Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > M. Kubiak: W tym turnieju jeden błąd może cię skreślić

M. Kubiak: W tym turnieju jeden błąd może cię skreślić

fot. Joanna Skólimowska

– Jestem zadowolony, bo dobrze się czuję i nic mnie nie boli. Nie życzę kontuzji nikomu – żadnemu z moich przeciwników, a kolegom to już tym bardziej nie. Mam nadzieję, że w Berlinie wszyscy będą w swoich najlepszych składach, bo wtedy satysfakcja z wygranej także będzie większa – o swoim powrocie do gry, zbliżającym się turnieju kwalifikacyjnym, celach reprezentacji Polski, rozgrywkach ligowych i codzienności w Ankarze mówił Michał Kubiak.

 



 

Turniej w Berlinie będzie okazją do udowodnienia czegoś, szczególnie po pechowym Pucharze Świata? Jest w was ten głód sukcesu?

Michał Kubiak:Oczywiście, że tak. Dla każdego sportowca porażki są bolesne, ale trzeba umieć się po nich podnieść i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Nie wracamy już do tego, co było, jesteśmy ludźmi, którzy twardo stąpają po ziemi i wiedzą, czego chcą, a chcą awansu do igrzysk olimpijskich. Nie możemy myśleć o tym, co było pół roku temu. Głód sukcesu jest na pewno. Każdy z nas, przyjeżdżając na zgrupowanie do Spały, przyjeżdżał tutaj z jednym celem – aby wywalczyć kwalifikację olimpijską. To będzie turniej, w którym jeden błąd może cię skreślić. Nie ma czasu na nadrobienie porażki z początkowych spotkań, nie możemy wkładać sobie do głów tego, że przegrywając, gdzieś jeszcze będziemy mieć szansę. Bo tej szansy nie będzie.

Przed startem rozgrywek wziąłbyś w ciemno każde z miejsc dające szanse na awans?

Biorę każde miejsce, które daje nam szanse wywalczenia kwalifikacji olimpijskiej w ciemno. Gdybym powiedział, że nie – skłamałbym i byłbym głupcem. Chociaż oczywiście nie chciałbym grać w meczu o trzecie miejsce, to może być taki mecz, który zadecyduje o wszystkim. Na razie jednak nie wybiegajmy tak daleko. Skoncentrujmy się na tym, co będzie się działo w pierwszym meczu, żeby zagrać w półfinale, trzeba wcześniej wygrać przynajmniej dwa mecze w dobrym stosunku setów. Mam nadzieję, że to nam się uda, więc póki co – focus na Serbię.

Regulamin jest tak skonstruowany, że nie będzie miejsca na kalkulacje czy dyskusje dotyczące mniej sprawiedliwych reguł?

Osobiście nigdy nie dyskutuję z regulaminem, bo nie mam na niego wpływu. A nie ma sensu zajmować się czymś, na co nie ma się wpływu, bo traci się niepotrzebnie energię. Oczywiście można narzekać, ale po co? Nic się nie zmieni, regulamin jest jaki jest i trzeba go zaakceptować. Jest taki sam dla wszystkich, więc jest sprawiedliwy.

Odbiegając nieco od tematu reprezentacji i turnieju kwalifikacyjnego. Za nami półmetek fazy zasadniczej ligi tureckiej. W ubiegłym sezonie Halkbank Ankara imponował bilansem zwycięstw (26 kolejnych zwycięstw w meczach ligowych – przyp. red). W tym zwycięstwa nie przychodzą wam tak łatwo, były już pierwsze porażki. To kwestia wyrównania poziomu ligi?

Porażki w sporcie się zdarzają. Nie jest tak źle, bo jako lider rozgrywek mamy 6 punktów przewagi nad kolejną drużyną. Zdaję sobie sprawę z tego, że w zeszłym sezonie wyglądało to nieco inaczej, ale jesteśmy tylko ludźmi. Nawet jeśli teraz przegrywaliśmy 0:3, nie były to jakieś łatwe mecze, bo poszczególne sety przegrywaliśmy przy grze na przewagi. Oczywiście ktoś może powiedzieć, że to były słabsze zespoły itd., jednak w PlusLidze też zdarzają się tego typu niespodzianki. To jest piękno sportu, jesteśmy jednak na pierwszym miejscu i to cieszy. A prawdę mówiąc, przyzwyczaiłem się już do tego, że nawet u nas w klubie ludzie pytają „Dlaczego straciliście seta?”…

Kiedy odchodziłeś z plusligowego Jastrzębskiego Węgla do Halkbanku Ankara, mówiło się wtedy o twoim ewentualnym powrocie do klubu z Jastrzębia-Zdroju. Patrząc na to, co w ostatnim czasie wydarzyło się w klubie ze Śląska, w tym niemałe problemy, ten powrót wydaje się nie być już tak realny…

Przede wszystkim w Ankarze mam podpisany kontrakt trzyletni, czyli na ten sezon i kolejny. Co do mojej osoby, na pewno po zakończeniu kontraktu w Ankarze będą prowadzone jakiekolwiek rozmowy dotyczące powrotu do Jastrzębia-Zdroju. Natomiast w mojej umowie z klubem jest zawartych kilka warunków, które klub musi spełnić, żebym tam wrócił. Przede wszystkim musi to być zespół na najwyższym poziomie. Oczywiście nie twierdzę, że taki nie jest, bo nie chciałbym nikogo urazić, ale zawsze chciałbym być w drużynie, która walczy o najwyższe cele i wracając, chciałbym wrócić do drużyny, która będzie w stanie mi to zagwarantować. Oczywiście Jastrzębie ma problemy takie, a nie inne i wszyscy wiemy, jakie to są problemy. Jednak mimo wszystko udało im się zorganizować skład, który już w lidze sprawił kilka niespodzianek, chociażby wygrywając z mocno faworyzowanym Rzeszowem. Staram się nie myśleć na razie o tym, co będzie kiedyś, na razie jestem zawodnikiem Halkbanku Ankara, czuję się tam dobrze i póki tam jestem, będę starał się wypełnić kontrakt najlepiej, jak potrafię.

Mógłbyś powiedzieć coś więcej o Ankarze jako mieście? Obraz przedstawiany w mediach jest różny, a wiemy, że teraz w turnieju kwalifikacyjnym walczy tam nasza reprezentacja żeńska.

– Myślę, że nie czują się tam niebezpiecznie, Ankara jest bezpieczna. Byłem również w Izraelu, przez bodajże 7 miesięcy, kiedy w polskich mediach podawało się informacje, że Izrael jest w stanie wojny. Oczywiście oni są w stanie gotowości, tak bym to nazwał i mi też dwa razy zdarzało się chować do schronu na stacji kolejowej. Natomiast takie rzeczy stały się częścią naszego życia codziennego i musimy to zaakceptować. W każdym innym kraju, chociażby patrząc na to, co wydarzyło się w Paryżu, nigdy nie wiemy, co się stanie. Oby nie było tak nigdy w Polsce. Jednak nie ma znaczenia, w jakim miejscu na świecie jesteśmy, nie można przesadzać – żyjmy normalnie, tak jak inni ludzie. Cieszmy się z tego, co mamy, z małych rzeczy, a przede wszystkim ze zdrowia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved