Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME M, gr. C: Rosjanie bezlitośni dla Słowenii, Finowie w tie-breaku lepsi od Turcji

ME M, gr. C: Rosjanie bezlitośni dla Słowenii, Finowie w tie-breaku lepsi od Turcji

fot. cev.eu

W słoweńskiej grupie C gospodarze turnieju mierzyli się z kadrą Rosji. Obrońcy mistrzowskiego tytułu nie dali rywalom zbyt wielu szans, choć mecz zdecydowanie mógł się podobać. Pomimo tego Słowenia musiała uznać wyższość Rosjan, którzy już są pewni pierwszego miejsca w grupie C. W drugim meczu tego dnia Finowie zagrali z Turkami i dzięki zwycięstwu w tie-breaku awansowali do kolejnej rundy. 

To gospodarze spotkania lepiej rozpoczęli to starcie, choć nie unikali również błędów własnych. W ataku, a także w polu serwisowym punktował Mitja Gasparini i Słoweńcy utrzymywali dwupunktową zaliczkę. Jedynie do momentu, w którym asem serwisowym popisał się Dmitrij Wołkow i to on do spółki z pozostałymi skrzydłowymi dał Sbornej prowadzenie (17:15). Jan Kozamernik wykorzystał piłkę przechodzącą, a po błędzie rywali to słoweńska ekipa prowadziła jednym oczkiem (20:19). Chwilę później punkt więcej mieli gracze z Rosji, którzy po dobrym bloku mogli cieszyć się z dwupunktowej przewagi (23:21). Mistrzowie Europy nie zwalniali tempa w końcówce, dwa potężne serwisy Wiktora Poletajew dały zwycięstwo jego drużynie w premierowej odsłonie.



Druga odsłona rozpoczęła się wyrównanej walki, w której jako pierwsi na prowadzenie wysunęli się Słoweńcy. Sygnał do ataku dał Jegor Kliuka, kończąc kontrę, a także popisując się asem serwisowym (9:7). W jego ślady chwilę później poszedł Poletajew, punktując tym elementem aż trzy razy z rzędu (14:9). Od tego momentu podopieczni Tuomasa Sammelvuo kontrolowali boiskowe wydarzenia (17:10), co prawda gospodarzom udało się jeszcze zmniejszyć straty, ale ponownie imponującą zagrywką popisał się Kliuka (22:17). W końcówce asa serwisowego na stronę rywali posłał jeszcze Gregor Ropret, ale kolejną zagrywkę już zepsuł.

Trzeci set wyraźnie lepiej rozpoczęli Rosjanie, po długiej wymianie, zakończonej mocnym atakiem Dmitrija Muserskiego, prowadzili już 4:1. Ba boisku nie brakowało ciekawych wymian, ale przeważnie zwycięsko wychodzili z nich gracze Sbornej. Punktowy serwis dołożył Igor Kobzar (8:3), przez chwilę jego team stanął i rywale zbliżyli się na trzy oczka, ale szybko mistrzom Europy udało im się odzyskać wysokie prowadzenie (16:10). W końcówce trener Sammelvuo zdecydował się na zmiany, co sprawiło, że gospodarze odrobili część strat (16:20). Ponownie jednak dał o sobie znać rosyjski blok (22:16), ale ekipa Alberto Giulaniego się nie poddawała, zza linii 9. metra mocnymi serwisami straszył rywali Alen Pajenk (20:23). Na nic się to nie zdało, bowiem Sborna nie dała sobie wyrwać prowadzenia, kończąc pojedynek atakiem Muserskiego.

Słowenia – Rosja 0:3
(21:25, 21:25, 21:25)

Składy zespołów:
Słowenia: Pajenk (5), Kozamernik (5), Gasparini (5), Vincić, Urnaut (6), Cebulj (7), Kovacić (libero) oraz Stern T. (8), Stern Z. i Ropret (3)
Rosja: Wolwicz (4), Wołkow (13), Muserski (11), Poletajew (13), Kliuka (6), Kobzar (4), Golubiew (libero) oraz Semyszew (2), Jakowlew (1) i Andrejew (libero)


Dobre ataki Adisa Lagumdziji dały Turkom prowadzenie 3:1 na początku seta. Cały czas trwała walka punkt za punkt, ale oczko więcej mieli gracze znad Bosforu (9:8). Potem jednak do głosu doszedł Markus Karuto i jego koledzy (14:12), to Karuto asem serwisowym podwyższył zaliczkę Finów (16:13). Swoje w ofensywie dołożył Tommi Siirila, ale po drugiej stronie siatki swoje akcje kończył Dogukan Ulu (16:20). W końcówce zespół Joela Banksa nie oddał swojej inicjatywy i po udanej akcji Siirili wygrał premierową odsłonę. Turcy nie podłamali się poprzednią partią i już na początku kolejnej prowadzili 7:3 po asie Lugamdziji, to on był w tym pojedynku wyraźnym liderem swojego zespołu. Finowie nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze dysponowanych rywali (9:15), którzy raz po raz pewnie kończyli akcje własne, nie dając szans ekipie po drugiej stronie siatki (19:13). Dobrze w ofensywie radził sobie także Yigit Gulmezoglu (22:13) i jego zespół nie pozostawił już złudzeń rywalom w tej partii tego spotkania.

Gra punkt za punkt otworzyła trzecią część meczu (3:3), po fińskiej stronie siatki dobrze spisywał się Urpo Sivula (9:7). Jego zespół zaczął jednak popełniać błędy własne, co wykorzystywali siatkarze Nedima Ozbeya (13:11). Raz po raz punktował Lagumdzija (16:13), dodatkowo asa serwisowego dołożył Izzet Unver, zwiększając prowadzenie Turków do pięciu oczek (18:13). Zespół z Turcji poszedł za ciosem (24:17) i pewnie triumfował w tej odsłonie 25:18. To Finowie punktowali na początku kolejnej partii (4:1), ale błyskawicznie do gry włączyli się tureccy siatkarze (6:6). Na parkiecie trwała wymiana ciosów, w której żadna z drużyn nie była w stanie przechylić szali na swoją korzyść (13:13). Tommi Siirila i Sivula sprawili, że zespół z Finlandii odskoczył na dwa punkty (18:16). Siirila dzielił i rządził (20:18), ale w końcówce jego zespół znów zaczął się mylić (22:22). Podopieczni Joela Banksa zmobilizowała się w końcówce, Siirila dał im setbola, a zepsuty serwis po drugiej stronie siatki doprowadził do tie-breaka.

W decydującej odsłonie do gry wzięli się Finowie, dobrze prezentował się Sauli Sinkkonen, wspomagał go Antti Siltala i po asie serwisowym Eemiego Tervaporttiego Finlandia mogła cieszyć się z trzech oczek przewagi (9:6). Ekipa znad Bosforu nie była w stanie odrobić swoich strat (9:12). Urpo Sivula dał Finom meczbola (14:10) i chociaż swój zespół próbował do walki pociągnąć jeszcze Yigit Gulmezoglu oraz Adis Lagumdziją (12:14), to gracze z północnej Europy już nie odpuścili i dzięki triumfie w tie-breaku zagrają w kolejnej rundzie mistrzostw Europy.

Finlandia – Turcja 3:2
(25:20, 15:25, 18:25, 25:23, 15:12)

Składy zespołów:
Finlandia: Tervaportti (3), Siltala (16), Ronkainen (2), Siirila (17), Sivula (14), Kaurto (10), Kerminen (libero) oraz Suihkonen, Krastins (7), Sinkkonen (3), Kaislasalo, Lankinen i Ivanov
Turcja: Gungor, Eksi (2), Gulmezoglu (14), Lagumdzija (40), Karasu (1), Ulu (14), Mert (libero) oraz Avci, Unver (4) i Savas (9)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. C mistrzostw Europy mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved