Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Maciej Kowalonek: Tego nikt nie mógł przewidzieć

Maciej Kowalonek: Tego nikt nie mógł przewidzieć

fot. Stal Nysa

– Mieliśmy przez długi czas naprawdę dobrą pozycję w lidze, którą ciężko wypracowaliśmy sobie dobrymi meczami. Niestety, później przyszedł okres, w którym lepsze mecze przeplataliśmy gorszymi, przez co skończyliśmy nieco niżej. Jedyne czego możemy żałować to właśnie tego, że zagraliśmy kilka słabszych spotkań – powiedział Maciej Kowalonek, przyjmujący Mickiewicza Kluczbork.

Koronawirus zatrzymał cały sport. Nie udało wam się dokończyć sezonu w Krispol I lidze. Chyba takiego scenariusza nikt się nie spodziewał jeszcze trzy miesiące temu?



Maciej Kowalonek:Tego nikt nie mógł przewidzieć. Pewnego dnia poszliśmy na trening, przygotowując się do sobotniego meczu, a po treningu dowiedzieliśmy się, że mecz został odwołany, a rozgrywki wstrzymane. Pojawiało się wiele pytań odnośnie treningów, czasu przerwy aż nagle pojawiła się decyzja, że rozgrywki są zakończone. Jest to jedyna słuszna decyzja jaka mogła zapaść.

Jak odnalazłeś się w nowej sytuacji? Obostrzenia mocno dają ci się w kość jako sportowcowi przyzwyczajonemu do ciągłego ruchu?

– Osobiście bardzo ciężko znoszę jakiekolwiek przerwy od treningów, meczów czy emocji, które im towarzyszą. Każdy sportowiec potrzebuje odpoczynku i każdy z nich ma ten miesiąc czy dwa wolnego od grania, ale przeważnie ten czas spędza się z rodziną i znajomymi nad jeziorem, w parku czy na bulwarach. Większość tego czasu spędzana jest przy różnych aktywnościach fizycznych takich jak: siatkówka plażowa, bieganie, pływanie, jazda na rowerze czy rolkach. Dużo osób spędza czas na siłowni lub u fizjoterapeutów, aby utrzymać formę fizyczną lub zregenerować się przed kolejnym sezonem. Niestety, pandemia spowodowała, że nic z wyżej wymienionych rzeczy robić nie wolno.

Duże rozczarowanie jest w zespole, że nie rozegraliście play-off? Mogliście w nich zagrać po raz pierwszy w historii, a los zabrał wam taką szansę.

– Przede wszystkim doszliśmy do tych play-off. Klub z roku na rok jest lepszy sportowo i każdy z nas może być zadowolony z wyniku, a gdybanie czy ktoś się przygotowywał do play-off, czy nie, czy był w lepszej formie niż inni w tej sytuacji jest nie na miejscu, ponieważ i tak tego się nie dowiemy. Runda zasadnicza została praktycznie zakończona. Uważam, że każdy zespół zasłużył na to miejsce, na którym skończył.

 A jaki ogólnie to był dla was sezon? Chyba udane mecze przeplataliście zdecydowanie słabszymi? Można było z niego wycisnąć znacznie więcej?

– Każdy jest zadowolony z miejsca, które zajęliśmy. Naszym celem było spokojne utrzymanie się w I lidze i walka o play-off. Mieliśmy przez długi czas naprawdę dobrą pozycję w lidze, którą ciężko wypracowaliśmy sobie dobrymi meczami. Niestety, później przyszedł okres, w którym lepsze mecze przeplataliśmy gorszymi, przez co skończyliśmy nieco niżej. Jedyne czego możemy żałować to właśnie tego, że zagraliśmy kilka słabszych spotkań, poniżej oczekiwań. Na pewno mogliśmy zdobyć kilka punktów więcej, ale były mecze, w których przeciwnik po prostu zagrał świetnie i zasłu żenie wygrał. Taki jest sport. Możemy teraz co najwyżej wyciągnąć wnioski z tych porażek i z całego sezonu.

  Jak będziecie wspominali turniej w ZEA? To wydarzenie chyba na długo zapadnie wam w pamięci?

– Życzę każdemu, aby przynajmniej raz w życiu tam poleciał. Ogrom bogactwa jest po prostu nie do opisania. Wprawdzie mieliśmy tylko jeden dzień na zwiedzanie i zobaczyliśmy może 1% wszystkiego, co warto, to i tak każdy z nas był pod wrażeniem. Do tego doszła inna kultura, religia, tradycja, standardy życia. Warto było tego doświadczyć. Jeśli chodzi o sam turniej, to potraktowaliśmy go bardziej szkoleniowo i przygotowawczo do dalszej części sezonu, ale oczywiście z zamiarem wygrania. Poza jednym wolnym dniem mieliśmy na przemian mecze i treningi, a rano siłownię, więc nie można tego wyjazdu nazwać wakacjami. Sam fakt bycia tam daje powód do zadowolenia.

Obecnie sytuacja w Polsce i na świecie jest dość dynamiczna, ale jakie są twoje przewidywania odnośnie przyszłości? Kiedy wrócicie do treningów i jak może wyglądać kolejny sezon?

– Dużo w obecnej sytuacji zależy od rozprzestrzeniania się wirusa oraz od decyzji rządu. Musimy przeczekać tę trudną sytuację i przede wszystkim nie panikować. Wiadomo, że będą straty w firmach i miastach, które wspierają kluby finansowo. Miejmy jednak nadzieję, że w przyszłym sezonie wszystkie kluby na każdym szczeblu przystąpią do rozgrywek i nie będą się z nich wycofywać ze względów finansowych.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved