Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME M: Serbia mistrzem Europy

ME M: Serbia mistrzem Europy

fot. cev.eu

Reprezentacja Serbii słabo rozpoczęła mecz finałowy ze Słowenią, ale w trzech kolejnych partiach już dominowała na boisku.  Wynik 3:1 oznacza iż to podopieczni Slobodana Kovaca zawiesili na szyjach złote medale mistrzostw Europy. Poprzednio triumfowali w tych rozgrywkach w roku 2011. Słowenia wywalczyła srebrne medale podobnie jak w 2015 roku.

Już na początku spotkania Słowenia dwukrotnie powstrzymała na prawym skrzydle Aleksandara Atanasijevicia (4:2), jednak jej błędy własne sprawiły, że minimalne prowadzenie mieli rywale, powiększając je po kontrze Nemanji Petricia (7:5). Równie szybko ekipa Alberto Giulianiego odzyskała swoją zaliczkę, ponownie dobrze grając blokiem. Swoje w ofensywie dokładał Klemen Cebulj (15:12), długą akcję atakiem po skosie skończył Mitja Gasparini (19:14) i jego zespół swobodnie kontrolował wydarzenia na parkiecie. Również zagrywka była po stornie Słoweńców (22:17), którzy premierową odsłonę zakończyli plasem Gaspariniego.



Gasparini niezbyt dobrze rozpoczął druga odsłonę, jego błąd sprawił, że to Serbowie prowadzili 4:2. Tym razem to ekipa prowadzona przez Slobodana Kovaca grała dobrze blokiem (9:5) i po kolejnej „czapie” było już 12:5. Mocny serwis dołożył Srecko Lisinac (14:7), obraz gry się nie zmieniał, cały czas lepiej grali Serbowie, którzy wykorzystywali błędy przeciwników (19:10). W końcówce Słoweńcy odrobili część strat (14:21), ale ostatecznie tak wysokiego dystansu nie byli już w stanie odrobić i po dobrej akcji Aleksandara Atanasijevicia w spotkaniu był remis 1:1.

Po punkcie Nikoli Jovovicia Serbowie prowadzili na początku 2:0, potem gra się wyrównała, obie drużyny nie unikały gry środkiem (5:5). Na przewagę wysunęli się gracze serbskiej kadry, którzy ponownie dobrze prezentowali się w bloku, kończyli również swoje kontry (10:6). Zespół do walki poderwał as serwisowy Alena Pajenka (8:11), ale zryw trwał jedynie chwilę. W ataku dzielił i rządził Uros Kovacević (17:11), natomiast rywale mieli problem w ofensywie. Cały czas inicjatywa leżała po stronie teamu z Serbii, a tę część spotkania zakończyła udana akcja Kovacevicia.

Na początku kolejnej odsłony Słowenia miała szanse prowadzić 4:1, ale błąd dotknięcia siatki okazał się brzemienny w skutkach. Znów dobrze spisywał się serbski blok (5:4), chociaż zespoły grały na styku, to minimalnie lepsi cały czas byli gracze trener Kovaca (10:9). Potem Słoweńcy ponownie zaczęli popełniać błędy własne, co sprawiało, że to serbska kadra odskoczyła, raz po raz zatrzymując na siatce przeciwników (16:11). To jeszcze bardziej dodało skrzydeł Serbom, którzy nie zamierzali oddawać inicjatywy (21:15). W końcówce blok Petricia dał im 23 punkt, w końcówce dwa razy jeszcze się pomylili (23:18), ale przyjmujący w końcu dał swojej drużynie piłkę meczową i to on mocnym serwisem zakończył całe spotkanie.

Słowenia  – Serbia 1:3
(25:19, 16:25, 18:25, 20:25)

Składy zespołów:
Słowenia: Pajenk (12), Kozamernik (9), Gasparini (7), Vincic (1), Urnaut (10), Cebulj (15), Kovacic (libero) oraz Stern T. (2), Sket, Stern Z.
Serbia:  Kovaceević (20), Petrić (12), Jovović (1), Atanasijević (22), Podrascanin (5), Lisinac (11), Majstorović (libero) oraz Peković (libero), Krsmanović, Ivović

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej mistrzostw Europy mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved