębskim Węglu

Maciej Muzaj: Cieszę się, że mogę grać w Jastrzębskim Węglu

fot. Katarzyna Antczak

W środę ekipa z Jastrzębia-Zdroju podejmowała we własnej hali PGE Skrę Bełchatów. Mecz ten był szczególny dla Macieja Muzaja, który jeszcze w ubiegłym sezonie bronił barw bełchatowskiego klubu. Teraz jednak jest w dużo lepszej sytuacji – w Jastrzębskim Węglu gra regularnie, co nie miało niestety miejsca w poprzedniej drużynie. – Mam na koncie dużo rozegranych setów i to jest na tym etapie dla mnie najważniejsze – powiedział po meczu, który jego ekipa przegrała w tie-breaku.

W starciu przeciwko swojej starej drużynie Maciej Muzaj zaprezentował się bardzo dobrze. Atakujący Jastrzębskiego Węgla, jak to ma miejsce zazwyczaj, otrzymał do ataku najwięcej piłek – aż 51. Z tego skończył 27, co dało mu 53% skuteczności w ataku. W końcowych statystykach okazał się najskuteczniejszym zawodnikiem w drużynie. – Na pewno mogłem pokazać się lepiej w tym meczu, ale jestem zadowolony, że przynajmniej zdobyliśmy ten jeden punkt – ukradliśmy go Skrze – powiedział po spotkaniu były gracz bełchatowskiego, a obecnie jeden z ważniejszych punktów jastrzębian. – Cieszę się, że mogę tu – w Jastrzębskim Węglu – grać, bo gram prawie w każdym meczu. Mam na koncie dużo rozegranych setów i to jest na tym etapie dla mnie najważniejsze – przyznał atakujący.



Muzaj swoje pierwsze kroki w siatkówce na najwyższym poziomie stawiał właśnie w bełchatowskim klubie. To z nim wiąże się dużo dobrych, jak i niestety mniej przyjemnych wspomnień, bowiem przez dłuższy czas młodziutki wtedy atakujący borykał się z kontuzją i był wyłączony z gry, długo następnie po niej wracał. Mimo to pochodzący z Wrocławia zawodnik ciepło wspomina pobyt w PGE Skrze i nadal losy klubu nie są mu obojętne. – Jasne, na pewno kiedyś chciałbym wrócić do Bełchatowa. Jest to super klub, są w nim super kibice – zobaczymy, jak to się potoczy. Na razie trzymam jednak kciuki za nas, że to wszystko jakoś się potoczy i uda nam się zdobyć w którymś fajnym meczu jakieś punkty i wskoczyć trochę wyżej – zaznaczył atakujący Jastrzębskiego Węgla. – W drugiej kolejności trzymam kciuki za Skrę Bełchatów, żeby grała o złoto – dodał.

Jeszcze jakiś czas temu o leworęcznym atakującym mówiło się, że jest przyszłością polskiej kadry narodowej. Uraz oraz brak regularnej gry sprawiły, że poszło to trochę w niepamięć. W tym sezonie Maciej Muzaj jednak potwierdza, że zadatki na dobrego atakującego ma, a regularne występy w barwach klubu z Jastrzębia-Zdroju sprawiają, że jest coraz lepszym, a co ważne – coraz pewniejszym siebie zawodnikiem. – To nie ode mnie zależy. Wiadomo, że są to moje jakieś marzenia, by być w reprezentacji, ale wiem, w którym miejscu jestem, ile pracy przede mną. Dlatego nie mam jakiegoś parcia, że muszę akurat teraz znaleźć się w jakiejś szerokiej reprezentacji – zakończył Maciej Muzaj.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved