Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Maciej Bartodziejski: Nie możemy odpuścić

Maciej Bartodziejski: Nie możemy odpuścić

fot. lksfans.pl

Siatkarki ŁKS-u Łódź w hali przy ul. Skorupki wygrały pierwszy mecz półfinałowy I ligi z Jokerem Świecie 3:0. Gospodynie pozwoliły rywalkom na prowadzenie wyrównanej gry, ale w kluczowych momentach nie wybaczały błędów przeciwniczkom, które do Łodzi przyjechały osłabione z powodu kłopotów zdrowotnych, które dotknęły ten zespół. – Cieszę się, że nie oglądając się na te problemy rywala, mój zespół zagrał dobre zawody. Jestem zadowolony z tego, że dziewczyny przez cały mecz utrzymały wysoki poziom – powiedział po spotkaniu trener łodzianek, Maciej Bartodziejski.

Łodzianki wykonały pierwszy krok w stronę gry w finale I ligi, drugi rok z rzędu pokonując zespół Jokera Świecie 3:0 we własnej hali. Jednak nie wszystkie świecianki miały okazję przyjechać do Łodzi, zabrakło między innymi kapitan, Eweliny Toborek czy środkowej Magdaleny Pytel. Na środku siatki zastąpiła ją nominalna… atakująca, Joanna Prokop. Gospodynie wygrały w przekonującym stylu, choć w drugim i trzecim secie rywalki zmusiły je do najwyższego wysiłku. Po raz trzeci w tym sezonie siatkarki ŁKS-u znalazły jednak receptę na powstrzymanie przede wszystkim skrzydłowych ze Świecia. – W pierwszej rundzie na wyjeździe wygraliśmy z Jokerem 3:0, później grając u siebie po tie-breaku 3:2. W tym pierwszym meczu półfinałowym zespół ze Świecia był dość wyraźnie osłabiony nieobecnością kilku zawodniczek, chorobą. Cieszę się jednak, że nie oglądając się na te problemy rywala, mój zespół zagrał dobre zawody. Jestem zadowolony z tego, że dziewczyny przez cały mecz utrzymały wysoki poziom – komplementował swoje zawodniczki trener ŁKS-u, Maciej Bartodziejski.



W ćwierćfinale łodzianki nie miały żadnych problemów, by pokonać Silesię Volley Mysłowice, czy potyczki z dużo niżej notowanym zespołem nie osłabiły koncentracji siatkarek ŁKS-u? – Jesteśmy na takim etapie rozgrywek, że absolutnie ani na moment nie możemy sobie odpuścić. Nie ma teraz czasu na chwile słabości, bo każda piłka może zadecydować o ogólnym wyniku, a wiadomo, jak wysokie mamy cele w tym sezonie i do czego dążymy – dodał szkoleniowiec zespołu, który aspiruje do zwycięstwa w całych rozgrywkach.

Po stronie łodzianek najlepiej punktującymi zawodniczkami były Katarzyna Bryda i Agnieszka Wołoszyn. Przeciwstawić się sile ognia rywalek próbowała się Patrycja Flakus, ale to nie wystarczyło. – Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że Patrycja jest liderką Jokera i na niej przede wszystkim trzeba się skupić. Myślę, że udało nam się w tym spotkaniu nieco te atuty rywalek zneutralizować i moje zawodniczki zrealizowały wszystkie przedmeczowe założenia – ocenił Bartodziejski. Pod koniec spotkania świecianki postawiły wszystko na jedną kartę i popełniały dość dużo błędów, ale tych, zwłaszcza popełnionych w polu zagrywki, nie wystrzegły się także gospodynie. – Dziewczyny miały ode mnie pozwolenie, by szukać tą zagrywką punktów i zagrywać bardzo ostro. Jednak mimo wszystko taka seria, jaka miała miejsce w końcówce drugiego seta, gdzie z siedmiu zagrywek popsuliśmy pięć, nie powinna się nam przytrafić – dodał trener ŁKS-u. Już w niedzielę odbędzie się drugi pojedynek między zespołami z Łodzi i Świecia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved