Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Żygadło: Musimy myśleć o własnej grze

Łukasz Żygadło: Musimy myśleć o własnej grze

fot. KPS Stocznia Szczecin

W jednym z hitów ósmej kolejki PlusLigi zmierzyły się ze sobą Stocznia Szczecin oraz Cerrad Czarni Radom. Po stojącym na wysokim poziomie, pełnym emocji spotkaniu górą okazali się podopieczni Michała Mieszka Gogola, którzy przerwali serię sześciu zwycięstw przeciwników. – Wydaje mi się, że zagrywka była bardzo istotnym elementem, ale również wejście w pierwszy set było ważne – powiedział po meczu rozgrywający Stoczni Łukasz Żygadło.

Już od początku premierowej odsłony spotkania siatkarze z Pomorza Zachodniego postawili przeciwnikom trudne warunki, bardzo szybko zbudowali przewagę, którą stopniowo powiększali. Zdominowali oni radomian, zwyciężyli w pierwszej partii 25:16. Drugi set miał już o wiele bardziej wyrównany przebieg, ale i tak wygrali go szczecinianie, którzy zagrali skuteczniej w końcówce. – Wydaje mi się, że zagrywka była bardzo istotnym elementem, ale również wejście w pierwszy set było ważne. Dobrze czytaliśmy grę, wychodziły nam założenia, które powiedziano przed meczem, więc to było takim pozytywnym impulsem na początku tego spotkania – przyznał Łukasz Żygadło.



W trzecim secie szczecinianie prowadzili już 13:8, jednak nie byli w stanie postawić kropki nad i. Popełniali także coraz więcej błędów. Radomianie nabrali animuszu, prezentowali się coraz lepiej, zwyciężyli trzeciego seta 25:22 i przedłużyli spotkanie. – Wkradła się może jakaś niepewność, zrobiliśmy kilka niepotrzebnych błędów w ataku. To spowodowało, że zespół z Radomia nas doszedł i wygrał tę partię – stwierdził rozgrywający. Zadania nie ułatwiał fakt, że siatkarze Stoczni musieli radzić sobie bez swojego libero Adriana Mihułki, zastąpić go musiał nominalny przyjmujący Marcin Wika. Podopieczni Michała Mieszka Gogola rozstrzygnęli jednak czwartego seta na swoją korzyść, zwyciężyli w całym spotkaniu 3:1. – Generalnie kilku zawodników u nas się nie czuło najlepiej, więc jestem zadowolony, że mimo problemów, które mieliśmy w niedzielę, wygraliśmy to spotkanie – dodał Żygadło.

Siatkarze ze Szczecina zrehabilitowali się za ostatnią wyjazdową porażkę z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. – Chcieliśmy przede wszystkim zagrać bez takiej ilości błędów własnych, szczególnie na zagrywce. Moim zdaniem to właśnie było naszym mankamentem w Zawierciu – powiedział Łukasz Żygadło. Następne spotkanie podopieczni Michała Mieszka Gogola zagrają w sobotę, na wyjeździe zmierzą się z GKS-em Katowice. – My cały czas musimy myśleć o własnej grze. Kiedy jesteśmy skoncentrowani, to wydaje mi się, że to od nas bardzo dużo zależy – zakończył rozgrywający.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved