Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Maciej Fijałek: Możemy się pokusić o niespodzianki

Maciej Fijałek: Możemy się pokusić o niespodzianki

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Prognozy niech snują fachowcy lub dziennikarze. My wychodzimy na parkiet z myślą o wygranej, choć mecz meczowi nierówny. Jeżeli drużyna będzie walczyła o każdy punkt, każdego seta, to zaowocuje to kolejną wygraną, a w dalszej konsekwencji dobrą lokatą. Mamy fajną drużynę i możemy się pokusić o niespodzianki – zapowiada siatkarz GKS-u Katowice, Maciej Fijałek.

Dwa wygrane sety z akademikami z Olsztyna, 20:9 w trzecim i kibice zaczęli już zbierać się do domu. A tymczasem przegrany set. czy można logicznie wytłumaczyć to zdarzenie?



Maciej Fijałek: Większość kibiców się ucieszyła, że zdąży zasiąść przed telewizorem i spokojnie obserwować mecz Polska – Włochy. A tymczasem spotkała ich przykra niespodzianka, bo za wcześnie uwierzyliśmy w naszą wygraną. To dla nas wszystkich niezrozumiały i trudny do wytłumaczenia przestój. Niewiele brakowało, by stało się nieszczęście. Wszystko wymknęło się spod naszej kontroli i byliśmy już w głębokim dołku. Przecież mógł być tie-break i podział punktów. Jednak z drugiej strony należy się cieszyć, że z takiej trudnej sytuacji wyszliśmy obronną ręką. Dwie, trzy akcje decydowały o końcowym wyniku, ale to myśmy schodzili uśmiechnięci. Mnie cieszy, że pokazaliśmy charakter, bo przecież rzadko się wychodzi z takiego dołka, a nam się udało. Na plus zapisujemy nie tylko punkty, ale i postawę zespołu.

Takiego meczu właśnie pan oczekiwał?

– Nawet przez myśl mi nie przebiegło, że to będzie „spacerek”. Owszem, przez dwa sety ustawiliśmy sobie mecz zagrywką i przy tej okazji dobrze funkcjonował blok-obrona. Jednak zaczęły się proste błędy, wkradła się nerwowość i zrobił się chaos. To tylko dowodzi, że każdy mecz będzie trudny i nie można sobie pozwolić na chwilę dekoncentracji. Trzeba solidnie pracować na parkiecie, by odnieść zwycięstwo.

Wystąpił pan w podstawowym składzie. Czy to miłe zaskoczenie?

– Bardzo się cieszę, że tak właśnie się stało. W poprzednim sezonie nie miałem zbyt dużo okazji pokazywać się na boisku. Teraz pragnę nie tylko pokazać się z jak najlepszej strony, ale również przekonać wszystkich, że warto mi powierzyć odpowiedzialne zadanie. W ciągu tygodnia przed meczem otrzymałem sygnał od trenera i starałem się wykorzystać swoją szansę. Oczywiście, że rywalizacja nie została zakończona i ona trwa na każdych zajęciach. To jest fajne i zapewne będzie z korzyścią dla drużyny.

Już kilka sezonów jest pan w Katowicach. Jak pan ocenia drużynę na przestrzeni tego czasu?

– Jakościowo drużyna zyskuje z każdym sezonem. Przed tym sezonem też wiele się zmieniło. Przyszli nowi zawodnicy, ale szybko wkomponowali się w drużynę. Przepracowaliśmy dobrze okres przygotowawczy, jest fajna atmosfera i z każdym dniem powinno być lepiej. Są jeszcze drobne niedostatki, widać brak zgrania, ale – tak sądzę – będzie lepiej. W naszym zespole jest zdrowa rywalizacja.

 

Cały wywiad Włodzimierza Sowińskiego w katowickim Sporcie

źródło: sportdziennik.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved