Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > M. Kubiak: Wyniki nas nie obchodzą, liczy się progres

M. Kubiak: Wyniki nas nie obchodzą, liczy się progres

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentacja Polski przegrała piąty mecz w tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej, ale w starciu z Francuzami pokazali się z bardzo dobrej strony. Nie zabrakło walki, jednak ostatecznie to podopieczni Laurenta Tillie triumfowali 3:1. – Dla nas najważniejsze jest, by z każdym dniem robić postępy – skomentował kapitan polskiej kadry.

Pomimo tego, że oczy całej Francji zwrócone są na piłkarskie mistrzostwa Europy, w hali w Nancy nie można było narzekać na brak kibiców. Według oficjalnego protokołu FIVB mecz Francja – Polska oglądało 4 330 fanów. Ci, którzy zasiedli na trybunach, robili wszystko, by siatkarzom lepiej się grało. Wsparcie miejscowej publiczności nie zdeprymowało jednak biało-czerwonych. – Doping francuskiej publiczności nie był dla nas problemem, dla nas to coś normalnego, bo do takiej atmosfery jesteśmy przyzwyczajeni na meczach w Polsce. Zawsze fajnie się gra przy wypełnionej hali, która na dodatek żywiołowo reaguje. Dobrze jest poczuć doping kibiców, mecz ma wtedy zupełnie inne tempo – nie ukrywał Dawid Konarski.



Atakujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle pojawił się na boisku w pierwszym secie, gdy zmienił słabo spisującego się Bartosza Kurka. 26-latek pokazał się z bardzo dobrej strony. Skończył 13 z 22 ataków, co dało mu 59-procentową skuteczność. Nie tylko Konarski był jasnym ogniwem Polaków, cały zespół zaprezentował się o wiele lepiej niż to miało miejsce w pojedynku z Brazylią. Choć naszym reprezentantom nie udało się zrewanżować za porażkę w Łodzi, to mogą być z siebie zadowoleni. – Dla nas rywalizacja przeciwko Francji była przyjemnością i myślę, że zagraliśmy dobry mecz. Owszem, przegraliśmy, ale zaprezentowaliśmy się lepiej niż wcześniej. Powinniśmy się cieszyć, że krok po kroku czynimy postępy, że gramy odrobinę lepiej – zaznaczył.

Do składu powrócił również Michał Kubiak i od razu udowodnił, jak bardzo brakowało jego obecności. Swoimi technicznymi zagraniami doprowadzał wręcz do szewskiej pasji zawodników z Francji, którzy nie byli w stanie podbić zbyt wielu piłek. Kapitan polskiej reprezentacji był w bardzo dobrej dyspozycji, skończył 19 z 28 ataków (prawie 69-procentowa skuteczność). Na dodatek w przyjęciu również wypadł bardzo korzystnie (57 proc.).

Przyjmujący zdradził, jak reprezentacja przyjęła przegraną z Francuzami 1:3. – Porażki z Francją nie określiłbym mianem frustracji, po prostu nikt nie lubi przegrywać. Ale moim zdaniem to był nasz najlepszy występ jak do tej pory w rozgrywkach Ligi Światowej, wszystko powinno iść w dobrym kierunku – uspokoił.

Michał Kubiak przypomniał, że dzięki byciu gospodarzem Final Six Polacy nie muszą się przejmować poszczególnymi rezultatami i z tego prawa Stephane Antiga korzysta. Dla biało-czerwonych ważniejsze jest bowiem wyleczenie wszystkich kontuzji, a także sprawdzenie różnych systemów gry. – My w tym momencie nie przejmujemy się zbytnio wynikami. Dla nas najważniejsze jest trenować i czynić wyraźne postępy. Na pewno fajne się grało przy takim dopingu kibiców. Francuzi mają dobrych zawodników, my również, więc można się tego spodziewać, gdy te dwie drużyny grają przeciwko sobie – dodał były zawodnik Halkbanku Ankara.

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved