Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > M. Chadała: Jesteśmy zespołem i każdy jest potrzebny

M. Chadała: Jesteśmy zespołem i każdy jest potrzebny

fot. Karolina Koster

ZAKSA pokonała turecki zespół 3:0, ale mimo wyniku mecz był niezwykle emocjonujący i udowodnił, że zawsze należy walczyć do końca. – Trenujemy wszyscy, wygrywamy wszyscy, przegrywamy wszyscy. Jesteśmy zespołem i każdy jest potrzebny – stwierdził po meczu asystent trenera, Michała Chadała.

Mecz z turecką drużyną wygraliście 3:0, ale pomimo wyniku to nie był łatwy mecz…



Michał Chadała: – Bardzo się cieszymy z wygranej. Mecz był ciężki, wszyscy pewnie powiedzą, że pierwszy set był łatwy, bo przecież wygraliśmy do 12. Ale wynik to odzwierciedlenie tego, że my zagraliśmy bardzo dobrze taktycznie, nasza zagrywka była świetna, dobrze również spisywaliśmy się w obronie, więc wszystko to, co założyliśmy, sprawdziło się. W kolejnej partii drużyna turecka poprawiła swoją grę. Mówi się o siatkówce, że to jest piękny sport po 24 punkcie, nam udało się te dwie emocjonujące końcówki wygrać. Bardzo nam pomogli kibice, których może nie było bardzo dużo, ale swoim dopingiem dali nam wiarę w siebie oraz wolę walki. Już w piątek gramy kolejny mecz, więc nie pozostaje nam nic innego, jak zamknąć rozdział „Stambuł”, a rozpocząć rozdział pod tytułem  „Będzin”.

W środowisku siatkarskim mówi się, że ZAKSA trafiła na trudną grupę w Lidze Mistrzów, zgadzasz się z tym stwierdzeniem?

– Sądzę, że to nie powinno mieć znaczenia, kto w jakiej grupie się znajdzie. W Lidze Mistrzów nie ma łatwych grup. Jesteśmy mistrzami Polski, jeśli chcemy zawojować Europę, to musimy wygrywać z każdym. Losowanie było jakiś czas temu, obecnie nie jest ważne, kogo mamy w grupie. Najważniejsze dla nas to dobrze grać i wygrywać jak najwięcej meczów.

Myślisz, że kluczem do zwycięstwa był dzisiaj drugi set, w którym zdołaliście odrobić duże straty punktowe i wygrać seta?

– Chyba można tak powiedzieć. Rozpoczęliśmy pogoń za punktami, troszkę szaleńczo, ale udało się i z tego należy się cieszyć. Czy to było kluczem do wygranej? Możliwe, że tak. Na pewno mentalnie wygrana w drugim secie nam bardzo pomogła. Każda wygrana końcówka seta, gdzie walczy się punkt za punkt, jest ogromnie ważna dla mentalności drużyny.

Jeżeli to nie było kluczem do zwycięstwa, to co nim było?

– Moim zdaniem zwyciężyliśmy całą naszą grą. My wygraliśmy z nimi do 12, a sami nie chcieliśmy do tego dopuścić. W pewnym momencie Ferdinando de Giorgi powiedział, że nie możemy tego tak zostawić, bo to może wpłynąć na cały mecz. Zawodnicy się spięli w sobie, widać było, że grają mądrze, realizują założenia taktyczne. Widać było, że nie wszyscy grają siłową siatkówkę, niektórzy postawili na techniczne rozwiązania, taką grę lubi Kevin Tillie oraz Sam Deroo. Fajne jest to, że chłopaki się nie poddali, zaczęli walczyć i udało im się.

W drugim secie przy kilkupunktowej przewadze rywali weszli na boisku Dominik Witczak oraz Grzegorz Pająk i odmienili losy seta.

– Tak, chłopaki dali świetną zmianę. Nikt nie powiedział, że ci, którzy stoją w kwadracie dla rezerwowych, nie dostaną możliwości grania. Zarówno Grzesiek, jak i Dominik pokazali, że są potrzebni drużynie. Tak samo jak Rafał, Patryk czy reszta zespołu. Trenujemy wszyscy, wygrywamy wszyscy, przegrywamy wszyscy. Jesteśmy zespołem i każdy jest potrzebny.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved