Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Łukasz Żygadło: Jest duża niepewność

Łukasz Żygadło: Jest duża niepewność

fot. iranvolleyball.com

– Była bardzo duża presja, aby w tym roku wygrać ligę. Przez cały sezon byliśmy na pierwszym miejscu. Niestety, nie mogliśmy rozegrać ostatniego meczu. Mam nadzieję, że pojawi się taka możliwość i wywalczę kolejne mistrzostwo kraju w karierze – powiedział Łukasz Żygadło, który w tym sezonie bronił barw katarskiego Al Arabi.

Łukasz Żygadło ostatni sezon spędził w Katarze, gdzie bronił barw Al Arabi. Jego drużyna miała szansę na mistrzostwo kraju, ale również tam sezon nie został dokończony, choć do rozegrania poszczególnym zespołom została tylko jedna kolejka. – Sytuacja wygląda tak jak w każdym innym miejscu teraz na świecie. Wszystko jest zablokowane. Liga została przesunięta na wrzesień. Tak naprawdę został nam jeden mecz do rozegrania, bo tutaj nie ma play-off. Jesteśmy na pierwszym miejscu z dwoma punktami przewagi. Ostatni mecz został przełożony na wrzesień wraz z pucharami, które miały odbyć się po zakończeniu ligi – skomentował Łukasz Żygadło, który nie ukrywa, że w Katarze, podobnie jak w innych zakądkach świata, rozmowy transferowe z zawodnikami zostały wstrzymane. – Jest duża niepewność. Miałem informację, że działacze klubu byli zadowoleni z mojej gry, więc rozmowy na kolejny sezon lub na dogranie obecnego sezonu na pewno będą trwały. Teraz jednak wszyscy w Katarze czekają na to, aby wrócić do normalności – dodał doświadczony rozgrywający.



W Katarze władze również zdecydowały się na wprowadzenie szeregu obostrzeń, które mają przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronawirusa. – Wszystko jest zamknięte poza sklepami spożywczymi i aptekami. Kilka sektorów działa w ograniczonych godzinach. Ludzie starają się respektować założenia i nie wychodzić z domów. Wszystkie miejsca publiczne i parki są zamknięte – podkreślił zawodnik, który odniósł się także do liczby zakażonych tamtejszych obywateli. – Oficjalnie mówi się o około 600 zakażonych. Pamiętajmy, że Katar jest wielkości województwa świętokrzyskiego. Ma około pół miliona mieszkańców. Największe zagrożenie stanowią przyjezdni. W ostatnim okresie Katarczycy, którzy studiowali czy pracowali za granicą, byli ściągani tu na kwarantannę. Lokowani byli od razu w hotelach chronionych, aby nie mogli z nich wychodzić. Tylko wśród tych osób pojawiły się zakażenia, ale są one odizolowane od pozostałej części społeczeństwa. Wydaje się, że sytuacja jest kontrolowana. Każdy liczy na to, że około 20 kwietnia będzie można wewnętrznie powoli wracać do normalności z zachowaniem blokady lotniska – dodał.

Wprawdzie Łukasz Żygadło rozważał powrót do Polski, ale ostatecznie zdecydował się na oczekiwanie w Katarze na dalszy rozwój sytuacji. – Musiałem czekać na decyzję federacji o przeniesieniu ligi. Ta decyzja została podjęta na tyle późno, że już wszystkie loty do Polski zostały odwołane. Pojawiła się też blokada granic, więc postanowiłem, że poczekam na rozwój sytuacji. Szukałem jakiegoś rozwiązania, ale chciałem uniknąć lotnisk i długich połączeń, więc czekam w Katarze na dalszy rozwój wypadków – zaznaczył wicemistrz świata z 2006 roku.

Katar to dość egzotyczny kierunek siatkarski. Żygadło nie ukrywa, że jest wiele różnic, ale wspólną cechą jest chęć odnoszenia zwycięstw. – W Katarze jest inna specyfika, ale jedno jest wspólne – chęć do wygrywania. Są ludzie, którzy są pasjonatami siatkówki. Al Arabi nie miał mistrzostwa przez ostatnie trzy, cztery lata, więc była bardzo duża presja, aby w tym roku wygrać ligę. Przez cały sezon byliśmy na pierwszym miejscu. Niestety, nie mogliśmy rozegrać ostatniego meczu. Mam nadzieję, że pojawi się taka możliwość i wywalczę kolejne mistrzostwo kraju w karierze – podkreślił polski rozgrywający.

Jest on optymistą. Według niego po pandemii życie powoli będzie wracać do normy, a hale siatkarskie ponownie zapełnią się kibicami. – Uważam, że wszystko zależy od tego jak każdy kraj upora się z epidemią. Jeśli zostanie ona opanowana, to wydaje się, że nie powinno być problemu. Oczywiście, wszystkie standardy higieny zawsze powinny być przestrzegane. To powinno być normą, a nie zawsze tak jest. Jeśli tak będzie, to wszystko wróci do normy – zakończył Łukasz Żygadło.

źródło: opr. własne, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved