Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > M. Komenda: Słowa, że Czarni przegrali, są krzywdzące

M. Komenda: Słowa, że Czarni przegrali, są krzywdzące

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Effectora Kielce meczem z Cerrad Czarnymi Radom udowodnili, że wygranie seta z Lotosem Treflem Gdańsk nie było przypadkowe. W pojedynku z wojskowymi triumfowali po tie-breaku, choć rywale prowadzili już 2:1. – Wygraliśmy serduchem – nie miał wątpliwości Marcin Komenda.

Już pierwsze akcje piątkowego meczu pokazały, że pojedynek będzie bardzo wyrównany. Cerrad Czarni Radom liczyli na to, że uda im się zrehabilitować za porażkę z BBTS-em Bielsko-Biała, a podopieczni Dariusza Daszkiewicza chcieli wreszcie zdobyć pierwsze punkty. W premierowej odsłonie w zasadzie żadna z drużyn nie była w stanie utrzymać prowadzenia i do samego końca trwała walka o to, kto wygra seta. Ta sztuka udała się zawodnikom z województwa świętokrzyskiego.



W dwóch kolejnych odsłonach lepsi byli wojskowi, którzy zwłaszcza w trzeciej partii wypunktowali rywala. Effector jednak się nie załamał, doprowadził do tie-breaka i ostatecznie triumfował przed radomską publicznością. – Żal było nie wykorzystać okazji, wszyscy walczyliśmy o pozytywny wynik. Można powiedzieć, że wygraliśmy ten mecz serduchem, niczym innym. Nasza gra falowała strasznie, ale prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym, jak zwyciężają, pomimo tego, że gra nie do końca układa się po ich myśli – podkreślił Marcin Komenda.

Sporą niespodzianką było „urwanie” seta Treflowi przez kielczan, jednak środkowy uznał, że drużyna zaprezentowała się o wiele lepiej w meczu z drużyną prowadzoną przez Andreę Anastasiego niż w piątkowym pojedynku, po którym może dopisać sobie 2 „oczka” do tabeli. – W meczu z Czarnymi do końca nie szło tak, jak powinno. W Gdańsku zaprezentowaliśmy się o wiele lepiej, na szczęście w Radomiu pomimo słabszej gry udało się wygrać – ocenił zawodnik.

Już w połowie tie-breaka kielczanie czuli, że są w stanie sprawić pewnego rodzaju niespodziankę. Po ostatnim gwizdku sędziego zapanowała istna euforia. – Mam nadzieję, że to będzie dla nas fajny kopniak i motywacja do dalszej pracy. Wyciągniemy z tego pojedynku na pewno dużo wniosków. W kolejnych meczach chcemy poprawić swoją grę, żeby wyniki były coraz lepsze – zapowiedział Komenda,

Cerrad Czarni Radom byli na dobrej drodze, by wygrać mecz. Wydawało się, że po trzecim secie Effector nie będzie miał zbyt wiele do powiedzenia (17:25), ale podopieczni Dariusza Daszkiewicza się nie załamali. – Moim zdaniem krzywdzące byłoby powiedzenie, że Czarni przegrali. Mnie takie coś nie obchodzi. To my wygraliśmy, wydarliśmy to zwycięstwo, mieliśmy większą wolę walki, pokazaliśmy charakter, to powinno charakteryzować sportowców – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved