Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME M, gr. D: Estończycy postawili się Polakom, ale to biało-czerwoni odnieśli zwycięstwo

ME M, gr. D: Estończycy postawili się Polakom, ale to biało-czerwoni odnieśli zwycięstwo

fot. Patryk Głowacki

Biało-czerwoni rozpoczęli swój udział na mistrzostwach Europy od starcia z Estończykami. Podopieczni Vitala Heynena wygrali pierwszego seta, jednak kolejny padł łupem Estończyków. Trener Ghoerghe Cretu po drugim secie wymienił prawie cały skład i to podziałało na korzyść Polaków, którzy ostatecznie wygrali kolejne dwie odsłony meczu i całe spotkanie 3:1.

Początek spotkania to gra punkt za punkt obu drużyn. Dopiero podwójny blok duetu Fabian Drzyzga-Karol Kłos dawał Polakom dwupunktowe prowadzenie. Zostało one powiększone po wykorzystanym kontrataku przez Aleksandra Śliwkę (5:8). Biało-Czerwoni nie mieli problemów z kończeniem swoich ataków, a pierwszy błąd przytrafił się im kiedy Śliwka nie trafił w pomarańczowe. Dobrze także funkcjonował system blok-obrona, dzięki czemu mieli możliwość grania kontr. To właśnie po wykorzystaniu jednej z nich Dawid Konarski powiększył przewagę do czterech ,,oczek”, a pojedynczy blok Karola Kłosa nawet do pięciu (9:14). Drobne pomyłki jakie przytrafiały się ekipie Vitala Heynena w żaden sposób nie wpływały na wynik tej partii, gdyż nasi reprezentanci całkowicie kontrolowali jej przebieg. Blok Timo Tammemy na Kłosie nieco zmniejszył dystans dzielący obie ekipy, ale spora liczba błędów własnych naszych rywali w tym fragmencie seta nie dawała im możliwości zbliżenia się do Biało-Czerwonych. Dwa punkty stracone przez Polaków przy zagrywce Markkusa Keela sprawiły, że nasz szkoleniowiec poprosił jeszcze o przerwę, ale zaraz po niej Konarski uderzył nie do obrony i premierowa odsłona spotkania padła łupem mistrzów świata.



As serwisowy Timo Tammemy oraz dobre ataki Ardo Kreeka i Renee Teppana sprawiły, że to Estończycy lepiej weszli w tą partię. Dodatkowo punktowa zagrywka Martti Juhkamiego jeszcze dzielącą różnicę zwiększyła. Polacy w porównaniu do poprzedniego seta mieli spore problemy z przyjęciem serwisów swoich rywali, co od razu przełożyło się na ich skuteczność w ataku. W szeregi Biało-Czerwonych wkradło się też sporo niedokładności przez co zaczęli popełniać błędy własne. Po zagraniu w siatkę Artura Szalpuka na tablicy wyników było 11:7. Po raz kolejny z przyjęciem problemy miał Aleksander Śliwka wobec czego trener Heynen zmuszony był dokonać zmiany. Po wejściu na boisko Michał Kubiak od razu pokazał się z dobrej strony posyłając dwie dobre zagrywki (13:11). Chwilowy przestój jaki przytrafił się ekipie Gheorghe Cretu pozwolił naszym reprezentantom nie tylko doprowadzić do remisu, ale także wyjść na prowadzenie 14:13. Od tego momentu gra się wyrównała i punkty były zdobywane naprzemiennie przez obie drużyny. Świetne zawody rozgrywał Dawid Konarski, który był naszym najpewniejszym ogniwem w ataku. Niewykorzystana kontra przez Szalpuka, ,,czapa” na Mateuszu Bieńku oraz atak w siatkę tego zawodnika sprawiły, że zrobiło się 23:21. Zagrania Konarskiego doprowadziły do wyrównania i wszystko miało rozstrzygnąć się w grze na przewagi. W myśl hasła ,,kto zagrywa ten wygrywa” zwycięzcę seta wyłonił as serwisowy, dzięki czemu Estończycy wyrównali stan rywalizacji.

Od prowadzenia 2:0 rozpoczęli Estończycy trzeciego seta, a zmiany poczynione przez ich szkoleniowca przynosiły spodziewany efekt. Błąd podwójnego odbicia Fabiana Drzyzgi, a dodatkowo wykorzystanie kontrataku przez Hindreka Pulka zwiększyło różnicę do trzech ,,oczek”. Jednak całą przewagę podopieczni Cretu stracili w jednym ustawieniu, gdy Michał Kubiak popisywał się na lewym skrzydle swoimi charakterystycznymi zagraniami. W dalszym ciągu w ekipie naszych sąsiadów świetnie funkcjonował element zagrywki (8:7). W środkowym fragmencie seta prowadzenie zmieniało się bardzo często, jednak żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie choćby dwóch ,,oczek” więcej. Dopiero atak z przechodzącej piłki przez Pulka dawał tą minimalną przewagę naszym rywalom (14:12), ale nieczyste rozegranie Markkusa Keela doprowadziło do wyrównania. As serwisowy Piotra Nowakowskiego miał być sygnałem do ucieczki dla Biało-Czerwonych. Dwupunktowa przewaga utrzymywała się w dużej mierze dzięki pomyłkom Estończyków. Po serii zepsutych serwisów przez obie ekipy, Nowakowski ustawił skuteczny blok i zrobiło się 20:23. Do końca tej części meczu nic się już nie zmieniło i wybicie piłki przez Kubiaka po palcach blokujących zakończyło ten set.

Od połowy drugiego seta żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć swojemu rywalowi na więcej niż dwa ,,oczka” i podobna sytuacja miała miejsce także w czwartej części spotkania. Punkty były zdobywane naprzemiennie, akcje były krótkie i praktycznie w całości wygrywane atakiem. Polacy nie potrafili zablokować swoich rywali i to oni mieli cały czas punkt więcej. Ciężar gry wzięli na siebie Michał Kubiak wraz z Arturem Szalpukiem i to atak tego drugiego pozwolił Biało-Czerwonym wyjść na prowadzenie 11:10. Przy zagrywce Fabiana Drzyzgi w końcu podopiecznym Heynena udało się uciec na trzy punkty i od tego momentu wyraźnie przyspieszyli. Estończycy kolejny przestój zanotowali, kiedy w polu serwisowym pojawił się Mateusz Bieniek. Polskie skrzydła działały bezbłędnie, a gra naszych rywali załamywała się z każdą kolejną akcją (13:19). W tym momencie stało się jasne, że mistrzowie świata tego spotkania już nie przegrają. Po uderzeniu Kubiaka mieli aż siedem piłek setowych, a wykorzystali już pierwszą za sprawą bloku Bieńka – elementu, którego bardzo w tym pojedynku brakowało. Tym samym Polacy zainkasowali komplet punktów, ale nie przyszło im to ze spodziewaną łatwością. Estończycy zwłaszcza w drugim i trzecim secie byli równorzędnym rywalem, jednak ostatecznie musieli uznać wyższość bardziej doświadczonych rywali

Estonia – Polska 1:3
(22:25, 27:25, 22:25, 17:25)

Składy zespołów:
Estonia: Kreek (5), Toobal, Juhkami (6), Teppan (9), Taht (13), Tammemaa (8), Rikberg (libero) oraz Kollo (6), Raadik (8), Tamme (1), Aganits (2), Keel (3), Pulk (8), Maar (libero)
Polska: Konarski (17), Szalpuk (23), Drzyzga (2), Śliwka (4), Kochanowski (1), Kłos (1), Wojtaszek (libero) oraz Nowakowski (2), Muzaj, Komenda, Kubiak (15), Bieniek (8)

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D mistrzostw Europy siatkarzy

Polscy siatkarze w ME

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved