Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > M. Saad: Play-off każdą z nas mobilizuje potrójnie

M. Saad: Play-off każdą z nas mobilizuje potrójnie

fot. Bogusław Krośkiewicz

To było spotkanie, które na długo zapadnie w pamięć zawodniczkom i kibicom Wisły Warszawa. Stołeczne Syreny po ponad 150 minutach walki pokonały w sobotę PSPS Chemika Police 3:2 i awansowały do półfinału pierwszej ligi. W nim 16 kwietnia zmierzą się w Toruniu z Budowlanymi. Dzień później kolejne starcie w mieście Kopernika.

– W tym sezonie było już kilka emocjonujących spotkań. Niemniej jednak stawka, o jaką grałyśmy, dodatkowo podniosła wartość tego meczu, a co za tym idzie podniosła także ilość adrenaliny i atmosferę – powiedziała o spotkaniu z policzankami najlepsza siatkarka widowiska Magdalena Saad. Pierwsza partia meczu zakończyła się dopiero po 70 punktach. Ostatecznie 36:34 wygrały ją zawodniczki z Polic. – Myślę, że już występowałam w takich długich setach, ale na szybko nie umiem sobie przypomnieć podobnego. To jednak rzadkość, a nagromadzenie emocji w takiej partii jest ogromne. Po tej przegranej odsłonie było sporo myśli, także tych czarnych. Na szczęście, takie odczucia są tylko chwilowe. Reszta to wola walki o zwycięstwo, która zdecydowanie w takich chwilach jest silniejsza niż bojaźń – komentowała libero warszawskiej ekipy.



W sezonie zasadniczym Wisła dwukrotnie przegrała z PSPS-em Chemikiem. W play-off dwa razy wygrała. – Przez obie rundy przygotowywaliśmy się, aby uzyskać najlepszą formę właśnie na play-off, który jest prawdziwym egzaminem dla każdego zespołu. Stawka, o jaką się gra, mobilizuje potrójnie, bo tu nie ma punktów, liczą się tylko zwycięstwa. Police to dobry, równy zespół, nie tylko nam utarł nosa i trzeba o tym pamiętać. Mieliśmy najtrudniejszego przeciwnika w tej fazie play off – dodała Saad.

Teraz drużyna z Warszawy zmierzy się z Budowlanymi Toruń. Przed własną widownią i na wyjeździe w rundzie zasadniczej warszawianki wygrywały po 3:1. – W tej chwili faza zasadnicza sezonu pozostaje przeszłością. Tamte mecze dają tylko trenerom materiał do odpraw i wiedzę o stylu gry rywalek. Nie ma znaczenia, kto wygrał wcześniej. Teraz liczy się tylko następny mecz, który z pewnością nie będzie łatwy dla żadnej strony. My w tym momencie gramy różnie, ale Wisła płynie w dobrą stronę. Siatkówkę na najwyższym poziomie cały czas mamy jeszcze przed sobą i do tego zmierzamy – zakończyła libero warszawskich Syren.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved